Merchant Center Next - co się zmieniło względem klasycznego Merchant Center
Merchant Center Next to przebudowana wersja panelu Google Merchant Center, która od 2024 roku zastąpiła klasyczny interfejs we wszystkich kontach sprzedawców. Zmieniła nazewnictwo (feedy stały się źródłami danych), przeniosła zarządzanie plikami produktowymi do ustawień konta, dodała automatyczne pobieranie produktów bezpośrednio ze strony sklepu i połączyła diagnostykę z raportami w jednym widoku. W lipcu 2026 Google usunął z nazwy człon „Next”, więc panel nazywa się dziś po prostu Google Merchant Center - ale to wciąż ten sam, przebudowany interfejs.
- Dlaczego Google zastąpił klasyczny Merchant Center wersją Next?
- Interfejs Merchant Center Next - najważniejsze różnice względem klasycznego panelu
- Dlaczego feedy nazywają się teraz źródłami danych?
- Jak działa automatyczne pobieranie produktów ze strony sklepu?
- Gdzie w Merchant Center Next znajdziesz diagnostykę i statusy produktów?
- Reguły atrybutów i źródła dodatkowe zamiast reguł feedu i feedów suplementarnych
- Jak Merchant Center Next zmienił zarządzanie wieloma kontami?
- Dlaczego nazwa „Next" zniknęła i co to zmienia w praktyce?
- Najczęstsze problemy po przejściu na Merchant Center Next
- Jak przygotować sklep do pracy w Merchant Center Next?
- Podsumowanie
- Źródła i dokumentacja
Po migracji na nowy panel typowy scenariusz wygląda tak: sprzedawca wchodzi do panelu, nie znajduje zakładki „Feedy” i uznaje, że stracił dostęp do swoich plików produktowych. Pliki są na miejscu. Leżą tylko trzy kliknięcia dalej, pod inną nazwą i w innym menu. Ten artykuł jest mapą przejścia z jednego układu na drugi - bez teorii o tym, jak fajna jest nowa wersja, za to z konkretnym wskazaniem, gdzie co wylądowało i co realnie przestało działać tak jak wcześniej.
Najważniejsze różnice między klasycznym Merchant Center a wersją Next, z których wynikają realne problemy w kontach sprzedawców.
-
Merchant Center Next jest dziś jedyną dostępną wersją panelu Google Merchant Center
Google zakończył przenoszenie wszystkich sprzedawców na nowy interfejs do końca września 2024 roku. Klasyczny widok z osobną zakładką „Feedy” nie jest już dostępny i nie da się do niego wrócić przełącznikiem w koncie.
-
Feedy nazywają się w Merchant Center Next źródłami danych i leżą w ustawieniach konta
Ścieżka do plików produktowych prowadzi przez ikonę koła zębatego, a nie przez menu boczne. Reguły feedu zmieniły nazwę na reguły atrybutów, a feed suplementarny na dodatkowe źródło danych. Sama logika przetwarzania pliku pozostała ta sama.
-
Automatyczne pobieranie produktów ze strony potrafi dublować ofertę z pliku XML
Jeśli źródło automatyczne działa równolegle z ręcznie wgranym plikiem, a identyfikatory produktów w obu źródłach się różnią, w koncie mogą pojawić się podwójne oferty i sprzeczne ceny. Przed włączeniem automatycznego pobierania sprawdź listę aktywnych źródeł danych.
-
Content API for Shopping wycofany 18 sierpnia 2026 roku
Tego dnia stary interfejs programistyczny osiągnął koniec wsparcia. Od 1 września 2026 roku żądania bez aktywnego przedłużenia mogą losowo kończyć się błędem 410, a pełne wyłączenie Google zapowiada na początek 2027 roku. Integracje oparte na Content API muszą przejść na Merchant API, inaczej przestaną aktualizować ceny i dostępność. Sprzedawcy korzystający z plików XML, arkuszy lub pobierania z URL nie robią nic.
-
Człon „Next” zniknął z nazwy panelu w lipcu 2026 roku
Google potwierdził w dokumentacji, że usuwa dopisek z artykułów pomocy, wiadomości e-mail i samego interfejsu. Zmiana jest wyłącznie nazewnicza: konto, dane produktowe i kampanie działają bez żadnej ingerencji sprzedawcy.
Dlaczego Google zastąpił klasyczny Merchant Center wersją Next?
