Checklisty marketingowe

Checklista kampanii Google Shopping

72 punkty kontrolne w ośmiu obszarach - Merchant Center, feed jako słowa kluczowe, struktura, podział produktów, wykluczenia, wybór między Shoppingiem a Performance Max, stawki i rytuał optymalizacji. Przy każdym punkcie: gdzie tego szukać i dlaczego to ma znaczenie.

72 punkty z ponad 15 lat praktyki Progi alarmowe, nie ogólniki Postęp zapisywany lokalnie

Ostatnia aktualizacja:

72punktów kontrolnych
8obszarów przeglądu
3-5 hczas audytu
0 złdarmowa checklista
Zanim zaczniesz

W Shoppingu tytuł produktu jest słowem kluczowym

Kampania Shopping różni się od wszystkich innych jedną fundamentalną rzeczą: nie ma w niej słów kluczowych. Nie decydujesz, na jakie zapytania się pokażesz - wynika to wyłącznie z feedu, z tytułów, atrybutów i kategorii produktów. Dlatego ta checklista jest w gruncie rzeczy o Merchant Center, a nie o Google Ads.

Konsekwencja jest brutalna i większość sklepów jej nie akceptuje: tytuł produktu jest Twoim słowem kluczowym. „KRT-4471-B” to nazwa z magazynu - nie pokaże się nigdy. „Kurtka zimowa męska puchowa czarna XL” to zapytanie - pokaże się zawsze. Jeśli Shopping dowozi słabo, w większości przypadków przyczyna siedzi w feedzie, a nie w ustawieniach kampanii. Zła jakość feedu to sufit, którego żadna optymalizacja nie przebije.

Druga rzecz, która zaskakuje najczęściej: Performance Max ma pierwszeństwo przed standardowym Shoppingiem przy tym samym produkcie. Jeśli utrzymujesz oba, Shopping po prostu ucichnie - zero wyświetleń, choć kampania jest włączona. To działa zgodnie z projektem, a wygląda jak awaria. Osobna sekcja tej listy jest o tym, jak wybrać między nimi świadomie.

Ta checklista prowadzi przez 72 punkty w ośmiu obszarach: Merchant Center, feed jako słowa kluczowe, struktura, podział produktów, wykluczenia, wybór między Shoppingiem a PMax, stawki i rytuał optymalizacji. Zakładam, że pomiar e-commerce działa - bez wartości konwersji Shopping goni transakcje zamiast przychodu.

Artur Smolicki - specjalista Google Ads Google Partner - Artur Smolicki
Kto tworzy tę checklistę

Artur Smolicki

Nazywam się Artur Smolicki i jestem specjalistą Google Ads z ponad 15-letnim doświadczeniem - kampanie produktowe prowadzę dla sklepów działających na kilkunastu rynkach. Ta lista to zapis tego, co sprawdzam, zaczynając od Merchant Center, bo tam siedzi większość przyczyn słabych wyników Shoppingu.

Google Partner Komplet certyfikatów Google Ads 15+ lat praktyki 700+ kampanii pod opieką

Jak korzystać z tej checklisty

Odhaczaj punkty w trakcie audytu - postęp zapisuje się w Twojej przeglądarce, więc możesz zamknąć kartę i wrócić do niej jutro. Nie ma logowania ani wysyłania czegokolwiek na serwer; dane siedzą wyłącznie na Twoim urządzeniu, a przycisk „Wyczyść postęp” kasuje je natychmiast.

Nie traktuj tego jako wyścigu do 100%. Odhaczony punkt oznacza „sprawdziłem i wiem, jak jest”, a nie „jest dobrze”. Audyt, który kończy się kompletem zielonych checkboxów i listą dwudziestu znalezisk, jest wart więcej niż taki, po którym nie zapisałeś nic.

Idź po kolei. Sekcje są ułożone tak, że wcześniejsze rozstrzygają, czy późniejsze mają w ogóle sens - nie ma po co analizować stawek, jeśli za chwilę okaże się, że konwersje liczą się podwójnie.

