Wynik jakości w sieci wyszukiwania
Jeden z sygnałów sprawdzanych w audycie. Niski wynik jakości prowadzi zwykle wprost do przepłaconych kliknięć.
Sprawdzam Twoje konto Google Ads pod kątem przepalanego budżetu, błędów w konwersjach i niewykorzystanego potencjału. Dostajesz pisemny raport z konkretną listą rzeczy do poprawy - uporządkowaną od najważniejszych.
Tak najczęściej wygląda konto, które trafia do audytu. Po uporządkowaniu wynik rośnie - a wraz z nim sprzedaż.
Budżet schodzi z konta każdego dnia, a Ty nie wiesz dokładnie, za co płacisz i co realnie sprzedaje.
Kampanie kiedyś działały, ale wyniki spadły i nikt nie potrafi jasno powiedzieć dlaczego.
Agencja przysyła raporty pełne wykresów, ale sprzedaż nie rośnie, a pytania zbywa ogólnikami.
Dopiero startujesz z Google Ads i nie chcesz przepalić pieniędzy na uczeniu się na własnych błędach.
Audyt Google Ads to niezależny przegląd konta reklamowego według stałej listy kontrolnej: pomiaru konwersji, struktury kampanii, słów kluczowych, jakości reklam i rozkładu budżetu. Kończy się pisemnym raportem z listą poprawek uszeregowaną według wpływu na wynik.
Struktura konta, słowa kluczowe i wykluczenia, śledzenie konwersji z GA4, jakość reklam, strategie ustalania stawek, budżet i marnotrawstwo, Performance Max z feedem produktowym oraz strony docelowe. Pierwsze wnioski wracają w 1-2 dni robocze.
Bez wykluczających słów kluczowych pieniądze idą na zapytania z frazami „za darmo”, „praca” czy „jak samemu”. To ruch, który nie ma szans zamienić się w sprzedaż, a rośnie z każdym tygodniem emisji.
Kampania raportuje wtedy świetny wynik, a realny przyrost sprzedaży jest dużo mniejszy. Audyt rozdziela ruch brandowy od generycznego, żeby było widać, ile Performance Max faktycznie dokłada.
Wartość wpisana „na oko” sprawia, że kampania rośnie na produktach, na których firma traci. Punktem odniesienia musi być marża konkretnej kategorii, a nie średnia z całego konta.
Szacunek z kont, które przeglądałem: tyle wydatków nie ma szans zamienić się w sprzedaż. Najczęstsze źródła to brak wykluczeń, kanibalizacja fraz brandowych i kampanie bez zwrotu, których od miesięcy nikt nie wstrzymał.
Freelancerzy wyceniają go najczęściej na 900-2000 zł, a rozbudowane audyty agencyjne sięgają 4000 zł (stan: lipiec 2026). Cena rośnie razem z wielkością konta i liczbą kampanii objętych analizą.
Audyt Google Ads to dokładny przegląd Twojego konta reklamowego, który pokazuje, co działa, co przepala budżet i co można poprawić od ręki. To nie ogólne porady, tylko konkretna diagnoza Twojego konkretnego konta - poparta liczbami.
Analizuję strukturę kampanii, słowa kluczowe, jakość reklam, ustawienia konwersji, strategie stawek i marnotrawstwo budżetu. Efektem jest pisemny raport z listą rekomendacji uporządkowaną według wpływu na wynik - od „napraw natychmiast” po „dłuższa optymalizacja”.
Audyt to też najtańszy sposób, żeby sprawdzić, czy Twoje konto jest prowadzone dobrze - zanim zdecydujesz o większym budżecie, zmianie agencji czy konsultacjach Google Ads.
Łącznie 48 punktów kontrolnych w 8 obszarach - wszystko, co realnie decyduje o kosztach i sprzedaży, nie tylko powierzchowne „klika się czy nie”. Pełną listę rozwiniesz pod kartami.
Logika podziału kampanii i grup reklam, rozdzielenie marki od ruchu generycznego, nakładające się kampanie, porządek w koncie.
Trafność słów, typy dopasowań, lista wykluczających słów kluczowych, zapytania przepalające budżet w raporcie wyszukiwanych haseł.
Poprawność liczenia konwersji, duplikaty, konwersje wspomagane, integracja z Google Analytics 4 i Google Tag Manager. Bez tego optymalizacja jest ślepa.
Wynik jakości, trafność i liczba reklam w grupach, komplet rozszerzeń (linki, objaśnienia, ceny), zgodność przekazu ze stroną docelową.
