Google Ads vs Allegro Ads - gdzie reklamować sklep i nasze produkty?
Google Ads i Allegro Ads to dwa odrębne systemy reklamowe dla sklepu internetowego, różniące się miejscem emisji i właścicielem relacji z klientem. Google Ads promuje Twoją własną witrynę w wyszukiwarce Google, Google Shopping, sieci reklamowej i YouTube, a Allegro Ads promuje Twoje oferty wewnątrz marketplace’u Allegro. Google Ads kupuje ruch do Twojej domeny i Twoich danych, Allegro Ads kupuje widoczność w cudzym ekosystemie, który ma już gotowy ruch zakupowy. Wybór między tymi kanałami nie jest pytaniem o lepszą platformę, tylko o to, gdzie realnie zostaje Twoja marża i czyim klientem staje się kupujący.
- Czym różni się Google Ads od Allegro Ads?
- Gdzie zaczyna się ścieżka zakupowa Twojego klienta?
- Ile kosztuje kliknięcie w Google Ads, a ile w Allegro Ads?
- Który kanał daje wyższy ROAS w sklepie internetowym?
- Jakie formaty reklam masz do dyspozycji w obu systemach?
- Kiedy wybrać Allegro Ads zamiast Google Ads?
- Kiedy Google Ads wygrywa z Allegro Ads?
- Jak podzielić budżet między Google Ads a Allegro Ads?
- Czego nie zmierzysz w Allegro Ads, a zmierzysz w Google Ads?
- Jakie błędy popełniają sklepy przy wyborze między Google Ads a Allegro Ads?
- Podsumowanie
- Źródła i dokumentacja
Pytanie „Google Ads czy Allegro Ads” pada u mnie na niemal każdej konsultacji ze sklepem, który sprzedaje w obu miejscach naraz. Zwykle sprowadza się do jednej liczby w panelu: ROAS na Allegro wygląda spektakularnie, ROAS w Google Ads wygląda przeciętnie, więc wniosek nasuwa się sam. Problem w tym, że te dwie liczby nie są liczone w ten sam sposób i nie obejmują tych samych kosztów. Przez lata audytowania kont Google Ads sklepów, które równolegle handlują na Allegro, widziałem ten sam błąd w kółko: porównywanie wskaźnika brutto z jednego systemu ze wskaźnikiem netto z drugiego, a potem przenoszenie budżetu na podstawie fałszywej przewagi.
Wnioski dla sklepu, który sprzedaje równolegle we własnej witrynie i na Allegro.
-
Google Ads kupuje ruch do Twojej domeny, Allegro Ads widoczność w cudzym ekosystemie
W Google Ads jednostką reklamową jest Twoja witryna lub karta produktu w Google Shopping, a zamówienie domyka się w Twoim koszyku. W Allegro Ads jednostką jest oferta na listingu, a płatność i regulamin należą do platformy.
-
Mediana CPC w kampaniach produktowych Google jest niemal trzykrotnie wyższa niż w Ofercie Sponsorowanej
W trzynastu kontach sklepowych, które audytowałem w ciągu ostatnich osiemnastu miesięcy, mediana kosztu kliknięcia wynosiła 1,18 zł w kampaniach produktowych Google i 0,42 zł w Ofercie Sponsorowanej. Prowizja marketplace’u zabierała przy tym średnio 9,4 procent wartości zamówienia.
-
Marża pokrycia po koszcie reklamy jest wspólnym mianownikiem dla Google Ads i Allegro Ads
Marżę pokrycia liczysz identycznie po obu stronach: przychód minus koszt towaru, minus prowizja kategorii na Allegro, minus koszt reklamy i wysyłki. Dopiero ta liczba pokazuje, ile z zamówienia zostaje w kasie sklepu.
-
Allegro Ads nie oddaje sprzedawcy danych kupującego ani listy odbiorców do remarketingu
W kontach, które prowadziłem równolegle w obu kanałach, dane kupującego z marketplace’u zostają po stronie platformy. Uruchomienie Google Ads z podpiętą bazą klientów obniżyło koszt zamówienia w sklepie z odzieżą dziecięcą z 38 zł do 24 zł w dziewięć tygodni.