0%
Odhaczone punkty0 / 72
Audyt przerobiony ✓
01

Warunki wejścia: Merchant Center i feed

0/10

Kampania Shopping różni się od wszystkich innych jedną fundamentalną rzeczą: nie ma w niej słów kluczowych. To, na jakie zapytania się pokażesz, wynika wyłącznie z feedu - z tytułów, atrybutów i kategorii. Cała ta checklista jest w gruncie rzeczy o Merchant Center, a nie o Google Ads.

Gdzie:Merchant Center → Diagnostyka

Produkt z błędem nie wyświetli się wcale. Kampania działa, budżet się nie wydaje, a przyczyna siedzi w zupełnie innym panelu - to najczęstsze źródło zdziwienia w Shoppingu.

Próg alarmowy:Jakiekolwiek błędy blokujące produkty w diagnostyce.

Katalog liczy tysiąc pozycji, zatwierdzonych jest sześćset. Ta liczba mówi o Twoim potencjale więcej niż jakikolwiek plan budżetu - reszta po prostu nie istnieje dla Google.

Gdzie:Merchant Center → Informacje o firmie → Witryna

Bez zweryfikowanej i zastrzeżonej domeny konto nie ruszy. To formalność, przez którą wdrożenia potrafią stać dniami, bo nikt nie wie, kto ma dostęp do DNS-u.

Gdzie:Merchant Center → Dostawa i zwroty

Koszty dostawy są pokazywane w reklamie i wpływają na decyzję. Błędne albo brakujące dane to nie tylko naruszenie polityki - to też gorsza pozycja wobec konkurencji, która je poda.

Google pokazuje informację o zwrotach przy ofercie. Sklep z korzystną polityką zwrotów zyskuje przewagę w porównaniu - a jej brak bywa powodem odrzucenia.

Rozbieżność między feedem a sklepem to naruszenie polityki i najczęstsza przyczyna zawieszenia Merchant Center. Zawieszenie MC zatrzymuje wszystkie kampanie produktowe naraz - to ryzyko innej skali niż odrzucona reklama.

Próg alarmowy:Cena w feedzie różna od ceny na stronie produktu.

Feed odświeżany raz na dobę przy zmiennych stanach magazynowych oznacza reklamowanie produktów, których nie ma. Płacisz za kliknięcia w rozczarowanie i psujesz sobie opinię.

Próg alarmowy:Feed odświeżany rzadziej, niż zmieniają się stany magazynowe.

Gdzie:Merchant Center → Powiązane konta

Bez powiązania kampania nie zobaczy produktów. Sprawdź też, czy powiązanie nie jest z kontem poprzedniej agencji - to wychodzi zwykle przy przejęciu.

Shopping bez wartości konwersji to kampania optymalizująca pod liczbę transakcji, nie przychód. Przy rozstrzelonym koszyku to gwarancja, że znajdzie najtańsze. Zob. checklistę pomiaru konwersji.

Przychód, liczba transakcji, ROAS przed startem. Bez tego za miesiąc nie ocenisz, czy Shopping cokolwiek dołożył, czy tylko przesunął sprzedaż z innego kanału.

02

Feed jako słowa kluczowe

0/10

To jest najważniejsza sekcja tej checklisty. Skoro w Shoppingu nie ma słów kluczowych, tytuł produktu jest Twoim słowem kluczowym - i to jedyny sposób, w jaki mówisz algorytmowi, na jakie zapytania Twój produkt ma się pokazywać. Zła jakość feedu to sufit, którego żadne ustawienie kampanii nie przebije.

„KRT-4471-B” to nazwa z magazynu. „Kurtka zimowa męska puchowa czarna XL” to zapytanie. Pierwsza nie pokaże się nigdy, druga pokaże się zawsze - i to jest cała różnica.

Próg alarmowy:Tytuły produktów będące kodami katalogowymi.

Najważniejsze na początku, bo tytuł bywa ucinany. Typowy wzorzec dla odzieży: marka + typ + cechy + rozmiar + kolor. Dla elektroniki: marka + model + parametr kluczowy.

Tytuł krótszy niż limit to zmarnowane miejsce na frazy, które mogłyby dopasować Cię do zapytań. Ale nie upychaj słów bez sensu - to nie jest SEO z 2010 roku.

Gdzie:Raport wyszukiwanych haseł kampanii Shopping

To jedyne miejsce, gdzie zobaczysz realne zapytania. Jeśli ludzie szukają „bluza z kapturem”, a Ty masz w tytule „hoodie”, nie spotkacie się nigdy.

Bez GTIN produkt traci na widoczności, a przy części kategorii nie wyświetli się wcale. To pole, którego nie da się obejść kreatywnością - trzeba je po prostu mieć.

Kategoria pomaga Google zrozumieć, czym jest produkt, i wpływa na to, z czym Cię porówna. Automatyczna kategoryzacja bywa błędna - sprawdź ją przy najważniejszych produktach.

Rozmiar, kolor, materiał, płeć, grupa wiekowa. Braki obniżają szanse w aukcji nawet wtedy, gdy formalnie nie blokują produktu - a przy odzieży są praktycznie obowiązkowe.

Zdjęcie z nałożonym „PROMOCJA” albo logo sklepu zostanie odrzucone. Google chce czystego produktu na białym tle - i to jest twarda zasada, nie sugestia.

Próg alarmowy:Zdjęcia produktowe ze znakiem wodnym lub nałożonym tekstem.

Custom labels to jedyny sposób, żeby podzielić produkty według marży, rotacji, sezonu czy priorytetu. Bez nich nie zbudujesz sensownej struktury kampanii - a to jest podstawa całej sekcji o podziale.

Zmiana tytułu to zmiana słowa kluczowego. Warto ją traktować jak eksperyment z hipotezą, a nie jak jednorazowe porządki - zwłaszcza przy produktach generujących większość przychodu.

03

Struktura kampanii Shopping

0/10

Struktura w Shoppingu robi to, czego nie zrobią słowa kluczowe: pozwala sterować budżetem i stawką według wartości produktu, a nie według przypadku. Bez niej wszystkie produkty konkurują o tę samą pulę - i wygrywa nie najbardziej dochodowy, tylko najczęściej klikany.

Jeśli masz Performance Max na te same produkty, standardowy Shopping po prostu ucichnie - PMax ma pierwszeństwo. To jest pierwsza decyzja, nie ostatnia. Zob. checklistę uruchomienia PMax.

Próg alarmowy:Standardowy Shopping i PMax na te same produkty jednocześnie.

Produkty z marżą 8% i 60% potrzebują różnych celów ROAS. Podział na „buty” i „kurtki” przy tej samej marży to tylko rozpraszanie danych.

Garść produktów odpowiada za większość przychodu. Wydzielenie ich daje im własny budżet i chroni przed sytuacją, w której długi ogon zjada pulę.

Ta sama zasada co w Search: kampania obsługująca kilka rynków z jednym budżetem sprawi, że tańszy wyssie pulę.

Dziesięć kampanii przy dwudziestu transakcjach miesięcznie to dziesięć kampanii bez danych. Smart Bidding nie ma się wtedy czego uczyć w żadnej z nich.

Próg alarmowy:Podział dający mniej niż kilkanaście konwersji miesięcznie na kampanię.

Przy tym samym produkcie w kilku kampaniach decyduje priorytet, nie stawka. To narzędzie do budowania architektury, a nie relikt - ale wymaga zrozumienia, bo działa odwrotnie, niż intuicja podpowiada.

Klasyczny wzorzec: kampania o wysokim priorytecie z niską stawką łapie ruch ogólny, niski priorytet z wysoką stawką obsługuje konkretne zapytania. Skuteczne i skomplikowane - nie zaczynaj od tego.

Przy kilku kampaniach i kilkunastu grupach produktów nazwa jest jedynym kluczem, po którym da się grupować w raportach.

Shopping potrafi przejąć ruch z Search, tak jak PMax potrafi przejąć ruch z Shoppingu. To pytanie zadaj przed startem, bo po fakcie nie będzie czystego punktu odniesienia.

Test końcowy ten sam co zawsze: czy da się przesunąć budżet do najbardziej marżowych produktów bez przebudowy konta?

04

Podział produktów i grupy

0/10

Wewnątrz kampanii dzielisz produkty na grupy - i to jest miejsce, gdzie etykiety niestandardowe zamieniają się w realną kontrolę nad budżetem. Domyślny podział „wszystkie produkty” to jedna wielka grupa, w której nie da się niczego różnicować.

To jest ustawienie domyślne i oznacza jedną stawkę dla całego katalogu. Produkt za 50 zł i za 5000 zł dostają to samo - i to jest zawsze zła decyzja.

Próg alarmowy:Grupa produktów bez żadnego podziału poza „wszystkie produkty”.

Kategoria opisuje, czym produkt jest. Etykieta opisuje, ile na nim zarabiasz - a to jest informacja, według której chcesz sterować budżetem.

To one zasługują na najwyższą stawkę i osobną obserwację. Bez wydzielenia utoną w średniej całego katalogu.

Produkt sprzedający się świetnie przy zerowej marży to najgorszy możliwy sukces kampanii. Wydziel go, obniż stawkę albo wyklucz - ale nie udawaj, że to sprzedaż.

Podział działa na zasadzie reguł. Produkt bez etykiety wpadnie do grupy „wszystko inne” - i tam zostanie, dopóki ktoś tego nie zauważy.

Próg alarmowy:Znacząca liczba produktów w grupie „Wszystko inne”.

To jest wskaźnik higieny feedu. Jeśli rośnie, znaczy że etykiety nie nadążają za katalogiem - a produkty trafiają w losowe miejsce.

Niedostępne, wycofane, z zerową marżą, z zawyżonym kosztem dostawy. Wykluczenie to nie strata - to skierowanie budżetu tam, gdzie zarabia.

Sto grup produktów po jednym SKU to Shopping w wersji SKAG - te same problemy: rozproszone dane, brak paliwa dla algorytmu, konto nie do ogarnięcia.

Pozwala reklamować tylko część katalogu w danej kampanii. To najprostsza i najczystsza kontrola, jaką masz w Shoppingu.

Dopiero dane pokazują, czy podział ma sens. Grupa bez wyświetleń to grupa, która niczego nie różnicuje - poza tym, że jest w raporcie.

05

Wykluczenia i kontrola

0/8

W Shoppingu nie dodajesz słów kluczowych, ale wykluczające słowa kluczowe działają normalnie - i są jedynym narzędziem, którym powiesz Google, na jakie zapytania nie chcesz się pokazywać. To jest cała Twoja kontrola nad ruchem.

To jedyny sposób sterowania zapytaniami w Shoppingu. Bez nich kupujesz wszystko, co Google uzna za pasujące do Twojego feedu.

Próg alarmowy:Kampania Shopping bez żadnych wykluczeń.

Gdzie:Kampania Shopping → Statystyki i raporty → Wyszukiwane hasła

Shopping ma ten raport i to jest Twoje jedyne okno na to, za co płacisz. Zaglądaj tam co tydzień. Zob. checklistę słów kluczowych.

„Jak wybrać”, „recenzja”, „opinie”, „instrukcja” - to nie są zapytania zakupowe. W Shoppingu potrafią zebrać sporo kliknięć, bo produkt formalnie pasuje.

Feed z opisem zawierającym nazwę innej marki potrafi dopasować Cię do zapytań o nią. Efekt: płacisz za ruch, którego nie obsłużysz, i psujesz sobie statystyki.

Ta sama zasada co w Search: bez tego kampania przechwyci najtańszy ruch i będzie wyglądać lepiej, niż jest.

Wykluczenia nie łapią odmiany, a polski jest fleksyjny. To ta sama pułapka co wszędzie - i w Shoppingu boli podwójnie, bo nie masz innych narzędzi.

Wykluczenie obecnych klientów z kampanii pozyskaniowej to decyzja, którą trzeba podjąć świadomie - w e-commerce zwykle warto ich zostawić, ale musisz wiedzieć dlaczego.