Dobór strategii (tCPA, tROAS, maks. konwersje) do celu i ilości danych, realny wpływ automatów na koszt pozyskania i ROAS.
Gdzie ucieka budżet: nietrafny ruch, słabe pory i lokalizacje, urządzenia, kampanie bez zwrotu. Konkretne miejsca do odcięcia.
Konfiguracja PMax i kampanii produktowych, jakość pliku produktowego w Merchant Center, wykluczenia i sterowanie tym, co automat naprawdę robi.
Spójność reklama - strona, szybkość, czytelność oferty i formularzy. Najlepsza kampania nie uratuje strony, która nie konwertuje.
Pełny przykład takiej analizy w praktyce zobaczysz w portfolio case study Google Ads - z realnymi danymi z kont.
Każde konto jest inne, ale błędy się powtarzają. Te sześć problemów wraca w audytach najczęściej - i każdy z nich po cichu podnosi koszt konwersji.
Raport wyszukiwanych haseł nieprzeglądany od miesięcy. Budżet idzie na frazy typu „za darmo”, „praca” czy „jak samemu” - ruch, który nigdy nie kupi.
Performance Max zbiera konwersje, które i tak by przyszły z frazy brandowej. Raport wygląda świetnie, realny przyrost sprzedaży jest dużo mniejszy.
Częste, nerwowe zmiany stawek i budżetów resetują uczenie się algorytmu. Konto nigdy nie wychodzi na stabilną efektywność.
Algorytm widzi tylko liczbę konwersji, nie ich wartość. Optymalizuje pod tanie transakcje i mikrocele zamiast pod zysk i marżę.
Domyślne ustawienie obejmuje osoby „zainteresowane” lokalizacją - firma lokalna z Poznania płaci za kliknięcia z drugiego końca Polski albo zza granicy.
Docelowy ROAS albo CPA ustawiony „na oko”, bez policzenia rentowności. Kampania skaluje ruch, na którym firma realnie traci.
Wszystkie te punkty wchodzą w zakres 48 punktów kontrolnych. W raporcie dostajesz nie tylko listę problemów, ale i kolejność, w jakiej warto je naprawiać.
Czytelny dokument z analizą Twojego konta - zrozumiały także bez wiedzy technicznej. Zostaje u Ciebie na zawsze.
Rekomendacje uporządkowane według wpływu na wynik - wiesz, co naprawić natychmiast, a co może poczekać.
Zmiany, które możesz wdrożyć od ręki i odczuć efekt w kilka dni - często to one zwracają koszt całego audytu.
Jasne kolejne kroki: co zrobić samodzielnie, a gdzie warto wejść w stałą współpracę lub konsultacje.
Poniżej przykładowy wycinek: cztery ustalenia w formie, w jakiej trafiają do dokumentu. Każde ma obszar, opis tego, co realnie się dzieje, i priorytet naprawy.
| Obszar | Ustalenie | Priorytet |
|---|---|---|
| Pomiar konwersji | Konwersja „Kontakt” zlicza każde wejście na stronę podziękowania, także po odświeżeniu. Liczba leadów w raportach zawyżona o około jedną piątą. | krytyczny |
| Struktura kampanii | Kampania Performance Max przejmuje zapytania z nazwą firmy, które obsługuje już kampania brandowa. Konto płaci wyższą stawkę za ruch, który i tak był jego. | krytyczny |
| Słowa kluczowe | Brak wykluczeń dla zapytań informacyjnych i rekrutacyjnych („praca”, „opinie”, „za darmo”). Kilka procent budżetu miesięcznie idzie na ruch bez intencji zakupowej. | ważny |
| Podział budżetu | Większość budżetu w kampanii o najniższym zwrocie, przy jednoczesnym ograniczeniu budżetem kampanii, która zwraca ponad dwa razy więcej. | ważny |
To wycinek złożony z ustaleń, które powtarzają się najczęściej - bez nazw klientów i bez konkretnych kwot. W pełnym raporcie każde ustalenie ma dodatkowo wskazanie, co dokładnie zmienić i w jakiej kolejności.
Bez spotkań i zobowiązań. Cały proces możemy poprowadzić mailowo, w tempie, które Ci pasuje.
Piszesz krótko o swojej sytuacji i nadajesz dostęp do konta na poziomie tylko do odczytu. Nic nie zmieniam bez Twojej wiedzy.
Przeglądam wszystkie obszary z zakresu audytu, sięgam do danych historycznych i wyszukiwanych haseł.