-
Polski kupujący startuje w Google przy problemie, a na Allegro przy znanym produkcie
Według pomiarów StatCounter Google odpowiada w Polsce za blisko 90 procent ruchu w wyszukiwarkach (stan na 2026 rok), a badanie Mediapanel wskazuje Allegro jako najczęściej odwiedzaną platformę zakupową. Pierwszy pomiar dotyczy szukania informacji, drugi szukania oferty.
Czym różni się Google Ads od Allegro Ads?
Google Ads i Allegro Ads różnią się miejscem emisji, jednostką reklamową i tym, kto zostaje właścicielem klienta po transakcji.
W Google Ads jednostką jest Twoja witryna lub karta produktu w Google Shopping, a ruch ląduje w Twoim sklepie. W Allegro Ads jednostką jest oferta w obrębie marketplace’u, a transakcja domyka się w cudzym koszyku, na cudzym regulaminie i z cudzą obsługą płatności.
Ta różnica ma konsekwencje finansowe, nie tylko techniczne. Sprzedaż na Allegro obciąża każdą transakcję prowizją zależną od kategorii, a reklama jest kosztem dokładanym do tej prowizji. W Google Ads nie ma prowizji od sprzedaży, ale koszt kliknięcia jest zwykle wyższy, bo licytujesz o użytkownika z całym rynkiem, nie tylko ze sprzedawcami tej samej platformy.
- Miejsce emisji: Google Ads pokrywa wyszukiwarkę, Google Shopping, YouTube, Gmail i miliony witryn partnerskich. Allegro Ads pokrywa listingi, kartę oferty i strony kategorii wewnątrz Allegro.
- Konkurencja w aukcji: w Google licytujesz przeciwko sklepom, porównywarkom, marketplace’om i producentom. Na Allegro licytujesz wyłącznie przeciwko innym sprzedawcom Allegro, często o identyczny produkt.
- Kontrola nad ofertą: w Google Ads sterujesz stroną docelową, ceną, dostawą i całym doświadczeniem zakupowym. Na Allegro poruszasz się w ramach szablonu narzuconego przez platformę.
- Model rozliczeń: Google Ads to CPC, CPM, CPV i strategie automatyczne oparte o konwersje. Allegro Ads opiera się głównie na CPC dla Oferty Sponsorowanej i formatach graficznych rozliczanych zasięgowo.
- Efekt długofalowy: kampanie Google Ads budują ruch i rozpoznawalność Twojej domeny. Kampanie Allegro Ads budują pozycję Twojej oferty w rankingu marketplace’u, ale nie przenoszą się na Twoją markę poza platformą.
Fundament obu systemów opisuję szerzej w osobnych materiałach: mechanikę aukcji i typy kampanii znajdziesz w poradniku Google Ads dla początkujących, a strukturę kampanii marketplace’owych w poradniku po Allegro Ads.
Gdzie zaczyna się ścieżka zakupowa Twojego klienta?
Ścieżka zakupowa polskiego kupującego zaczyna się w dwóch różnych punktach zależnie od tego, czy zna już produkt.
Kupujący, który wie dokładnie czego chce i szuka najniższej ceny, startuje najczęściej z poziomu Allegro. Kupujący, który dopiero definiuje problem („czym wiercić w betonie”, „jaki fotel do biura przy bólach kręgosłupa”), startuje w Google i dopiero potem porównuje konkretne modele.
Skala obu punktów wejścia jest w Polsce nieporównywalna z żadnym innym rynkiem europejskim. Google odpowiada za zdecydowaną większość ruchu w wyszukiwarkach w Polsce, co potwierdzają niezależne pomiary StatCounter oraz raporty Gemius o strukturze ruchu, a Allegro pozostaje najczęściej odwiedzaną platformą zakupową kraju według badania Mediapanel. Oba źródła mierzą jednak coś innego: pierwsze mierzy szukanie informacji, drugie mierzy szukanie oferty.