Zbyt agresywne wykluczenie potrafi wyciąć całą gałąź ruchu zakupowego. W Shoppingu to trudniej zauważyć niż w Search, bo nie masz słów kluczowych do porównania.

06

Shopping kontra Performance Max

0/8

Najważniejsza decyzja architektoniczna w e-commerce i najczęstsze źródło zdziwienia. PMax ma pierwszeństwo przed standardowym Shoppingiem przy tym samym produkcie - jeśli utrzymujesz oba, Shopping po prostu ucichnie. To działa zgodnie z projektem, a wygląda jak awaria.

Przy tym samym produkcie w obu kampaniach wygrywa PMax. Nie dlatego, że jest lepszy - dlatego, że tak działa system. Standardowy Shopping zostaje z zerem wyświetleń.

Gdzie:Kampania Shopping → wyświetlenia po uruchomieniu PMax

Kampania z zerem wyświetleń od miesięcy nie jest kampanią. Albo wyłącz PMax na te produkty, albo wyłącz Shopping - utrzymywanie obu to samooszukiwanie.

Próg alarmowy:Standardowy Shopping z zerem wyświetleń po starcie PMax.

Część produktów w PMax, część w standardowym Shoppingu - przez filtry feedu. To jedyny sposób, żeby oba typy działały obok siebie sensownie.

Standardowy Shopping daje raport wyszukiwanych haseł, wykluczenia i podział produktów. To jest realna kontrola, której PMax nie da - i bywa warta niższego zasięgu.

PMax sięga poza wyszukiwarkę i przy dobrym pomiarze potrafi znaleźć klientów, których Shopping nie zobaczy. Cena: mniejszy wgląd i mniejsza kontrola.

PMax przejmujący ruch ze Shoppingu wygląda w raporcie znakomicie - bo raportuje cudzy wynik jako własny. Zob. checklistę audytu Performance Max.

Próg alarmowy:Wniosek „PMax jest lepszy niż Shopping” oparty wyłącznie na porównaniu ROAS.

Bez tego PMax przechwyci ruch brandowy i zaraportuje go jako sukces kampanii produktowej. To najczęstsze znalezisko w audytach e-commerce.

Przeniesienie całego katalogu do PMax w jeden dzień oznacza, że jeśli coś pójdzie źle, pójdzie źle wszędzie - i nie będziesz mieć punktu odniesienia.

07

Stawki i budżet

0/8

W Shoppingu stawka nie dotyczy słowa kluczowego, tylko produktu - i to zmienia całą logikę. Bez wartości konwersji kampania będzie gonić transakcje, nie przychód, a przy rozstrzelonym koszyku to gwarancja, że znajdzie te najtańsze.

To warunek sensownego Shoppingu. Bez wartości algorytm traktuje sprzedaż za 80 zł jak tę za 4000 zł - i naturalnie idzie po tańszą.

Próg alarmowy:Kampania Shopping bez przekazywanej wartości transakcji.

Jeden podzielony przez marżę razy sto. Przy marży 25% próg to 400% - poniżej dokładasz do interesu. To podłoga, nie cel. Zob. checklistę strategii stawek.

Najmocniejsza dźwignia przy rozstrzelonej marżowości. Algorytm zaczyna gonić zysk i sam przestaje pchać budżet w produkty, które sprzedają się świetnie i nie zarabiają.

Bez historii nie wiesz, jaki ROAS jest osiągalny. Cel ustawiony z góry ograniczy kampanię, zanim zbierze dane.

Blisko tego, co kampania realnie osiąga, nie powyżej. Cel za wysoki oznacza, że algorytm ograniczy wyświetlenia do garstki najpewniejszych zapytań.

To jest cały sens podziału kampanii. Jeden cel ROAS dla całego katalogu to uśrednianie, przez które produkty wysokomarżowe są duszone.

Kampania z bestsellerami wyssie pulę, a długi ogon ucichnie - albo odwrotnie. Przy różnej wartości biznesowej to zawsze zła decyzja.

