Black Friday i sezonowe promocje w e-commerce - jak przygotować sklep i kampanie
Black Friday w e-commerce to szczytowy okres wyprzedażowy, który w sklepie internetowym rozciąga się dziś na cały tydzień (Black Week) i przechodzi w Cyber Monday oraz sezon świąteczny czwartego kwartału. To nie pojedynczy dzień rabatów, lecz kilkutygodniowa operacja logistyczno-marketingowa, w której o wyniku decyduje przygotowanie sklepu, oferty i kampanii reklamowych rozpoczęte na kilka tygodni przed samą wyprzedażą. W praktyce Black Friday jest dla sklepu testem wydajności serwera, jakości feedu produktowego i dojrzałości lejka reklamowego naraz.
- Czym jest Black Friday w e-commerce i dlaczego wykracza poza jeden dzień?
- Kiedy zacząć przygotowania sklepu do Black Friday?
- Jak przygotować sklep internetowy na szczyt ruchu?
- Oferta promocyjna, która nie zabija marży
- Jak zaplanować kampanie reklamowe na Black Friday?
- Które dni i godziny Black Week konwertują najlepiej?
- Jakie ryzyka grożą sklepowi podczas Black Friday?
- Po Black Friday: pomiar wyników i retencja klientów
- Najczęstsze błędy w Black Friday e-commerce
- Podsumowanie
- Źródła i dokumentacja
Co roku obserwuję ten sam schemat. Sklep czeka z przygotowaniami do połowy listopada, wrzuca rabat 20% na wszystko, podbija budżety reklamowe w ostatniej chwili i liczy, że fala ruchu zrobi swoje. Czasem robi. Częściej jednak sklep płaci najwyższe w roku stawki za kliknięcia, sprzedaje z marżą bliską zeru i po sezonie zostaje ze stertą zwrotów. Przez lata prowadzenia kampanii dla sklepów internetowych nauczyłem się, że Black Friday wygrywa się w październiku, a nie w ostatni piątek listopada. Ten materiał pokazuje, jak przygotować sklep i kampanie tak, żeby szczyt sezonu był rentowny, a nie tylko głośny.
Wnioski, które decydują o rentowności szczytu sezonu w sklepie internetowym.
-
Sklep planuje Black Friday jako kilkutygodniowe okno sprzedażowe, nie jedną dobę
Okno obejmuje Black Week, sam piątek, weekend wyprzedażowy i Cyber Monday, po których zaczyna się sezon świąteczny. Kampania startująca dopiero w piątek rano spóźnia się na własną wyprzedaż i kupuje najdroższy ruch roku.
-
Sklep rozgrzewa listy remarketingowe i testuje wydajność w październiku, sześć tygodni przed Black Friday
Zamówienia u dostawców i prognoza popytu idą pierwsze, bo najgorszy scenariusz to wypromować produkt, którego zabraknie drugiego dnia. Konta wchodzące na rozgrzaną aukcję bez historii konwersji płacą wyższą stawkę za kliknięcie.
-
Płaski rabat 30% przy marży 35% zostawia sklepowi cztery punkty procentowe na Black Friday
Cztery punkty procentowe muszą pokryć koszt kliknięcia, logistykę i zwroty, a wszystkie trzy w czwartym kwartale rosną. Bezpieczniejszy układ to głęboki rabat na kilka produktów-magnesów i marża odbudowana na progach koszyka.
-
Baymard Institute podaje średnie porzucenie koszyka w e-commerce na poziomie 70,22%
Wskaźnik pochodzi z raportu Baymard agregującego 50 badań publikowanych od 2006 roku, więc opisuje cały rynek, a nie pojedynczy sezon. W Black Week presja cenowa i porównywanie ofert podnoszą go jeszcze wyżej.
-
Dedykowana strona promocji Black Friday konwertuje lepiej niż płatny ruch kierowany na stronę główną
Klient wchodzący na stronę główną sam szuka promocji, co kosztuje kliknięcia opłacone w najdroższym kwartale roku. Osobny adres z ofertą, licznikiem czasu i wyborem kategorii skraca tę drogę do jednego ekranu.
-
Remarketing do list rozgrzanych przed Black Friday obniża koszt konwersji w szczycie sezonu
W sklepie z elektroniką, którego kampanie prowadzę, koszt konwersji na remarketingu był 42% niższy niż na kampaniach do zimnego ruchu w ten sam weekend Black Week. Odbiorcy znali ofertę sprzed wyprzedaży.