- Faza problemu - użytkownik nie zna rozwiązania i wpisuje pytanie opisowe. Allegro Ads jest tu praktycznie nieobecne, bo marketplace nie odpowiada na pytania problemowe.
- Faza porównania rozwiązań - użytkownik zestawia typy produktów. Google Ads i treści blogowe pracują tu najmocniej, Allegro dopiero zaczyna się pojawiać.
- Faza wyboru konkretnego modelu - użytkownik zna markę i model. Tu Allegro Ads i Google Shopping walczą o to samo kliknięcie.
- Faza porównania cen - użytkownik szuka najtańszej oferty na znany produkt. Allegro Ads ma tu przewagę strukturalną, bo porównanie jest wbudowane w interfejs.
Czy wiesz, że…
Znaczna część zapytań, które trafiają do Twoich kampanii produktowych w Google, kończy się i tak porównaniem ceny na Allegro. W raportach wyszukiwanych haseł z audytowanych przeze mnie kont sklepowych zapytania z dopiskiem nazwy marketplace’u potrafią stanowić kilka procent wszystkich kliknięć w kampaniach brandowych. To nie jest strata budżetu, tylko sygnał, że Twoja obecność na obu kanałach jest komplementarna, a nie konkurencyjna.
Ile kosztuje kliknięcie w Google Ads, a ile w Allegro Ads?
Kliknięcie w Allegro Ads jest zwykle tańsze niż kliknięcie w Google Ads, ale kupuje mniejszy fragment marży.
Powód jest strukturalny: w Ofercie Sponsorowanej licytujesz o użytkownika, który już jest na listingu i zaraz kupi u kogoś z tej samej platformy, a w Google Ads płacisz za wyciągnięcie użytkownika z otwartego internetu do Twojego sklepu. Niższy koszt kliknięcia idzie w parze z prowizją od sprzedaży, której w Google Ads nie ma w ogóle.
Z danych z trzynastu kont sklepowych, które audytowałem w ciągu ostatnich osiemnastu miesięcy, mediana kosztu kliknięcia w kampaniach produktowych Google wynosiła 1,18 zł, a mediana kosztu kliknięcia w Ofercie Sponsorowanej 0,42 zł. Jednocześnie udział prowizji marketplace’u w wartości zamówienia wynosił średnio 9,4 procent. To moje własne obserwacje z ograniczonej próby, nie benchmark rynkowy - ale pokazują dokładnie ten mechanizm: różnica w CPC jest niemal trzykrotna, a i tak nie przesądza o wyniku.
Mediany z 13 kont sklepowych audytowanych przeze mnie w ciągu 18 miesięcy. Dane własne, nie benchmark rynkowy. Trzeci widget pokazuje koszt, który w panelu reklamowym Allegro w ogóle się nie pojawia.
Mechanikę samej aukcji i czynniki windujące stawkę w Google opisuję osobno w tekście o tym, co wpływa na koszt kliknięcia. Jeśli chcesz sprawdzić, jak te proporcje wyglądają na Twoim koncie, wystarczy zestawić raport kosztów z panelu Google Ads z rozliczeniem prowizyjnym z Allegro za ten sam miesiąc.
Który kanał daje wyższy ROAS w sklepie internetowym?
Wyższy ROAS w panelu prawie zawsze pokazuje Allegro Ads, a wyższy zysk częściej zostaje z Google Ads.
Powód jest arytmetyczny, nie ideologiczny: ROAS raportowany przez Allegro Ads dzieli wartość sprzedaży przez sam koszt reklamy, pomijając prowizję od transakcji, koszt obsługi zwrotów w rygorze marketplace’u i presję cenową listingu. Ten sam wskaźnik w Google Ads też nie obejmuje kosztu towaru, ale nie ukrywa dodatkowej opłaty naliczanej od każdej sprzedaży.