Dostajesz pisemny raport z listą priorytetów i szybkimi wygranymi - konkretnie, co i dlaczego poprawić.
Odpowiadam na pytania. Wdrażasz zmiany sam, zlecasz mi je lub przechodzimy do stałej współpracy - jak wolisz.
Bezczynność nic nie kosztuje na starcie, ale konto przepala budżet dalej. Pełna obsługa agencyjna wiąże umową i stałym abonamentem, zanim ktokolwiek sprawdzi, co realnie jest do naprawy. Audyt Google Ads jest krokiem pośrednim: dowiadujesz się, co jest nie tak, bez zobowiązania i bez opłaty na wejściu.
| Nic nie zmieniam | Pełna obsługa agencji | Audyt Google Ads | |
|---|---|---|---|
| Koszt na start | 0 zł, ale budżet przepala się dalej | wysoki, stała umowa | 0 zł - bezpłatnie |
| Wiesz, co jest nie tak | ✕ | ~ | ✓ |
| Zobowiązanie | brak | umowa | brak |
| Konkretny plan poprawy | ✕ | ~ | ✓ |
| Decyzja po Twojej stronie | ~ | ✕ | ✓ |
Płacisz za obsługę, ale nie wiesz, czy ktoś naprawdę pracuje na Twoim koncie? To jeden z najczęstszych powodów audytu. Oto, co wychodzi w takich analizach najczęściej.
Raporty pokazują świetne wyniki, bo ta sama sprzedaż liczy się dwa albo trzy razy. Audyt konfrontuje liczby z GA4 i rzeczywistością.
Budżet idzie na frazy z nazwą Twojej firmy - tanie kliknięcia, które i tak by przyszły. Efekt wygląda dobrze tylko w raporcie.
Sprawdzam dziennik zmian na koncie. Bywa, że przez wiele tygodni nikt nie wykonał na koncie żadnej realnej pracy.
Kampania Performance Max bez wykluczeń i kontroli miejsc docelowych. Automat wydaje, nikt nie sprawdza na co.
Raporty pełne wykresów, w których brakuje jednego: kosztu pozyskania i zwrotu z budżetu. Audyt sprowadza rozmowę do tych dwóch liczb.
Konto założone na agencję zamiast na Ciebie - przy zmianie wykonawcy tracisz historię i dane. Audyt wykrywa to, zanim będzie bolało.
Sprawdzam to wszystko i mówię wprost, czy obecna obsługa robi swoje. Dostajesz niezależną drugą opinię na piśmie - decyzja zawsze należy do Ciebie.
Które chcą wycisnąć więcej z PMax, Shoppingu i feedu produktowego bez podnoszenia budżetu.
Pozyskującym leady, którym zależy na jakości zapytań i niższym koszcie pozyskania klienta.
Reklamującym się w okolicy, które chcą sprawdzić, czy budżet trafia do właściwych odbiorców.
Zanim zwiększą budżet - żeby mieć pewność, że konto jest na to gotowe i pieniądze nie pójdą w błoto.
Samodzielny specjalista Google Ads z ponad 15-letnim doświadczeniem. Prowadzę i audytuję kampanie w e-commerce, B2B i usługach lokalnych, na 29 rynkach zagranicznych. Audyt wykonuję osobiście - to nie automatyczny raport z narzędzia, tylko realna analiza człowieka, który prowadzi konta na co dzień. Poznaj moją historię →
Oba konta zaczęły od audytu, który wskazał, gdzie ucieka budżet. Dane pochodzą z kont klientów i są prezentowane za ich zgodą.
Każda próba zwiększenia budżetu kończyła się spadkiem ROAS. Audyt wykazał niekompletny pomiar (brak Consent Mode V2), słaby feed produktowy i strukturę Performance Max, która dusiła skalowanie.
Dużo formularzy, mało realnych spraw. Audyt wykazał budżet przepalany na frazy poradnikowe, brak śledzenia telefonów i optymalizację pod każdy formularz zamiast pod sprawy z potencjałem.
Więcej analiz z e-commerce, B2B i usług lokalnych: wszystkie case study Google Ads.
Ocena 5,0 na podstawie 102 opinii w Google. Zobacz wszystkie →
Bardzo rzeczowa i konkretna komunikacja. Od razu widać, że Pan Artur wie, o czym mówi - wskazał miejsca, o których nawet nie wiedzieliśmy, że tracimy budżet.
Krzysiek KuśmierekPan Artur prowadzi nasze kampanie z dużym zaangażowaniem. Szybko odpowiada, wszystko jasno tłumaczy. Mamy poczucie, że konto jest pod stałą kontrolą.