Google przebudował Merchant Center, żeby obniżyć próg wejścia dla sklepów bez działu IT - nowy panel potrafi zbudować katalog produktów z danych strukturalnych na stronie, zamiast wymagać przygotowanego pliku XML. Klasyczny interfejs zakładał, że sprzedawca umie wygenerować feed. To założenie odpadało przy większości małych sklepów.
Druga przyczyna była porządkowa. W starym panelu ta sama informacja o produkcie żyła w trzech miejscach: w zakładce z produktami, w diagnostyce i w raportach efektywności. Merchant Center Next zszył te widoki, tak żeby status oferty, powód odrzucenia i wynik sprzedażowy leżały obok siebie.
Trzecia przyczyna to spójność z resztą ekosystemu reklamowego Google. Panel dostał ten sam język interfejsu co Google Ads - „źródła danych” zamiast „feedy” brzmi tak samo jak w innych produktach, a struktura kont zaawansowanych odwzorowuje logikę konta menedżera.
- Automatyzacja startu: katalog powstaje z danych strukturalnych schema.org na kartach produktu, bez wgrywania pliku.
- Konsolidacja widoków: statusy, ostrzeżenia i wyniki sprzedażowe w jednym miejscu zamiast trzech zakładek.
- Wspólny język z Google Ads: nazewnictwo i struktura kont zbliżone do panelu reklamowego.
- Miejsce na narzędzia AI: Product Studio z generowaniem i poprawianiem zdjęć produktowych działa wyłącznie w nowym interfejsie.
Uważam, że najważniejszą konsekwencją tej przebudowy jest coś, o czym Google nie mówi wprost: panel przestał być narzędziem tylko dla specjalisty od feedów, a stał się narzędziem dla właściciela sklepu. Dla sprzedawcy z rozbudowanym katalogiem to zmiana neutralna. Dla sklepu z 200 produktami - realne skrócenie drogi do pierwszej kampanii produktowej.
Czy wiesz, że…
Zaawansowane funkcje pracy z plikami produktowymi - reguły feedu, feedy suplementarne i feedy lokalne - przez pierwsze miesiące istnienia nowego panelu w ogóle nie były w nim dostępne. Google dołożył je jako „zaawansowane źródła danych” dopiero w lipcu 2024 roku, tuż przed finałem migracji wszystkich sprzedawców.
Interfejs Merchant Center Next - najważniejsze różnice względem klasycznego panelu
Największa różnica interfejsu polega na przeniesieniu pracy z plikami produktowymi z menu bocznego do ustawień konta, a diagnostyki produktów - z osobnej zakładki do widoku „Wymaga uwagi”. Menu boczne obsługuje dziś to, co robisz codziennie: produkty, kampanie, wyniki. Konfiguracja siedzi pod kołem zębatym.
Poniższe zestawienie to mapa jeden do jednego. Używam jej przy każdym wdrożeniu, kiedy sprzedawca zna stary układ i szuka odpowiednika.
| Element panelu | Klasyczny Merchant Center | Merchant Center Next |
|---|---|---|
| Plik produktowy | Zakładka „Produkty > Feedy” w menu bocznym | Ustawienia (koło zębate) > „Źródła danych” |
| Feed główny | Feed podstawowy | Podstawowe źródło danych |
| Feed suplementarny | Feed uzupełniający | Dodatkowe źródło danych |
| Reguły przetwarzania | Reguły feedu | Reguły atrybutów |
| Diagnostyka | Zakładka „Diagnostyka” z listą błędów | Widok „Wymaga uwagi” plus statusy przy produktach |
| Katalog ze strony | Brak | Automatyczne pobieranie z danych strukturalnych |
| Konto wielosklepowe | Konto wielu klientów (MCA) | Konto zaawansowane |
| Narzędzia graficzne | Brak | Product Studio (wybrane rynki) |
Warto zwrócić uwagę na jedną pułapkę tej mapy: nazwa „Wymaga uwagi” sugeruje listę zadań, a nie pełną diagnostykę. Sprzedawcy przyzwyczajeni do starej zakładki uznają, że skoro widok jest pusty, katalog jest zdrowy. Nie zawsze tak jest - część ostrzeżeń widać dopiero po wejściu w konkretny produkt lub w podgląd źródła danych.
Zestawienie funkcji, o które sprzedawcy pytają najczęściej po migracji - nie wszystko z klasycznego panelu przeniosło się jeden do jednego.