Czym jest Black Friday w e-commerce i dlaczego wykracza poza jeden dzień?
Black Friday w e-commerce to zestaw powiązanych wydarzeń wyprzedażowych rozłożonych na kilka tygodni, a nie pojedyncza data. Trzon to Black Week (tydzień poprzedzający i obejmujący ostatni piątek listopada), sam Black Friday, weekend wyprzedażowy i Cyber Monday, po których płynnie zaczyna się sezon świąteczny. Dla sklepu oznacza to jedno okno sprzedażowe, w którym rośnie zarówno ruch, jak i koszt jego pozyskania.
Rozciągnięcie wyprzedaży w czasie ma konkretny powód po stronie zachowań zakupowych. Klienci polują na promocje wcześniej, porównują ceny przez kilka dni i finalizują zakup wtedy, gdy rabat wydaje się najgłębszy. Dane Adobe Analytics oraz raporty Salesforce od lat pokazują ten sam wzorzec: szczyt sprzedaży online rozlewa się na cały tydzień, a Cyber Monday bywa mocniejszy niż sam piątek. To dlatego kampania, która startuje dopiero w piątek rano, spóźnia się na własną wyprzedaż.
Warto rozdzielić trzy pojęcia, które często się mylą. Black Week to okres rozgrzewania popytu i budowania list odbiorców. Black Friday i Cyber Monday to szczyt konwersji, gdy remarketing i najgłębsze oferty pracują najciężej. Q4 (czwarty kwartał) to szerszy kontekst - od października do grudnia - w którym Black Friday jest największym, ale nie jedynym pikiem obok Świąt i wyprzedaży poświątecznych. Całościową strategię obecności sklepu w sieci opisuję w przewodniku o marketingu w e-commerce, tutaj skupiam się na samym szczycie sezonu.
Kiedy zacząć przygotowania sklepu do Black Friday?
Przygotowania do Black Friday warto zacząć na 6-8 tygodni przed wyprzedażą, czyli realnie na początku października. Ten bufor jest potrzebny nie na dekoracje, lecz na trzy twarde rzeczy: uzupełnienie stanów magazynowych, testy wydajności sklepu i rozgrzanie list remarketingowych, które w listopadzie będą dużo tańsze niż zimny ruch z aukcji.
W mojej codziennej praktyce widzę, że sklepy, które ruszają z przygotowaniami w połowie listopada, płacą za to podwójnie. Raz - wyższą stawką za kliknięcie, bo wchodzą na rozgrzaną aukcję bez historii konwersji. Dwa - słabszą dostarczalnością i wydajnością, bo testy techniczne robią się na żywym organizmie w dniu największego ruchu. Harmonogram poniżej pokazuje, co realnie dzieje się w kolejnych fazach przygotowań.
Cztery fazy pracy nad sklepem i kampaniami, licząc wstecz od tygodnia wyprzedaży.
Prognoza popytu, zamówienia u dostawców, audyt danych z zeszłego sezonu.
Testy wydajności, strony docelowe promocji, kreacje i teksty reklam.
Zapisy na newsletter, budowa list remarketingowych, teasery oferty.
Start ofert, remarketing na maksa, kontrola stanów i skalowanie budżetów.
Kolejność faz nie jest przypadkowa. Zapasy i prognoza idą pierwsze, bo najgorszy scenariusz to wypromować produkt, którego zabraknie w drugim dniu wyprzedaży. Rozgrzewka list jest przedostatnia, bo remarketing potrzebuje tylko kilku dni, żeby zebrać wartościowych odbiorców gotowych na ofertę. Jeśli chcesz sprawdzić, czy Twój sklep zdąży z tym harmonogramem, to dokładnie ten typ analizy robię na starcie współpracy przy kampaniach sezonowych.
Czy wiesz, że…
Listy remarketingowe zbudowane w Black Week potrafią obniżyć koszt konwersji w szczyt sezonu nawet o kilkadziesiąt procent. W jednym ze sklepów z elektroniką CPA na remarketingu był 42% niższy niż na kampaniach do zimnego ruchu w ten sam weekend - bo odbiorcy byli już rozgrzani ofertą sprzed wyprzedaży.
Jak przygotować sklep internetowy na szczyt ruchu?