Wojciech GacWidać szeroką wiedzę i kompleksowe podejście do analizy. Od razu wyłapuje słabe punkty kampanii i nakierowuje na rozwiązania. Rzetelny specjalista!
Paulina MinkiewiczWspółpraca z Arturem to zupełnie inny poziom. Konkret zamiast lania wody, raporty, które rozumiem, i realny wpływ na sprzedaż. Polecam.
Adam KroczekSzacunek na podstawie skali błędów, które najczęściej znajduję w audytowanych kontach. Dokładną odpowiedź da dopiero audyt.
Dla przykładu: przy budżecie 10 000 zł netto miesięcznie i koncie prowadzonym samodzielnie typowa skala marnotrawstwa to 20-35%, czyli 2000-3500 zł miesięcznie i 24 000-42 000 zł w skali roku. Konto prowadzone przez agencję lub freelancera mieści się zwykle w przedziale 10-25%, a konto ze specjalistą, ale bez audytu od ponad pół roku - w przedziale 15-30%. To szacunek oparty na skali błędów, które najczęściej znajduję; dokładną liczbę dla Twojego konta pokaże dopiero audyt.
Google ocenia każde słowo kluczowe w skali 1-10. Ten wynik działa jak mnożnik ceny: przy tej samej pozycji reklamy konto z wynikiem 8 płaci za kliknięcie wyraźnie mniej niż konto z wynikiem 4. Dlatego audyt nie kończy się na stawkach - sprawdzam, skąd bierze się Twój koszt.
Czy Twoje reklamy w ogóle zachęcają do kliknięcia na tle konkurencji. Niski CTR to sygnał dla Google, że reklama słabo pasuje do intencji - i wyższy koszt każdej wizyty.
Czy treść reklamy odpowiada frazie, na którą się wyświetla. Grupy reklam z workiem luźno powiązanych słów kluczowych zaniżają trafność całego konta.
Czy strona, na którą prowadzi reklama, odpowiada obietnicy z tekstu reklamy i szybko się ładuje. To komponent najczęściej ignorowany - i najdroższy w skutkach.
W audycie sprawdzam rozkład Wyniku Jakości per kampania i fraza oraz wskazuję, który z trzech komponentów Google ocenia „poniżej średniej” - bo to on wyznacza najtańszą drogę do obniżenia kosztów. Więcej o samym mechanizmie piszę w artykule o Wyniku Jakości w praktyce.
Nic - audyt jest u mnie w całości bezpłatny: analiza konta w 48 punktach i pisemny raport z listą poprawek za 0 zł, bez zobowiązań. Na rynku audyt Google Ads kosztuje od ok. 500 do 4000 zł netto - freelancerzy wyceniają go najczęściej na 900-2000 zł, rozbudowane audyty agencyjne sięgają 4000 zł.
Dlaczego bezpłatnie? Audyt to najlepszy sposób, żebyś zobaczył, jak pracuję, zanim komukolwiek powierzysz konto. Część firm wdraża raport samodzielnie i na tym kończymy - część po audycie zostaje u mnie na stałe. Żadna z tych decyzji nie jest warunkiem.
Wolisz od razu oddać prowadzenie konta? Honorarium stałej obsługi to 15% budżetu, min. 800 zł netto/mies. - zobacz cennik Google Ads.
Nie ma tu Twojego pytania? Napisz - odpowiadam zwykle tego samego dnia.
Zamów audyt →Audyt jest u mnie w całości bezpłatny - zarówno analiza konta, jak i pisemny raport z rekomendacjami. Na rynku audyt Google Ads kosztuje zwykle od 500 do 4000 zł netto: freelancerzy wyceniają go najczęściej na 900-2000 zł, a rozbudowane audyty agencyjne sięgają 4000 zł (stan: lipiec 2026).
Bo to najlepszy sposób, żebyś sprawdził, jak pracuję, zanim komukolwiek powierzysz konto. Część firm wdraża raport samodzielnie i na tym kończymy, część po audycie decyduje się na stałą współpracę. Obie opcje są w porządku - audyt niczego nie warunkuje.
Wstępną informację zwrotną dostajesz zwykle w ciągu 1-2 dni roboczych od nadania dostępu. Pełny pisemny raport, w zależności od wielkości konta, przygotowuję najczęściej w kilka dni roboczych.