W branżach ze zwrotami rzędu kilkudziesięciu procent ROAS liczony od sprzedaży brutto jest fikcją. Albo korygujesz konwersje, albo podnosisz próg.

08

Optymalizacja i rytuał

0/8

Shopping optymalizuje się inaczej niż Search: nie ruszasz słów kluczowych, tylko feed, podział i wykluczenia. Największe dźwignie leżą poza Google Ads - w Merchant Center i w danych o marży, których Google nie zna.

Produkty wypadają cicho: zmiana ceny, brak GTIN po aktualizacji, wygaśnięcie feedu. Nikt Cię o tym nie poinformuje, a wyniki po prostu spadną.

To jedyne narzędzie sterowania ruchem, jakie masz. Bez tego rytuału Shopping działa naprawdę jak czarna skrzynka - ale z własnej winy.

Gdzie:Raport produktów → sortuj po koszcie, filtruj konwersje = 0

Rozkład jest zawsze skrajnie nierówny. Garść produktów odpowiada za większość wydatku, a część z nich za zero sprzedaży.

Próg alarmowy:Produkt z kosztem powyżej 3x docelowego CPA i zerem konwersji.

To sygnał, że coś jest nie tak ze zdjęciem, ceną albo tytułem - użytkownik widzi ofertę i wybiera konkurencję. To jest problem feedu, nie kampanii.

Gdzie:Merchant Center → raport konkurencyjności cen

W Shoppingu cena jest widoczna przed kliknięciem. Jeśli jesteś najdroższy, żadna optymalizacja kampanii tego nie naprawi - to rozmowa z działem handlowym.

Produkt, który się nie pokazuje, ma zwykle tytuł nieodpowiadający na żadne realne zapytanie. To jest optymalizacja Shoppingu w czystej postaci.

Gdzie:Kolumny → Konkurencyjność → Udział wyświetleń

Jeśli Twój najlepszy produkt ma niski udział, zostawiasz pieniądze na stole - a to najprostsza decyzja budżetowa w całym koncie.

Feed starzeje się szybciej niż konto: zmienia się asortyment, ceny, sezon. Zob. checklistę audytu konta.

Przeszedłeś całą checklistę. I co teraz?

Masz listę znalezisk. Najtrudniejsze dopiero przed Tobą: ustalić, które z nich realnie kosztuje Cię pieniądze, a które jest kosmetyką - i w jakiej kolejności to naprawiać. Jeśli chcesz drugą parę oczu do tej rozmowy, odezwij się.

Porozmawiajmy o wynikach audytu

Sprawdzone. Co teraz

Największe dźwignie leżą poza Google Ads. Tytuły produktów, atrybuty, ceny, marża, koszty dostawy - to wszystko siedzi w Merchant Center i w systemach, których Google nie zna. Optymalizacja stawek przy złym feedzie to poprawianie hamulców w samochodzie bez silnika.

Sprawdź, czy Twój Shopping nie jest nagrobkiem. Jeśli uruchomiłeś Performance Max na te same produkty, standardowa kampania ma prawdopodobnie zero wyświetleń - i tak działa system, nie awaria. Albo podziel katalog filtrami feedu, albo wybierz jeden typ. Utrzymywanie obu to samooszukiwanie.

Przeglądaj wyszukiwane hasła co tydzień. To jedyne narzędzie sterowania ruchem, jakie masz w tym typie kampanii - nie ma słów kluczowych, są tylko wykluczenia. Bez tego rytuału Shopping faktycznie działa jak czarna skrzynka, ale z Twojej winy.

Jeśli jesteś najdroższy, to nie jest problem kampanii. W Shoppingu cena jest widoczna przed kliknięciem. Raport konkurencyjności cen w Merchant Center powie Ci, gdzie stoisz - i czasem wnioskiem jest rozmowa z działem handlowym, nie zmiana stawek.

Jeśli feed wygląda dobrze, a Shopping nie dowozi - zobacz, jak wygląda audyt Google Ads u mnie, albo po prostu napisz.