Sklep gotowy na Black Friday to sklep, który wytrzymuje kilkukrotnie większy ruch bez spadku szybkości i bez błędów w koszyku. Przygotowanie techniczne dzieli się na trzy obszary: wydajność (hosting, cache, szybkość ładowania), poprawność mechanizmów promocyjnych (kody, ceny, widoczność rabatu) oraz szczelność pomiaru (piksel, tagi, śledzenie konwersji). Awaria w którymkolwiek z nich kasuje efekt kampanii.
Wielokrotnie obserwowałem sytuację, w której świetnie zaplanowana promocja rozbijała się o wolną stronę docelową. Ruch był, kliknięcia były, a konwersja spadała, bo strona ładowała się cztery sekundy pod obciążeniem. Google i Deloitte niezależnie raportują, że każda dodatkowa sekunda ładowania obniża współczynnik konwersji w e-commerce, a w szczycie sezonu ten efekt kumuluje się z niecierpliwością kupujących. Poniższa checklista pokazuje elementy, które sprawdzam przed każdą dużą wyprzedażą.
Pięć elementów, które przesądzają o tym, czy ruch z kampanii zamieni się w sprzedaż.
Dedykowana strona docelowa promocji to element, który najczęściej wypada z planu, a robi największą różnicę. Zamiast wysyłać płatny ruch na stronę główną, gdzie klient musi sam odnaleźć promocję, kierujesz go na adres z gotową ofertą, licznikiem czasu i wyborem kategorii. To także naturalne miejsce na techniki zwiększania wartości koszyka, jak cross-selling dopasowanych produktów. Głębiej temat samego podnoszenia sprzedaży na stronie omawiam w artykule o optymalizacji konwersji w sklepie internetowym.
Oferta promocyjna, która nie zabija marży
Dobra oferta na Black Friday to taka, która wygląda atrakcyjnie dla klienta, a jednocześnie zostawia sklepowi zysk po odjęciu kosztów reklamy, logistyki i zwrotów. Kluczem nie jest największy procent rabatu, lecz konstrukcja promocji: co obniżasz, o ile, na których produktach i z jakim mechanizmem podnoszenia wartości koszyka. Płaski rabat na cały asortyment to najprostszy sposób na wysoką sprzedaż i niski zysk.
Z mojego doświadczenia wynika, że najzdrowsze marżowo są promocje selektywne i warunkowe. Zamiast 30% na wszystko, dajesz głęboki rabat na kilka produktów-magnesów, a resztę zysku odbudowujesz na dosprzedaży i progach koszyka. Poniżej pokazuję typy mechanizmów, które działają, gdy pilnujesz marży.
- Produkty-magnesy z głębokim rabatem - kilka pozycji z realnie niską ceną, które ściągają ruch, reklamowane najmocniej.
- Progi wartości koszyka - darmowa dostawa lub dodatkowy rabat po przekroczeniu kwoty, co podnosi średnią wartość zamówienia.
- Zestawy i pakiety - łączenie produktów w komplety zwiększa marżę i ułatwia wyprzedaż wolniej rotujących pozycji.
- Rabat rosnący w czasie lub malejące zapasy - mechanizm pilności, który skłania do decyzji bez psucia marży na całym asortymencie.
- Oferty tylko dla subskrybentów - wcześniejszy dostęp dla listy mailowej, który nagradza rozgrzanych odbiorców i zbiera zamówienia przed szczytem.
Zanim ustawisz jakikolwiek rabat, policz próg opłacalności. Przy marży 35% i rabacie 30% zostają Ci raptem 4 punkty procentowe na koszty pozyskania ruchu - a te w Q4 rosną. To tylko moja hipoteza wyniesiona z audytów, ale sądzę, że więcej sklepów traci na Black Friday, niż się do tego przyznaje, właśnie dlatego, że nikt nie policzył, ile realnie zostaje po odjęciu wszystkich kosztów.
Czy wiesz, że…
Konsumenci coraz częściej porównują ceny sprzed wyprzedaży, a urzędy ochrony konsumentów wymagają podawania najniższej ceny z 30 dni przed obniżką. Sztuczne podbijanie cen tuż przed Black Friday nie tylko jest ryzykowne prawnie, ale i szybko wychwytywane przez klientów, którzy śledzą historię cen.
Jak zaplanować kampanie reklamowe na Black Friday?