48 punktów kontrolnych w 8 obszarach: struktura konta, słowa kluczowe i wykluczenia, śledzenie konwersji i GA4, jakość reklam, strategie stawek, budżet i marnotrawstwo, Performance Max z feedem produktowym oraz strony docelowe. Pełną listę punktów rozwiniesz w sekcji zakresu wyżej.
Wystarczy dostęp do konta Google Ads na poziomie tylko do odczytu (oraz, jeśli to możliwe, do Google Analytics 4 i Merchant Center). Niczego nie zmieniam bez Twojej wiedzy - audyt to wyłącznie analiza.
Audyt to diagnoza - systematyczny przegląd konta punkt po punkcie, zakończony raportem. Konsultacje Google Ads wychodzą od Twoich pytań: omawiamy decyzje, strategię i konkretne wdrożenia. Obie usługi są bezpłatne, a audyt często jest pierwszym krokiem przed konsultacjami lub stałą współpracą.
Tak. Sprawdzam konfigurację kampanii Performance Max i produktowych, jakość feedu w Merchant Center oraz wykluczenia - czyli to, czy realnie sterujesz tym, co robi automat, czy oddajesz mu budżet w ciemno.
Pisemny raport z analizą konta, listę rekomendacji uporządkowaną według wpływu na wynik, zestaw szybkich wygranych do wdrożenia od ręki oraz plan kolejnych kroków. Dokument zostaje u Ciebie na stałe.
Przy aktywnej optymalizacji rozsądny rytm to pełny przegląd co kwartał, przy stabilnych kampaniach - minimum raz na pół roku. Obowiązkowo: po przejęciu konta od poprzedniego wykonawcy, przed skalowaniem budżetu i po większych zmianach w samym Google Ads.
Najwięcej pokazuje na koncie z co najmniej 2-3 miesiącami aktywnych kampanii - wtedy jest wystarczająco dużo danych, żeby odróżnić błędy od przypadku. Jeśli dopiero startujesz, lepszym punktem wejścia będzie konsultacja i plan startu zamiast audytu.
Tak, to jeden z najczęstszych powodów audytu. Sprawdzam historię zmian, sposób liczenia konwersji, udział brandu w wynikach i realny zwrot z budżetu, a potem opisuję na piśmie, co jest robione dobrze, a co wymaga poprawy. Decyzję o dalszej współpracy podejmujesz sam.
Audyt kończy się raportem - wdrożenie należy do Ciebie lub Twojego obecnego wykonawcy. Jeśli wolisz, mogę wdrożyć rekomendacje w ramach stałej współpracy, ale to zawsze osobna, niezobowiązująca decyzja.
Nie. Nie podpisujesz umowy, nie zostawiasz danych karty, a raport zostaje u Ciebie niezależnie od tego, co zdecydujesz dalej. Jedyne, czego potrzebuję, to dostęp do konta w trybie odczytu.
Audyt agencyjny to zwykle praca zespołu według stałego szablonu - bywa solidny, ale najczęściej jest płatnym wstępem do sprzedaży obsługi (1500-4000 zł netto). U niezależnego specjalisty analizę od początku do końca robi ta sama osoba, która podpisuje się pod wnioskami nazwiskiem.
U mnie audyt jest bezpłatny, obejmuje 48 punktów kontrolnych i kończy się pisemnym raportem - niezależnie od tego, czy zdecydujesz się na dalszą współpracę.
Wspieram zarówno liderów rynku, jak i ambitne firmy z sektora MŚP.
Zamów bezpłatny audyt Google Ads. Bez spotkań, bez zobowiązań - opisz krótko swoją sytuację, a ja odezwę się z kolejnymi krokami.
Zamów bezpłatny audyt →Audyt dopasowuję do specyfiki konta i rynku. Wszystkie formy audytów i konsultacji zebrałem na stronie doradztwa marketingowego, a poniżej zobaczysz powiązane obszary Google Ads, którymi się zajmuję:
Punkty kontrolne audytu odwołują się do oficjalnych wytycznych Google. Możesz zweryfikować je samodzielnie, zanim zamówisz analizę u kogokolwiek.
Jeden z sygnałów sprawdzanych w audycie. Niski wynik jakości prowadzi zwykle wprost do przepłaconych kliknięć.
Najczęstsze źródło błędów, które wykrywam w audytach: duble, brakujące konwersje i liczenie tego samego zdarzenia dwa razy.
Wymagania Merchant Center przy kampaniach produktowych. Błędy w pliku produktowym potrafią wyciszyć całą kampanię Shopping.
Poza dokumentacją platform korzystam z materiałów, które przygotowałem u siebie - możesz z nich korzystać bezpłatnie: