Sieć gabinetów stomatologicznych: +251,6% konsultacji implantologicznych i -58,3% kosztu ich pozyskania w 11 miesięcy
Sieć gabinetów stomatologicznych miała pełny kalendarz, ale niską rentowność reklam – bo Google Ads zapełniał go głównie tanimi przeglądami i higienizacją, a nie zabiegami, na których sieć realnie zarabia (implanty, ortodoncja). Do tego jedno konto „na wszystko” pokazywało pacjentom gabinety po drugiej stronie miasta, marnując budżet poza zasięgiem ich dojazdu. Przebudowaliśmy konto wokół dwóch zasad: każdy pacjent trafia do najbliższego gabinetu, a budżet płynie do konsultacji zabiegów wysokiej wartości. W 11 miesięcy liczba konsultacji implantologicznych i ortodontycznych wzrosła z 31 do 109 miesięcznie, a koszt pozyskania takiej konsultacji spadł z 483,87 zł do 201,83 zł – przy budżecie zwiększonym z 15 000 do 22 000 zł.
Ze względu na poufność nie ujawniamy nazwy sieci ani lokalizacji. Wskaźniki pochodzą z konta Google Ads, śledzenia połączeń oraz systemu rezerwacji sieci (klasyfikacja typu wizyty). Wartości podajemy jako uśrednione miesięczne dla okresu „przed” i „po” wdrożeniu zmian.
Z czym zgłosił się klient
Klient to sieć kilku gabinetów stomatologicznych działających w jednym regionie, oferujących pełen zakres usług: od przeglądów i higienizacji, przez leczenie zachowawcze, po zabiegi wysokiej wartości - implanty, protetykę i ortodoncję. To właśnie te ostatnie decydują o rentowności: wartość pacjenta implantologicznego czy ortodontycznego jest wielokrotnie wyższa niż pacjenta na przegląd.
Konto Google Ads działało z budżetem 15 000 zł miesięcznie i - pozornie - radziło sobie dobrze: kalendarz był zapełniony. Problem leżał głębiej. Po pierwsze, większość umawianych wizyt to tanie przeglądy i higienizacja. Po drugie, jedno konto obsługiwało całą sieć bez podziału na lokalizacje, więc reklamy często trafiały do osób mieszkających daleko od danego gabinetu.
Stan wyjściowy (średnia miesięczna)
Dlaczego pełny kalendarz nie znaczył rentowności
Audyt pokazał sześć problemów, przez które budżet zapełniał fotele tanimi wizytami zamiast wartościowymi zabiegami.
Jedno konto na całą sieć
Brak podziału na lokalizacje sprawiał, że reklamy wyświetlały się pacjentom poza realnym zasięgiem dojazdu - budżet płynął na kliknięcia, które rzadko kończyły się wizytą.
Optymalizacja pod wolumen, nie wartość
Konto maksymalizowało liczbę umówionych wizyt, więc algorytm dowoził najtańsze, najczęstsze wizyty, a nie konsultacje zabiegów wysokiej wartości.
Frazy zbyt szerokie
Hasła w rodzaju "dentysta", "ból zęba" przyciągały nagłe przypadki spoza okolicy, osoby szukające pomocy domowej oraz pacjentów szukających wyłącznie świadczeń NFZ.
Brak śledzenia połączeń
Większość wizyt umawiana jest telefonicznie. Bez call trackingu sieć nie wiedziała, które kampanie zapełniają fotele - i czym.
Ruch na stronę główną sieci
Reklamy prowadziły na ogólną stronę sieci zamiast na podstronę konkretnego gabinetu lub zabiegu.
Brak segmentacji budżetu wg wartości zabiegu
Implanty konkurowały o budżet z higienizacją na równych prawach - i przegrywały.