Kampanie na Black Friday planuje się jako lejek rozłożony w czasie, a nie jako jeden wystrzał budżetu w piątek. Na górze lejka budujesz zasięg i listy odbiorców jeszcze przed wyprzedażą, w środku rozgrzewasz zainteresowanych teaserami oferty, a na dole - w szczycie - dociskasz remarketingiem i najgłębszymi promocjami. Taki układ obniża średni koszt konwersji, bo najdroższy zimny ruch pozyskujesz wcześniej i taniej.
W pracy z moimi klientami sezonowymi zawsze rozdzielam budżet na trzy fale. Faza rozgrzewki (Black Week minus 2-3 tygodnie) zbiera odbiorców i zapisy na newsletter. Faza szczytu (Black Friday i Cyber Monday) skaluje remarketing i kampanie produktowe. Faza dogrywki (po Cyber Monday do świąt) domyka niezdecydowanych i przechodzi w ofertę świąteczną. Kanały dobierasz do etapu:
- Google Ads - kampanie produktowe i Performance Max: przechwytują popyt osób aktywnie szukających produktów i porównujących ceny w wyszukiwarce.
- Remarketing dynamiczny: przypomina o oglądanych produktach i porzuconych koszykach, które w Black Week rosną - konfigurację opisuję w tekście o remarketingu w Google Ads.
- Meta Ads (Facebook i Instagram): budują zasięg i popyt na górze lejka oraz odzyskują koszyki kreacjami wideo i karuzelami.
- Email marketing: najtańszy kanał w szczycie - listy zbudowane wcześniej sprzedają bez kosztu za kliknięcie.
- Porównywarki i kanały sprzedażowe: obecność w porównywarkach cen i na marketplace zwiększa zasięg oferty w momencie decyzji zakupowej.
Szczegółowe ujęcie samego kanału Google Ads w kontekście czwartego kwartału - z ustawieniami kampanii i budżetów - opisuję osobno w materiale o przygotowaniu e-commerce na Q4 z Google Ads. Tutaj traktuję Google Ads jako jeden z kilku równoległych kanałów szerszej operacji sezonowej. Budżet na profesjonalne prowadzenie takich kampanii zaczyna się od 2500 zł netto/mies., a w szczycie sezonu jego rola rośnie właśnie dlatego, że aukcje robią się drogie i wymagają aktywnej kontroli.
Jeśli patrzysz na własne konto i nie wiesz, czy lejek jest gotowy na szczyt - to dokładnie sytuacja, którą analizuję podczas audytu przed sezonem. Rozgrzane listy, poprawny pomiar wartości i podział budżetu na fale to trzy rzeczy, które decydują o rentowności.
Które dni i godziny Black Week konwertują najlepiej?
W Black Week najwięcej sprzedaży przypada na sam Black Friday i Cyber Monday, ale rozkład ruchu w ciągu dnia jest przewidywalny: szczyty pojawiają się w porze porannego sprawdzania telefonu, w przerwie obiadowej i wieczorem po pracy. To właśnie w tych oknach warto pilnować budżetów i dostępności produktów, bo tam rozstrzyga się największa część konwersji.
Z analiz kont sklepowych, które prowadzę, wynika powtarzalny wzorzec. Poniedziałek i wtorek Black Week to rozgrzewka - ruch rośnie, ale konwersja jest niższa, bo klienci porównują. Czwartek wieczór i piątek to szczyt. Cyber Monday odbija jeszcze raz, zwłaszcza wieczorem. Mapa poniżej pokazuje, jak zwykle rozkłada się natężenie konwersji w tygodniu wyprzedaży.
Natężenie zakupów w dniach i porach tygodnia wyprzedaży - ciemniejszy kolor = więcej konwersji.
Praktyczny wniosek z tej mapy jest prosty. Nie rozkładaj budżetu równo przez dobę. Podbijaj stawki i pilnuj dostępności w oknach wieczornych i piątkowych, a poranki poniedziałku i wtorku traktuj jako czas rozgrzewki, nie sprzedaży za wszelką cenę. W przykładzie ilustracyjnym (liczby poglądowe) sklep odzieżowy przesuwa budżet w stronę wieczorów Black Week i podnosi CTR z 2,9% do 4,6% na kampaniach produktowych, bo reklama trafia w moment realnej gotowości zakupowej.
Jakie ryzyka grożą sklepowi podczas Black Friday?