Dlaczego feedy nazywają się teraz źródłami danych?
Google zmienił nazwę, bo katalog produktów w Merchant Center Next nie musi już pochodzić z pliku. Źródłem danych może być plik XML, arkusz Google, adres URL do pobrania, integracja przez Merchant API albo sama strona sklepu odczytywana przez robota. Słowo „feed” opisywało tylko pierwszy z tych przypadków.
Praktyczna konsekwencja jest taka, że jedno konto może mieć kilka źródeł jednocześnie, a produkt z tym samym identyfikatorem trafia do katalogu tylko raz. Google deklaruje, że przy istnieniu produktu w innym źródle nie tworzy duplikatu. Deduplikacja opiera się jednak na identyfikatorze „id”, więc działa tylko wtedy, gdy jest on identyczny w obu źródłach - przy rozjeżdżonych identyfikatorach ten sam produkt może trafić do katalogu jako dwie oferty.
- Podstawowe źródło danych: zawiera pełne oferty i decyduje o tym, czy produkt w ogóle istnieje w katalogu.
- Dodatkowe źródło danych: nadpisuje lub uzupełnia wybrane atrybuty istniejących ofert, dopasowując je po identyfikatorze.
- Automatyczne źródło ze strony: powstaje bez udziału sprzedawcy, na podstawie danych strukturalnych na kartach produktu.
- Źródło z Merchant API: wysyła dane programistycznie, bez pośrednictwa pliku produktowego.
- Reguły atrybutów: przekształcają wartości już pobrane, na przykład doklejają markę do tytułu albo mapują kategorię.
Jeśli pracujesz z rozbudowanym katalogiem, warto zacząć od uporządkowania samego pliku, zanim zaczniesz nadpisywać atrybuty regułami - do tego zebrałem osobną checklistę audytu feedu produktowego, którą warto przejść przed każdą większą zmianą w źródle danych.
Jak działa automatyczne pobieranie produktów ze strony sklepu?
Automatyczne pobieranie działa w trzech krokach: robot Google skanuje witrynę w poszukiwaniu stron produktowych, odczytuje z nich dane strukturalne (tytuł, cena, dostępność, zdjęcie) i formatuje je jako oferty w Merchant Center. Google podaje w dokumentacji, że sprawdza stronę co najmniej raz dziennie.
Żeby mechanizm w ogóle ruszył, muszą być spełnione trzy warunki jednocześnie. Brak choćby jednego kończy się pustym katalogiem albo ofertami bez ceny.
- Dane strukturalne na kartach produktu - znaczniki schema.org typu Product z atrybutami name, offers, price, priceCurrency i availability.
- Zweryfikowana i zgłoszona witryna - adres sklepu musi być powiązany z kontem Merchant Center, inaczej Google nie ma podstawy do pobrania danych.
- Dostęp dla robota - plik robots.txt nie może blokować Googlebota na ścieżkach produktowych, a konto nie może być zawieszone.
Wniosek jest jasny: automatyczne źródło jest dobrym startem, ale słabym docelowym rozwiązaniem dla sklepu, który realnie inwestuje w kampanie produktowe. Dane strukturalne rzadko zawierają atrybuty, na których zarabia się w Shopping - GTIN, marka, kategoria produktu Google, warianty rozmiaru i koloru. Powód opisuje sama dokumentacja Google Merchant Center: automatyczne pobieranie odczytuje wyłącznie to, co sklep oznaczył w danych strukturalnych strony produktu, a znaczniki generowane przez motywy sklepowe często ograniczają się do nazwy, ceny, dostępności i zdjęcia. Czego nie ma w znacznikach, tego nie ma w katalogu - a brak identyfikatora produktu czy marki zwykle nie blokuje oferty, tylko osłabia jej pozycję w aukcji. Pełny plik XML przenosi atrybuty prosto z bazy produktów, dlatego to on zamyka tę lukę.
Czy wiesz, że…
Wyłączenie automatycznego pobierania produktów w Merchant Center Next nie usuwa produktów z bezpłatnych wyników wyszukiwania. Google zastrzega, że podstawowe informacje o ofercie mogą nadal pojawiać się w organicznych wynikach na podstawie danych ze strony - rezygnacja dotyczy katalogu w panelu, nie indeksowania sklepu.