Czy wiesz, że…
W sieci gabinetów najczęstszy błąd to jedno konto "na wszystko". Reklama potrafi wtedy pokazać pacjentowi gabinet po drugiej stronie miasta, a budżet ucieka poza zasięg jego dojazdu. Podział kont/kampanii na lokalizacje i precyzyjny geo-targeting to fundament - każdy pacjent powinien widzieć najbliższy gabinet, a nie losowy.
Pełny kalendarz, ale rentowność rozczarowuje?
Sprawdzę, czym naprawdę Google Ads zapełnia Twój kalendarz i czy pacjenci trafiają do właściwego gabinetu. Zamów bezpłatny audyt - wskażę, gdzie ucieka budżet.
Plan na 11 miesięcy
Cel: przestawić konto z "zapełniania kalendarza" na pozyskiwanie pacjentów o wysokiej wartości - i kierować ich do właściwego gabinetu.
Struktura lokalizacyjna i pomiar
Podział kampanii na lokalizacje, precyzyjny geo-targeting, śledzenie połączeń, definicja konwersji jako umówiona wizyta.
Wartość i zaufanie
Strony docelowe per gabinet i per zabieg, osobne kampanie pod implanty i ortodoncję, praca nad Wynikiem Jakości.
Skalowanie
Zwiększenie budżetu z 15 000 do 22 000 zł, kierowane do lokalizacji i zabiegów o najwyższej wartości i konwersji.
Krok po kroku
Faza 1 - każdy pacjent do swojego gabinetu
- Podzieliliśmy konto na kampanie per lokalizacja z precyzyjnym geo-targetingiem i rozszerzeniami lokalizacji.
- Wdrożyliśmy śledzenie połączeń oraz konwersję "umówiona wizyta".
- Zbudowaliśmy wykluczenia (NFZ za darmo, domowe sposoby, praca, frazy spoza oferty).
Faza 2 - budżet idzie tam, gdzie wartość
Czy wiesz, że…
Pacjent implantologiczny lub ortodontyczny jest wart wielokrotnie więcej niż pacjent przychodzący na przegląd. Optymalizacja pod sam wolumen wizyt zapełnia kalendarz, ale nie podnosi rentowności. Dlatego budżet warto kierować przede wszystkim na konsultacje zabiegów wysokiej wartości.
- Wydzieliliśmy osobne kampanie pod zabiegi wysokiej wartości (implanty, ortodoncja, protetyka) z własnymi stronami docelowymi.
- Stworzyliśmy strony docelowe per gabinet i per zabieg, z jasną ofertą bezpłatnej konsultacji i elementami budującymi zaufanie.
- Poprawiliśmy Wynik Jakości, co obniżyło koszt umówionej wizyty.
Faza 3 - skalowanie pod wartość
- Budżet zwiększaliśmy etapami, kierując dodatkowe środki do lokalizacji i kampanii zabiegowych o najlepszej wartości i konwersji.
- Konwersją wiodącą stała się konsultacja zabiegu wysokiej wartości.
Po 11 miesiącach
Kalendarz nadal jest pełny - ale wypełniony znacznie większym udziałem pacjentów o wysokiej wartości, kierowanych do właściwych gabinetów.
| Wskaźnik (średnia miesięczna) | Przed | Po 11 miesiącach | Zmiana |
|---|---|---|---|
| Budżet Google Ads | 15 000 zł | 22 000 zł | +46,7% |
| Umówione wizyty łącznie | 162 | 287 | +77,2% |
| Koszt umówionej wizyty (CPB) | 92,59 zł | 76,66 zł | -17,2% |
| Udział konsultacji wysokiej wartości | 19,1% | 38,0% | +18,9 pp |
| Konsultacje wysokiej wartości (implanty/ortodoncja) | 31 | 109 | +251,6% |
| Koszt pozyskania konsultacji wysokiej wartości | 483,87 zł | 201,83 zł | -58,3% |
Najcenniejsza jest nie sama liczba wizyt, lecz zmiana ich struktury: konsultacji zabiegów wysokiej wartości jest ponad 3,5 razy więcej, a każda z nich kosztuje o 58,3% mniej.