Największe ryzyka Black Friday to awaria sklepu pod obciążeniem, wyczerpanie zapasów reklamowanych produktów i sprzedaż poniżej progu marży. Każde z nich potrafi zamienić rekordowy ruch w stratę. Dlatego przed sezonem warto je rozpisać według prawdopodobieństwa i wpływu, żeby wiedzieć, co zabezpieczyć w pierwszej kolejności.
Przez lata prowadzenia kampanii sezonowych nauczyłem się, że nie wszystkie ryzyka są równe. Awaria hostingu w szczycie jest rzadka, ale katastrofalna. Braki magazynowe są częste i mocno bolą. Przeciążenie obsługi klienta jest niemal pewne, ale da się je zaplanować. Matryca poniżej porządkuje te zagrożenia.
Oś pionowa to prawdopodobieństwo wystąpienia, oś pozioma to wpływ na wynik sezonu.
Matryca podpowiada kolejność działań. Sprzedaż pod marżą i braki magazynowe siedzą w czerwonej strefie, więc zabezpieczasz je pierwsze: twardy próg rabatu i bufor zapasów na bestsellery. Opóźnienia dostaw i awaria hostingu wymagają rozmowy z operatorem logistycznym i z hostingiem jeszcze w październiku. Uważam, że planowanie sezonu bez takiej mapy ryzyka to proszenie się o kłopoty - najdroższe błędy Black Friday to te, których nikt wcześniej nie nazwał.
Czy wiesz, że…
Produkty kupione na Black Friday wracają częściej niż w zwykłym okresie - zwroty w e-commerce potrafią sięgać kilkunastu procent, a w modzie jeszcze więcej. Dlatego rentowność sezonu liczy się dopiero po okresie zwrotów, nie w dniu sprzedaży.
Po Black Friday: pomiar wyników i retencja klientów
Prawdziwa wartość Black Friday ujawnia się dopiero po sezonie, gdy policzysz rentowność po zwrotach i sprawdzisz, ilu nowych klientów wróciło po drugi zakup. Sam obrót z wyprzedaży to mylący wskaźnik - dopiero marża netto po odjęciu kosztów reklamy, logistyki i zwrotów oraz wartość klienta w czasie pokazują, czy sezon był sukcesem, czy drogim epizodem.
W mojej praktyce największą różnicę robi to, co dzieje się z bazą klientów pozyskaną w listopadzie. Black Friday ściąga tłum łowców okazji, którzy kupią raz i znikną - chyba że masz plan ich zatrzymania. Dlatego zaraz po sezonie uruchamiam scenariusze retencyjne: powitalne serie mailowe dla nowych kupujących, oferty świąteczne dopasowane do pierwszego zakupu i remarketing na produkty komplementarne. To zamienia jednorazową transakcję w relację.
- Rentowność po zwrotach: policz marżę netto sezonu po okresie zwrotów, nie w dniu sprzedaży - to jedyna uczciwa miara wyniku.
- Koszt pozyskania nowego klienta: porównaj CAC z Black Friday do reszty roku i oceń, czy tańszy ruch był wart niższej marży.
- Wskaźnik powrotu: mierz, jaki odsetek nowych klientów wraca w ciągu 60-90 dni - to on decyduje o realnym zwrocie z sezonu.
- Wnioski do feedu i oferty: zapisz, które produkty i mechanizmy zadziałały, żeby kolejny sezon zacząć z gotową wiedzą, a nie od zera.
Najczęstsze błędy w Black Friday e-commerce
Najczęstszy błąd Black Friday to spóźnione przygotowania - wejście w sezon bez rozgrzanych list, przetestowanej wydajności i policzonej marży. Reszta pomyłek wynika zwykle z tego pierwotnego opóźnienia: pośpiech każe dawać płaski rabat na wszystko, kierować ruch na stronę główną i podbijać budżety na oślep. Efekt to wysoki obrót i niski zysk.
Wielokrotnie widziałem te same wzorce na kontach, które trafiały do mnie na audyt po nieudanym sezonie. Warto je znać, bo każdy z nich da się usunąć wcześniej:
- Rabat na wszystko bez liczenia marży - najprostsza droga do sprzedaży ze stratą, gdy głębokość promocji zjada cały zysk.
- Ruch na stronę główną zamiast na stronę oferty - klient sam musi szukać promocji, co obniża konwersję z drogiego, płatnego ruchu.
- Start kampanii dopiero w piątek - spóźnienie na własną wyprzedaż i zakup zimnego ruchu po najwyższych stawkach sezonu.