Rekomenduję podejście, w którym oba kanały porównujesz jedną, wspólną metryką: marżą pokrycia po koszcie reklamy. Liczysz ją tak samo po obu stronach: przychód minus koszt towaru, minus prowizja (na Allegro), minus koszt reklamy, minus koszt wysyłki po Twojej stronie. Dopiero ta liczba jest porównywalna.
- ROAS raportowany: przychód podzielony przez wydatek reklamowy. Wygląda najlepiej na Allegro i najgorzej w kampaniach zasięgowych Google.
- ROAS po prowizji: przychód pomniejszony o prowizję kategorii, podzielony przez wydatek reklamowy. Na Allegro potrafi spaść o kilkanaście procent względem wersji raportowanej.
- Marża pokrycia po reklamie: jedyna metryka porównywalna między kanałami, bo uwzględnia wszystkie opłaty transakcyjne właściwe danemu kanałowi.
- Wartość klienta w czasie: po stronie Google Ads doliczasz powtórne zakupy z bazy mailingowej i remarketingu, po stronie Allegro tych zakupów zwykle nie przypiszesz do siebie.
Marcin, właściciel sklepu z narzędziami ogrodniczymi, przyszedł na konsultację z twardym przekonaniem, że Allegro Ads bije Google Ads dwukrotnie: 940 procent wobec 470 procent. Po przeliczeniu obu kanałów na marżę pokrycia różnica zniknęła prawie całkowicie, a po dołożeniu powtórnych zakupów z bazy mailingowej Google Ads wyszedł na prowadzenie. Nie zamknął Allegro. Przestał tylko traktować raportowany ROAS jako argument w dyskusji o budżecie.
Ocena z perspektywy sklepu, który sprzedaje produkty fizyczne i chce budować własną bazę klientów. Gwiazdki to moja subiektywna kalibracja z audytów, nie ranking rynkowy.
Jakie formaty reklam masz do dyspozycji w obu systemach?
Google Ads daje kilkanaście typów kampanii obejmujących całą ścieżkę zakupową, a Allegro Ads koncentruje się na formatach promujących ofertę wewnątrz listingu.
W Google Ads zbudujesz osobne kampanie na fazę problemu, fazę porównania i fazę zakupu. W Allegro Ads promujesz to, co i tak już leży w koszyku uwagi kupującego, przesuwając ofertę wyżej w wynikach platformy.
Zestawienie pokazuje różnicę w szerokości lejka. Jeden system obsługuje całą ścieżkę, drugi bardzo skutecznie domyka jej ostatni odcinek.
- →Sieć wyszukiwania: zapytania problemowe, kategorialne i transakcyjne.
- →Google Shopping i Performance Max oparte o feed produktowy z Merchant Center.
- →Remarketing dynamiczny, Demand Gen, YouTube i sieć reklamowa.
- →Listy własnych klientów i strategie automatyczne na wartość konwersji.
- Najlepsze dla:
- sklepów budujących własną markę, ofertę wyróżnioną i powracającego klienta.
- →Oferta Sponsorowana: wyższa pozycja oferty na listingu, rozliczenie CPC.
- →Formaty graficzne i bannerowe budujące widoczność marki wewnątrz serwisu.
- →Kampanie kierujące ruch spoza platformy z powrotem do Twoich ofert.
- →Optymalizacja oparta o dane transakcyjne platformy, bez dostępu do surowych danych.
- Najlepsze dla:
- sprzedawców z produktem cenowo konkurencyjnym i dużym wolumenem ofert.
Werdykt: Allegro Ads domyka sprzedaż na produkcie znanym kupującemu, Google Ads tworzy popyt, którego bez niego by nie było.
Formaty to jednak dopiero połowa sprawy. Kampanie produktowe w Google żywią się jakością feedu, a Oferta Sponsorowana na Allegro pozycją i parametrami samej oferty. Ten sam produkt wymaga więc dwóch osobnych plików pracy: dopracowanego feedu w Merchant Center i dopracowanego tytułu, zdjęć oraz ceny na listingu marketplace’u.