Źródło danych
Konto Google Ads, śledzenie połączeń oraz system rezerwacji sieci (klasyfikacja typu wizyty); porównanie 11 miesięcy współpracy do 11 analogicznych miesięcy poprzedzających.
Uwaga o atrybucji
Wzrost konsultacji wysokiej wartości o 251,6% (czyli ×3,52) to złożenie trzech dźwigni - większego budżetu (×1,47), niższego kosztu wizyty (efektywność ×1,21) oraz wzrostu udziału zabiegów wartościowych (×1,98): 1,47 × 1,21 × 1,98 ≈ 3,52. Klasyfikacja typu wizyty opiera się na systemie rezerwacji sieci (czynnik częściowo poza Google Ads); retencja i jakość obsługi (onboarding, lekarze) także wpływają na wynik. Sezonowość neutralizujemy, porównując analogiczne okresy.
Dlaczego to zadziałało
Wartość pacjenta, nie liczba wizyt
Pełny kalendarz tanich przeglądów to nie to samo co rentowność.
Każdy pacjent do najbliższego gabinetu
Podział na lokalizacje i geo-targeting zatrzymały wyciek budżetu poza zasięg dojazdu.
Najpierw pomiar połączeń
Bez call trackingu sieć nie wiedziała, co i gdzie zapełnia fotele.
Strony per gabinet i per zabieg
Dopasowanie strony do lokalizacji i zabiegu podniosło konwersję i zaufanie.
Skalowanie po naprawie
Budżet zwiększyliśmy dopiero, gdy konto faworyzowało wartościowych pacjentów.
To sekwencja "struktura per lokalizacja → mierz połączenia → optymalizuj pod zabiegi wysokiej wartości" zmieniła pełny kalendarz w rentowny kalendarz.
Realne dane z konta Google Ads, nie ilustracje poglądowe
Wszystkie wykresy i zrzuty w tym case study pochodzą z faktycznie prowadzonych i optymalizowanych kont Google Ads. Nazwy kampanii, marki oraz dane wrażliwe zostały zanonimizowane, aby chronić poufność klientów - sama mechanika i wyniki pozostają nienaruszone.
Bo to one decydują o rentowności. Wartość pacjenta implantologicznego czy ortodontycznego jest wielokrotnie wyższa niż pacjenta na przegląd. Pełny kalendarz tanich wizyt zapełnia fotele, ale nie buduje zysku.
Dzielimy konto na kampanie per lokalizacja z precyzyjnym geo-targetingiem wokół każdego gabinetu i rozszerzeniami lokalizacji. Dzięki temu pacjent widzi najbliższy gabinet, a budżet nie ucieka na kliknięcia osób spoza realnego zasięgu dojazdu.
Najpierw uporządkowaliśmy strukturę (lokalizacje, pomiar, jakość), co obniżyło koszt umówionej wizyty o 17,2%. Dopiero potem skalowaliśmy budżet - kierując go tam, gdzie wartość i konwersja były najwyższe.
Bo przyciągają głównie nagłe przypadki spoza okolicy, osoby szukające pomocy domowej lub wyłącznie świadczeń NFZ - rzadko pacjentów na planowe, wartościowe zabiegi.
Tak - logika "struktura per lokalizacja → mierz połączenia → optymalizuj pod zabiegi wysokiej wartości" jest uniwersalna dla stomatologii i innych usług medycznych. W pojedynczym gabinecie odpada warstwa wielolokalizacyjna, ale fokus na wartość zabiegu zostaje kluczowy.
Prowadzisz gabinet lub sieć i masz pełny kalendarz, ale niską rentowność reklam?
Zamów bezpłatny audyt konta Google Ads - sprawdzę, czy budżet pracuje na wartościowe zabiegi i czy pacjenci trafiają do właściwego gabinetu. Bez zobowiązań, odpowiedź w 24 h.