- Reklamowanie produktów, których zabraknie - budżet spalony na oferty niedostępne w drugim dniu wyprzedaży.
- Brak planu na po sezonie - pozyskani klienci znikają, bo nikt nie uruchomił scenariuszy retencyjnych ani ofert świątecznych.
Jeśli rozpoznajesz któryś z tych wzorców w swoich kampaniach, to sygnał, że sezon warto zaplanować inaczej niż ostatnio - i zrobić to teraz, a nie w połowie listopada.
Podsumowanie
Black Friday w e-commerce to nie jeden dzień rabatów, lecz kilkutygodniowa operacja, w której technika, oferta i kampanie muszą być gotowe, zanim ruszy fala ruchu. Sklepy, które wygrywają ten sezon, zaczynają w październiku: uzupełniają zapasy, testują wydajność, rozgrzewają listy remarketingowe i liczą marżę na każdym rabacie. Reszta płaci najwyższe stawki roku za sprzedaż bliską zeru.
Przestań traktować Black Friday jak wyścig o największy procent zniżki. Zacznij postrzegać go jako test dojrzałości sklepu - wydajności, lejka i danych. Zamiast pytać „ile rabatu dać”, zacznij pytać „ile mogę zapłacić za nowego klienta i czy go zatrzymam”. To przesunięcie perspektywy zmienia sezon z hazardu w policzalną inwestycję.
Najlepszy moment na przygotowania minął miesiąc temu, drugi najlepszy jest dziś. Rozpisz harmonogram wstecz od tygodnia wyprzedaży, nazwij ryzyka i zabezpiecz je po kolei. Wtedy Black Friday przestaje być stresem, a staje się przewidywalnym szczytem, po którym zostają nie tylko liczby sprzedaży, ale i klienci gotowi wrócić.
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń go w skali od 1 do 5. Dzięki temu wiem, które tematy rozwijać.
Brak ocen. Twoja będzie pierwsza.
Źródła i dokumentacja
Black Friday rozstrzyga się w czterech miejscach: w wydajności sklepu pod szczytowym ruchem, w głębokości rabatu, w ustawieniach kampanii i w kalendarzu przygotowań. Do każdego z tych miejsc dobrałem osobne źródło z liczbami, a nie ogólny poradnik świątecznej promocji.
Optymalizacja Time to First Byte
Dokumentacja podaje progi TTFB (dobry wynik to 0,8 s lub mniej, zły powyżej 1,8 s) oraz kolejność działań: cache HTML, CDN blisko użytkownika, skrócenie łańcucha przekierowań. Techniczna podstawa sekcji o przygotowaniu sklepu na szczyt ruchu i audytu technicznego przed Black Friday.
Promotheus: optymalizacja przecen w e-commerce
Praca opisuje dwa systemy wyceny obniżek wdrożone w sklepie modowym i kontrolowany test online, w którym zysk wzrósł o 86 procent (Promotheus) i 79 procent (Ithax) wobec decyzji doświadczonego zespołu operacyjnego. Dowód dla sekcji o ofercie promocyjnej, która nie zabija marży: rabat liczony na poziomie pojedynczego produktu bije rabat ustawiony na oko.
Zaawansowany przewodnik PPC na sezon świąteczny
Materiał opisuje pracę z inflacją CPC w szczycie sezonu: korekty sezonowe wprowadzane 24-48 godzin przed i po Black Friday, śróddzienne rozdysponowanie budżetu skryptami zamiast sztywnych stawek dziennych oraz opóźnienie raportowania konwersji, które zniekształca decyzje podejmowane w trakcie dnia. Zaplecze sekcji o planowaniu kampanii reklamowych na Black Friday.
Badanie strategii zakupowych detalistów
Ankieta wśród 50 kupców z dużych sieci handlowych (maj-czerwiec 2025) pokazuje, że ponad połowa zamówień świątecznych była złożona do końca maja, czyli blisko dwa miesiące wcześniej niż rok wcześniej, a 76 procent badanych spodziewa się zakupów uznaniowych głównie w okresach promocyjnych. Podstawa sekcji o tym, kiedy zacząć przygotowania sklepu, oraz sekcji o ryzykach dostępności towaru.
Pytania i odpowiedzi (FAQ)
Przygotowania do Black Friday w sklepie: różnice wobec Black Week i Cyber Monday oraz poziom rabatu bezpieczny dla marży.