Gdzie w Merchant Center Next znajdziesz diagnostykę i statusy produktów?
Diagnostyka w Merchant Center Next rozbiła się na dwa miejsca: widok „Wymaga uwagi” z listą problemów blokujących wyświetlanie oraz kolumnę statusu przy każdym produkcie w zakładce z ofertami. Osobnej zakładki „Diagnostyka” ze zbiorczym raportem błędów już nie ma.
Ta zmiana ma jeden efekt uboczny: ostrzeżenia łatwo przeoczyć. Błąd blokujący ofertę jest wyraźny. Ostrzeżenie typu „brakujący GTIN” albo „obraz niskiej rozdzielczości” nie podnosi alarmu na pulpicie, a potrafi obniżyć zasięg oferty w aukcji.
- Wymaga uwagi: problemy na poziomie konta i źródła danych - zawieszenia, niezgodność ceny, brak ustawień dostawy.
- Status przy produkcie: informacja, czy konkretna oferta jest aktywna, oczekująca czy odrzucona, wraz z powodem.
- Podgląd źródła danych: historia pobrań pliku, liczba przetworzonych wierszy i błędy parsowania.
- Raporty efektywności: kliknięcia i wyświetlenia w podziale na produkty, dostępne bez przechodzenia do Google Ads.
Jeżeli po migracji część ofert zniknęła z kampanii, zacznij od powodów odrzucenia przy pojedynczych produktach - szczegółowo rozpisałem je w tekście o tym, jak diagnozować odrzucone produkty w Merchant Center.
Reguły atrybutów i źródła dodatkowe zamiast reguł feedu i feedów suplementarnych
Reguły atrybutów w Merchant Center Next robią dokładnie to samo, co reguły feedu w klasycznym panelu: pobierają wartość z jednego pola, przekształcają ją i zapisują w innym. Zmieniła się nazwa i lokalizacja - konfigurujesz je wewnątrz konkretnego źródła danych, nie w osobnej sekcji panelu.
Podobnie z feedami suplementarnymi. Dodatkowe źródło danych dopasowuje się po atrybucie „id” i nadpisuje wybrane pola w ofertach, które już istnieją w źródle podstawowym. Nie utworzy nowego produktu, jeśli identyfikator nie pasuje do niczego w katalogu - to najczęstszy powód, dla którego „arkusz z tytułami nie działa” po migracji.
Najwięcej porządku dają trzy schematy pracy z regułami atrybutów, w tej kolejności.
- Uzupełnienie brakującego atrybutu - wstawienie stałej wartości do pola, którego platforma sklepowa nie eksportuje, na przykład stanu produktu.
- Przepisanie tytułu - sklejenie marki, nazwy modelu i kluczowego parametru w jeden ciąg, żeby tytuł odpowiadał realnym zapytaniom.
- Mapowanie kategorii - przypisanie kategorii produktu Google na podstawie własnej ścieżki kategorii ze sklepu.
Zmiana, którą uważam za realny krok wstecz: w klasycznym panelu podgląd wyniku reguły był szybszy i bardziej czytelny. Dziś bezpieczniej jest pobrać przetworzone dane i sprawdzić je poza panelem, żeby mieć pewność, że reguła nie zjadła połowy katalogu.
Jak Merchant Center Next zmienił zarządzanie wieloma kontami?
Konto wielu klientów (MCA) nazywa się w Merchant Center Next kontem zaawansowanym i pełni tę samą funkcję: spina pod jednym logowaniem wiele kont sklepowych, z osobnymi katalogami i osobnymi ustawieniami dostawy. Zmiana jest nazewnicza i interfejsowa, nie strukturalna.
Dla agencji i sprzedawców z kilkoma sklepami istotne są trzy szczegóły. Konto zaawansowane nie ma własnego katalogu produktów - służy wyłącznie do zarządzania. Uprawnienia nadaje się na poziomie konta nadrzędnego lub pojedynczego sklepu. Powiązanie z Google Ads robi się osobno dla każdego konta sklepowego, nie hurtem.
Uprawnienia warto sprawdzić na samym początku pracy z kontem produktowym - źle rozłożone uprawnienia potrafią zablokować wdrożenie na tydzień, zanim ktokolwiek dotknie samego feedu.