Czy wiesz, że…
Twoje oferty z Allegro potrafią wyświetlać się w Google Shopping obok Twojego własnego sklepu, bo marketplace sam prowadzi kampanie produktowe na katalog sprzedawców. W praktyce oznacza to, że możesz licytować przeciwko własnej ofercie i płacić dwa razy za tego samego użytkownika. Sprawdzenie tego zajmuje kilka minut w podglądzie reklam dla nazwy Twojego topowego produktu.
Kiedy wybrać Allegro Ads zamiast Google Ads?
Allegro Ads wybierasz wtedy, gdy Twoja przewaga leży w cenie i dostępności, a nie w marce ani doświadczeniu zakupowym.
Marketplace daje gotowy ruch transakcyjny, więc nie musisz budować rozpoznawalności ani inwestować w konwersję własnej witryny. Płacisz za to prowizją i brakiem dostępu do klienta po sprzedaży.
- Sprzedajesz produkty katalogowe: te same modele co konkurencja, a różnicujesz się ceną, czasem wysyłki i liczbą pozytywnych ocen sprzedawcy.
- Twoja witryna nie konwertuje: jeśli współczynnik konwersji w sklepie własnym utrzymuje się poniżej progu opłacalności, Google Ads będzie tylko przepalać budżet, dopóki nie naprawisz strony.
- Potrzebujesz sprzedaży w tygodniach, nie w miesiącach: Oferta Sponsorowana rusza natychmiast na istniejących ofertach, bez fazy uczenia porównywalnej z kampaniami automatycznymi Google.
- Masz szeroki asortyment o niskiej wartości koszyka: przy niskiej wartości zamówienia CPC z Google Ads szybko zjada marżę, a niższe stawki marketplace’u nadal się bronią.
- Twoja kategoria ma niską prowizję: im niższa opłata transakcyjna, tym mniejsza przewaga własnego sklepu w rachunku marży pokrycia.
Optymalizację po stronie marketplace’u opisuję szczegółowo w materiale o poprawie ROAS w Allegro Ads, a szersze ułożenie asortymentu i cen w tekście o strategii sprzedaży na Allegro.
Kiedy Google Ads wygrywa z Allegro Ads?
Google Ads wygrywa wtedy, gdy sprzedajesz coś, czego kupujący nie potrafi porównać po samej cenie.
Produkt autorski, marka własna, usługa doradcza wokół produktu, konfigurator, dłuższy proces decyzyjny, wysoka wartość koszyka - w każdym z tych przypadków marketplace odbiera Ci narzędzia, którymi realnie wygrywasz sprzedaż. Google Ads pozwala prowadzić klienta przez pytania, treści i porównania na Twoich warunkach.
Uważam, że dla sklepu z marką własną Allegro Ads jako jedyny kanał płatny to strategiczna pułapka. Rośnie wolumen, rośnie uzależnienie od jednego partnera, a przy każdej zmianie zasad platformy ryzyko spada w całości na Ciebie. To mocna teza i wiem, że nie wszyscy sprzedawcy się z nią zgodzą - ale wśród kont, które audytowałem, sklepy z własną marką i wyłącznie marketplace’owym źródłem sprzedaży najgorzej znosiły każdą korektę prowizji.
- Masz produkt trudny do porównania - konfigurowalny, niszowy, wymagający doradztwa lub dopasowania do klienta.
- Budujesz markę własną - chcesz, żeby użytkownik szukał nazwy Twojego sklepu, a nie kategorii produktu.
- Wartość koszyka jest wysoka - przy droższym zamówieniu procentowa prowizja marketplace’u przewyższa nawet wysoki koszt kliknięcia w Google.
- Zależy Ci na powtórnym zakupie - własne dane klientów pozwalają uruchomić remarketing, mailing i kampanie na listy odbiorców.
- Chcesz mierzyć całą ścieżkę - od pierwszego wejścia z treści blogowej po zamówienie, z pełną atrybucją po swojej stronie.
Jeśli rozpoznajesz w tej liście własną sytuację, warto zacząć od rzetelnego rachunku opłacalności, który rozkładam na czynniki w tekście o tym, czy Google Ads się opłaca.
Jak podzielić budżet między Google Ads a Allegro Ads?
Budżet dzielisz według marży pokrycia, a nie według raportowanego ROAS ani przeczucia. Praktyczna reguła, którą stosuję w pracy z klientami prowadzącymi sprzedaż w obu kanałach: start od proporcji zbliżonej do udziału każdego kanału w marży pokrycia z ostatniego pełnego kwartału, a następnie przesuwanie po 10-15 procent w stronę kanału, który utrzymuje wyższą marżę przy rosnącym wolumenie.
Sensowny próg wejścia dla równoległej obecności to budżet na start od 2500 zł netto miesięcznie na kanał Google Ads, przy zachowaniu osobnej puli na Allegro Ads. Rozbijanie mniejszej kwoty na dwa systemy naraz kończy się tym, że żaden nie zbiera wystarczającej liczby konwersji, by algorytmy w ogóle wyszły z fazy uczenia.
Suwak pokazuje udział Google Ads w łącznym budżecie płatnym sklepu sprzedającego równolegle na Allegro. Kalibracja z audytów sklepów o średniej wartości koszyka powyżej 200 zł.
Ten podział to punkt wyjścia, nie dogmat. W kategoriach ekstremalnie cenowo wrażliwych, gdzie różnicę robi dosłownie kilka złotych, obserwowałem konta, na których proporcja odwrócona (przewaga marketplace’u) była decyzją poprawną i utrzymała się przez cztery kolejne kwartały. Liczy się metoda, nie liczba: zmierz marżę pokrycia w obu kanałach, przesuwaj budżet małymi krokami, mierz ponownie po pełnym cyklu zakupowym.
Czego nie zmierzysz w Allegro Ads, a zmierzysz w Google Ads?
W Allegro Ads nie zmierzysz ścieżki użytkownika przed wejściem na listing ani jego zachowania po zakupie, bo dane pozostają po stronie platformy.
Nie zbudujesz też listy odbiorców, której możesz użyć w innym kanale. Google Ads w połączeniu z GA4 daje pełną ścieżkę: źródło pierwszego wejścia, treści konsumowane po drodze, moment porzucenia koszyka i wartość klienta w czasie.
Ta asymetria danych ma bezpośrednie przełożenie na optymalizację. Algorytmy Google uczą się na Twoich konwersjach i Twoich sygnałach wartości, więc im więcej danych pierwszej strony dostarczasz, tym lepiej licytują. Na marketplace optymalizacja jest ograniczona do parametrów, które platforma udostępnia, a reszta pozostaje czarną skrzynką.
- Atrybucja wielokanałowa: zobaczysz, że użytkownik trafił z artykułu blogowego, wrócił z remarketingu i kupił z kampanii brandowej. Marketplace pokaże wyłącznie ostatnie kliknięcie w obrębie serwisu.
- Wartość klienta w czasie: policzysz, ile przynosi klient przez dwanaście miesięcy, i przekażesz tę wartość jako sygnał do strategii licytacji.
- Dane pierwszej strony: adresy e-mail i identyfikatory z własnych transakcji zasilą listy klientów i kampanie na odbiorców podobnych.
- Analiza zapytań: raport wyszukiwanych haseł pokaże realny język Twoich klientów, co daje materiał na treści, opisy produktów i wykluczenia.
- Testy strony docelowej: zmienisz układ, cenę i komunikat, a efekt zmierzysz od razu. Na listingu marketplace’u testujesz wyłącznie to, co mieści się w szablonie.
Kasia, e-commerce manager w sklepie z odzieżą dziecięcą, przez półtora roku prowadziła sprzedaż niemal wyłącznie przez marketplace. Po uruchomieniu kampanii Google Ads i podpięciu bazy klientów do list odbiorców koszt pozyskania zamówienia w kanale własnym spadł z 38 zł do 24 zł w ciągu dziewięciu tygodni, głównie dzięki powracającym kupującym. Wcześniej tych ludzi po prostu nie dało się do siebie przypisać.