FAQ

Pytania o Google Shopping

Shopping czy PMax, jak pisać tytuły i dlaczego kampania ma zero wyświetleń - najczęstsze pytania o kampanie produktowe.

Nie znalazłeś odpowiedzi?

ZADAJ WŁASNE PYTANIE →

To zależy, czy bardziej potrzebujesz kontroli, czy zasięgu. Standardowy Shopping daje raport wyszukiwanych haseł, wykluczenia i podział produktów - realną kontrolę, której PMax nie da. PMax sięga poza wyszukiwarkę i przy dobrym pomiarze znajdzie klientów, których Shopping nie zobaczy. Kluczowe: nie utrzymuj obu na te same produkty, bo PMax ma pierwszeństwo i Shopping po prostu ucichnie.

Trzy najczęstsze przyczyny w tej kolejności. Po pierwsze: uruchomiłeś Performance Max na te same produkty - PMax ma pierwszeństwo, to działa zgodnie z projektem. Po drugie: błędy blokujące w Merchant Center - produkt z błędem nie wyświetli się wcale, a przyczyna siedzi w innym panelu. Po trzecie: cel ROAS ustawiony powyżej osiągalnego.

Jak słowa kluczowe, bo w Shoppingu tytuł JEST słowem kluczowym. Nazwa katalogowa typu „KRT-4471-B” nie pokaże się nigdy. Wzorzec: najważniejsze na początku, bo tytuł bywa ucinany - dla odzieży marka + typ + cechy + rozmiar + kolor. I sprawdź w raporcie wyszukiwanych haseł, jakich słów realnie używają klienci: jeśli szukają „bluza z kapturem”, a Ty masz „hoodie”, nie spotkacie się nigdy.

Tak i to jest jedyne narzędzie sterowania ruchem, jakie masz. Nie dodajesz słów kluczowych, ale wykluczające działają normalnie. Bez nich kupujesz wszystko, co Google uzna za pasujące do Twojego feedu - łącznie z zapytaniami informacyjnymi („jak wybrać”, „opinie”, „recenzja”), które potrafią zebrać sporo kliknięć, bo produkt formalnie pasuje.

Bo bez nich nie zbudujesz sensownej struktury. Kategoria opisuje, czym produkt jest; etykieta opisuje, ile na nim zarabiasz - a to jest informacja, według której chcesz sterować budżetem. Custom labels to jedyny sposób, żeby podzielić katalog według marży, rotacji czy sezonu i dać różnym grupom różne cele ROAS.

Zacznij od progu rentowności: jeden podzielony przez marżę razy sto. Przy marży 25% próg to 400% - to podłoga, nie cel. Ale najpierw upewnij się, że w ogóle przekazujesz wartość konwersji: bez niej kampania goni transakcje zamiast przychodu i przy rozstrzelonym koszyku znajdzie te najtańsze. I uwzględnij zwroty - przy kilkudziesięciu procentach ROAS liczony od brutto jest fikcją.

To jest problem feedu, nie kampanii. Trzy podejrzani: zdjęcie, cena i tytuł. W Shoppingu wszystkie trzy są widoczne przed kliknięciem, więc użytkownik porównuje Cię z konkurencją, zanim wejdzie na stronę. Sprawdź raport konkurencyjności cen w Merchant Center - jeśli jesteś najdroższy, żadna optymalizacja kampanii tego nie naprawi.

Diagnostykę Merchant Center - co tydzień. Produkty wypadają cicho: zmiana ceny, brak GTIN po aktualizacji sklepu, wygaśnięcie feedu. Nikt Cię o tym nie poinformuje, wyniki po prostu spadną. Sprawdź też częstotliwość odświeżania: feed aktualizowany raz na dobę przy zmiennych stanach magazynowych oznacza reklamowanie produktów, których nie ma.

Feed wygląda dobrze, a Shopping nie dowozi?

Prowadzę kampanie produktowe dla sklepów na kilkunastu rynkach. Sprawdzę, czy problem siedzi w feedzie, w strukturze, czy po prostu w tym, że jesteś najdroższy - a to widać przed kliknięciem.

Porozmawiajmy o Twoim sklepie