Content API for Shopping osiągnął koniec wsparcia 18 sierpnia 2026 roku, a pełne wyłączenie Google zapowiada na początek 2027 roku. Integracje, które nie przeszły na Merchant API, tracą możliwość aktualizowania cen i dostępności w Merchant Center.
Źródło: dokumentacja Merchant API Google for DevelopersDlaczego nazwa „Next” zniknęła i co to zmienia w praktyce?
Google usunął człon „Next” w lipcu 2026 roku, ponieważ nie istnieje już żadna inna wersja panelu, od której trzeba by go odróżniać. Dopisek zniknął z artykułów pomocy, z wiadomości e-mail i z samego interfejsu - produkt nazywa się znowu po prostu Google Merchant Center.
Google zastrzega w dokumentacji, że zmiana nie wymaga żadnego działania: konto, dane produktowe i kampanie pozostają nietknięte, funkcje działają tak jak wcześniej, adresy logowania i zakładki w przeglądarce nie ulegają zmianie.
Dla czytelnika szukającego pomocy ma to jednak konkretny skutek. Poradniki opisujące „Merchant Center Next” i poradniki opisujące „Google Merchant Center” mówią dziś o tym samym interfejsie, ale te starsze, sprzed 2024 roku, opisują panel, którego już nie ma. Sprawdzaj datę materiału, zanim zaczniesz szukać zakładki „Feedy”. Bazowy przewodnik po całym narzędziu prowadzę pod hasłem Google Merchant Center i to tam trafia opis funkcji niezależnych od wersji interfejsu.
Czy wiesz, że…
Merchant API zwraca w jednym wywołaniu do 1000 wierszy zamiast 250 obsługiwanych przez Content API for Shopping. Dla sklepów z katalogiem liczonym w dziesiątkach tysięcy ofert oznacza to czterokrotnie mniej wywołań przy pełnym przejrzeniu katalogu.
Najczęstsze problemy po przejściu na Merchant Center Next
Najczęstszym problemem po migracji nie jest awaria, tylko rozjazd między tym, co sprzedawca myśli o swoim katalogu, a tym, co faktycznie znajduje się w źródłach danych. Panel przeniósł ustawienia, ale nie posprzątał po starych konfiguracjach.
Poniższe cztery sytuacje odpowiadają za większość zgłoszeń, z którymi trafiają do mnie sklepy po przejściu na nowy interfejs.
Rozwiń każdy punkt, żeby zobaczyć przyczynę i miejsce w panelu, od którego warto zacząć naprawę.
1Ten sam produkt widnieje w katalogu dwa razy
2Arkusz z poprawionymi tytułami nic nie zmienia
3Panel pokazuje zero problemów, a oferty nie mają zasięgu
4Integracja z platformą sklepową przestała aktualizować ceny
Pierwszy objaw ma najprostszą przyczynę. Gdy automatyczne źródło ze strony działa równolegle z plikiem XML, a identyfikatory w obu się różnią, Merchant Center traktuje ten sam produkt jako dwie oferty: liczba pozycji w panelu przekracza rozmiar katalogu, a dane o skuteczności rozpraszają się między dwie wersje tej samej oferty. Dokumentacja Google o automatycznym pobieraniu produktów opisuje, jak zrezygnować z tego źródła w ustawieniach; po jego wyłączeniu i ponownym pobraniu pliku w katalogu zostaje jedna oferta na produkt. Jeśli rozpoznajesz ten wzorzec u siebie, zacznij od checklisty Merchant Center - punkt o liczbie aktywnych źródeł danych jest tam pierwszy z brzegu.
Jak przygotować sklep do pracy w Merchant Center Next?
Przygotowanie sklepu sprowadza się do jednej decyzji: czy katalog ma powstawać z pliku produktowego, czy z danych strukturalnych na stronie. Od tej decyzji zależy cała reszta konfiguracji, łącznie z tym, czy w ogóle potrzebujesz reguł atrybutów.
Kolejność, którą stosuję przy wdrożeniach, wygląda tak.
- Zweryfikuj i zgłoś adres sklepu - bez tego kroku Google nie połączy witryny z kontem i nie pobierze z niej niczego.
- Zdecyduj o źródle podstawowym - plik XML lub CSV przy katalogu powyżej kilkuset produktów, dane strukturalne przy mniejszym sklepie bez zaplecza technicznego.
- Wyłącz źródło, którego nie używasz - dwa aktywne źródła bez zgodnych identyfikatorów to najprostsza droga do duplikatów w katalogu.