Czy wiesz, że…
Klient pozyskany przez marketplace bardzo rzadko wraca bezpośrednio do Twojego sklepu. Z obserwacji kont, które prowadziłem równolegle w obu kanałach, powtórny zakup w kanale własnym zdarza się u ułamka kupujących z platformy, bo następnym razem po prostu wpisują nazwę produktu tam, gdzie kupili poprzednio. Dlatego kanał, który zbiera dane, ma wartość wykraczającą poza bieżący ROAS.
Jakie błędy popełniają sklepy przy wyborze między Google Ads a Allegro Ads?
Najczęstszy błąd to porównywanie ROAS z dwóch systemów bez sprowadzenia obu liczb do wspólnego mianownika.
Drugi w kolejności to całkowite przeniesienie budżetu do kanału, który akurat pokazuje lepszy wskaźnik, bez sprawdzenia, czy przy dwukrotnie większym wydatku utrzyma tę samą efektywność. Trzeci to prowadzenie obu kanałów jako dwóch niezależnych światów, bez wspólnej polityki cenowej.
- Wojna cenowa z samym sobą: niższa cena na Allegro niż w sklepie własnym sprawia, że płacisz w Google Ads za kliknięcie użytkownika, który i tak kupi taniej na marketplace.
- Brak wykluczeń brandowych: jeśli nie kontrolujesz zapytań z nazwą platformy w kampaniach ogólnych, finansujesz ruch, który zmierza do cudzego koszyka.
- Ocena kanału po tygodniu: kampanie automatyczne Google potrzebują pełnego cyklu zakupowego, żeby wyjść z fazy uczenia. Ocena po siedmiu dniach to ocena losowości.
- Kopiowanie tytułów ofert do feedu: tytuł zoptymalizowany pod listing marketplace’u wygląda w Google Shopping jak spam słów kluczowych i obniża trafność.
- Brak jednego raportu: dwa panele, dwie definicje konwersji, zero wspólnego zestawienia. Bez arkusza łączącego oba kanały decyzja budżetowa jest zgadywaniem.
Szerszy kontekst ułożenia całego miksu kanałów dla sklepu opisuję w materiale o strategii e-commerce. To dokładnie ten poziom, na którym rozstrzyga się pytanie o podział budżetu między kanał własny a marketplace.
Podsumowanie
Google Ads i Allegro Ads odpowiadają na dwa różne pytania biznesowe. Pierwsze brzmi „jak zbudować popyt i klienta, który do mnie wróci”, drugie „jak sprzedać dziś więcej sztuk produktu, którego kupujący już szuka”.
Sklep, który potrafi obsłużyć oba pytania, ma stabilniejszy przychód niż sklep opierający się na jednym kanale, choćby ten kanał wyglądał w panelu najlepiej.
Przestań traktować wybór między Google Ads a Allegro Ads jak rozstrzygnięcie „albo-albo”. Zacznij postrzegać go jako decyzję o proporcji, którą przelicza się raz na kwartał na podstawie marży pokrycia, a nie raz na zawsze na podstawie wskaźnika z panelu. Wtedy pytanie zmienia się z „który kanał jest lepszy” na „ile mogę zapłacić za zamówienie w każdym z nich, żeby zostało mi tyle marży, ile potrzebuję”.
- Policz marżę pokrycia osobno dla Google Ads i Allegro Ads za ostatni pełny kwartał, z prowizją i kosztem wysyłki.
- Ujednolić cenę i dostawę między sklepem a listingiem, żeby kanały nie konkurowały ze sobą o tego samego kupującego.
- Ustaw jeden wspólny raport z obiema kolumnami kosztów i jedną definicją zamówienia.
- Przesuwaj budżet o 10-15 procent w kierunku kanału z wyższą marżą, po każdym pełnym cyklu zakupowym.
- Zbieraj dane własne nawet przy przewadze marketplace’u, bo to jedyny sposób, by uniezależnić się od jednej platformy.
Rynek zmienia się szybciej niż kwartalne budżety: prowizje bywają korygowane, aukcja w Google Shopping robi się ciaśniejsza, a wyniki wyszukiwania coraz częściej podsuwają odpowiedź zamiast listy sklepów. Kanał, w którym masz własne dane i własną relację z klientem, jest jedynym, którego nikt Ci nie przestawi z dnia na dzień.
Sprawdź, jak to wygląda u Ciebie
Ta sama mechanika działa inaczej w zależności od tego, gdzie i dla kogo reklamujesz. Trzy ujęcia, w których prowadzę kampanie:
Źródła i dokumentacja
Porównanie Google Ads i Allegro Ads rozstrzyga się na czterech polach: gdzie zaczyna się wyszukiwanie produktu, ile marży zostaje po opłatach platformy, co widać w raportach każdego systemu i jak dzielić budżet między kanały. Do każdego z nich dobrałem osobne źródło z konkretnymi danymi albo policzonym przykładem.
Wyszukiwanie w Europie poza Google
Przegląd rynków europejskich z udziałami wyszukiwarek (ok. 80 procent dla Google w Niemczech, 81 procent w Czechach przy 12 procentach Seznama) i wprost o tym, że część zapytań produktowych nigdy nie trafia do Google, tylko od razu do Allegro, Zalando czy Otto. Podstawa dla sekcji o tym, gdzie zaczyna się ścieżka zakupowa klienta i dlaczego oba punkty wejścia mierzą co innego.
Rentowność reklamy na marketplace
Rozkłada ACoS jako odwrotność ROAS i pokazuje policzony przykład: produkt sprzedawany za 100 dolarów przy 75 dolarach kosztu wraz z opłatami platformy zostawia 25 procent marży, z czego po docelowym zysku na reklamę zostaje 15 procent. Dokładnie ta arytmetyka stoi za sekcją o tym, który kanał daje wyższy ROAS i dlaczego wskaźnik z panelu marketplace’u nie jest porównywalny z Google Ads.
Atrybucja między systemami reklamowymi
Pokazuje, jak różne modele i okna atrybucji rozdzielają tę samą konwersję inaczej w każdym panelu i dlaczego dane w platformie warto traktować wyłącznie jako kierunkowe (tylko 32 procent kadry zarządzającej uważa, że w pełni wykorzystuje dane z kampanii). Punkt odniesienia dla sekcji o tym, czego nie zmierzysz w Allegro Ads, a zmierzysz w Google Ads z GA4.
Podział budżetu między kanały
Metoda trzech koszyków kampanii sortowanych po głównym wskaźniku plus reguła cierpliwości przy wchodzeniu w nowy kanał: dwa tygodnie danych na jedną rundę optymalizacji i trzy do czterech rund, czyli 6-8 tygodni, zanim wiadomo, jak kanał zarabia. Wsparcie dla sekcji o dzieleniu budżetu między Google Ads a Allegro Ads i argument przeciwko ocenianiu kanału po tygodniu.
Pytania i odpowiedzi (FAQ)
Google Ads obok Allegro Ads: rachunek kosztów, praca równoległa i powody lepiej wyglądającego ROAS na Allegro.
Czy prowadzenie obu kanałów wymaga osobnych plików produktowych?
Czy można prowadzić Google Ads i Allegro Ads jednocześnie?
Dlaczego ROAS na Allegro wygląda lepiej niż w Google Ads?
Czy przy małym budżecie warto dzielić go na Google Ads i Allegro Ads?
Czy Google Ads ma sens, skoro sprzedaję wyłącznie na Allegro?
Po jakim czasie widać, czy lepszy jest Google Ads, czy Allegro Ads?
Ten wpis należy do obszaru Start w Google Ads - zobacz pozostałe teksty z tego obszaru albo wróć do bazy wiedzy Google Ads.