- Uzupełnij ustawienia dostawy i podatku - brak konfiguracji wysyłki blokuje oferty niezależnie od jakości samego pliku.
- Sprawdź statusy na poziomie produktów - przejrzyj ostrzeżenia, nie tylko błędy blokujące z widoku „Wymaga uwagi”.
- Zweryfikuj typ integracji - jeżeli źródło ma typ Content API, przenieś integrację na Merchant API niezwłocznie - wsparcie skończyło się 18 sierpnia 2026 roku.
Poniższy wskaźnik to przykład samooceny konta po migracji - pokazuje, jak policzyć odległość od stanu, w którym katalog nie wymaga interwencji.
Policzmy na przykładzie konta, które ocenia trzy składowe w skali 0-100: kompletność atrybutów 80, źródła danych bez dubli 50, obsłużone ostrzeżenia 56. Średnia: (80 + 50 + 56) / 3 = 62. To schemat samooceny, nie średnia z rynku.
Kiedyś uważałem, że automatyczne pobieranie produktów jest wygodnym skrótem dla każdego sklepu. Zmieniłem zdanie po kilkunastu kontach, w których to źródło cicho konkurowało z plikiem XML i psuło dane, których nikt nie sprawdzał. Dziś włączam je tylko tam, gdzie jest jedynym źródłem.
Podsumowanie
Merchant Center Next nie odebrał sprzedawcom żadnej istotnej funkcji - przesunął je, przemianował i dołożył warstwę automatyzacji, której klasyczny panel nie miał. Typowe problemy po migracji biorą się nie ze zmiany interfejsu, tylko z tego, że po migracji nikt nie przejrzał listy aktywnych źródeł danych.
Przestań traktować Merchant Center jak magazyn na plik z produktami. Zacznij postrzegać go jako miejsce, w którym rozstrzyga się, czy Twój produkt w ogóle wejdzie do aukcji - i w jakiej jakości. Panel z jednym czystym źródłem danych i obsłużonymi ostrzeżeniami wygrywa z panelem, w którym działają trzy źródła i nikt nie wie, które nadpisuje które.
Jeśli nie sprawdzałeś swojego konta od czasu migracji, zacznij od trzech rzeczy: policz aktywne źródła danych, porównaj liczbę ofert z liczbą produktów w sklepie i sprawdź, czy któreś źródło nie ma typu Content API. Trzy pytania, kwadrans pracy, a różnica w zasięgu ofert bywa większa niż niejedna optymalizacja stawek.
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń go w skali od 1 do 5. Dzięki temu wiem, które tematy rozwijać.
Brak ocen. Twoja będzie pierwsza.
Źródła i dokumentacja
Cztery materiały, na których opieram opis różnic między klasycznym Merchant Center a wersją Next: dwa z dokumentacji Google i dwa niezależne opracowania firm zajmujących się feedami produktowymi.
Merchant Center Next is now Merchant Center
Oficjalny komunikat o usunięciu członu „Next” z nazwy panelu w lipcu 2026 roku, wraz z zapewnieniem, że konto, dane produktowe i kampanie pozostają nietknięte. Podstawa sekcji o tym, dlaczego nazwa Next zniknęła i co to zmienia w praktyce.
Add products automatically from your online store
Dokumentacja mechanizmu budowania katalogu z danych strukturalnych na stronie sklepu: warunki wstępne, częstotliwość sprawdzania witryny i zasady rezygnacji. Techniczna podstawa sekcji o automatycznym pobieraniu produktów ze strony sklepu.
Google Merchant Center Next: What is it & What’s New?
Niezależne opracowanie firmy zajmującej się zarządzaniem feedami, z chronologią wdrożenia nowego panelu i mapą przeniesionych funkcji. Materiał porównawczy do sekcji o różnicach interfejsu względem klasycznego panelu.
Google Merchant API migration: What changes before the August 2026 deadline
Niezależna analiza przejścia z Content API for Shopping na Merchant API, z datą wyłączenia starego interfejsu i limitami żądań. Punkt wyjścia do sekcji o źródłach danych oraz do czwartego objawu z listy problemów po migracji.
Pytania i odpowiedzi (FAQ)
Sześć pytań, które wracają w rozmowach o Merchant Center Next już po samej migracji - o koszty, uprawnienia, język panelu i granice tego, co da się cofnąć.