Checklisty marketingowe

Checklista zasobów i rozszerzeń Google Ads

64 punkty kontrolne w ośmiu obszarach - linki do podstron, objaśnienia, fragmenty rozszerzone, rozszerzenia kontaktowe, obrazy, ceny i promocje oraz zasoby w Performance Max. Przy każdym punkcie: gdzie tego szukać, dlaczego to ma znaczenie i kiedy reagować.

64 punkty z ponad 15 lat praktyki Progi alarmowe, nie ogólniki Postęp zapisywany lokalnie

Ostatnia aktualizacja:

64punktów kontrolnych
8obszarów przeglądu
2-3 hczas audytu
0 złdarmowa checklista
Zanim zaczniesz

Najtańsza rzecz do naprawienia w koncie

Rozszerzenia są najtańszą rzeczą do naprawienia w całym koncie. Nie kosztują nic - płacisz za kliknięcie, nie za powierzchnię reklamy - a realnie podnoszą CTR i dają drugą szansę na trafienie w intencję, której nie trafił nagłówek. Uzupełnienie braków to zwykle godzina pracy. A mimo to na typowym koncie brakuje połowy typów.

Powód jest prozaiczny: zasoby ustawia się raz, przy starcie, i zapomina na lata. Odkrywa się je dopiero przy audycie - gdy okazuje się, że linki prowadzą do kategorii, których już nie ma, promocja Black Friday wyświetla się w marcu, a numer telefonu pochodzi sprzed przeprowadzki. Google rzadko za to karze. Po prostu wysyła tam Twoich klientów.

Jest też jedna rzecz techniczna, którą trzeba zrozumieć przed resztą listy: zasoby żyją na trzech poziomach - konta, kampanii i grupy reklam - a ten z najniższego poziomu przykrywa te wyżej, całkowicie. Jeden link ustawiony kiedyś w kampanii oznacza, że komplet czterech z konta przestaje się w niej pokazywać. To wyjaśnia większość sytuacji „przecież mam rozszerzenia, czemu ich nie widać”.

Ta checklista prowadzi przez 64 punkty w ośmiu obszarach: od inwentaryzacji, przez linki, objaśnienia, rozszerzenia kontaktowe, wizualne i sprzedażowe, po ocenę skuteczności i zasoby w Performance Max - gdzie przestają być dodatkiem i stają się całą kreacją.

Artur Smolicki - specjalista Google Ads Google Partner - Artur Smolicki
Kto tworzy tę checklistę

Artur Smolicki

Nazywam się Artur Smolicki i jestem specjalistą Google Ads z ponad 15-letnim doświadczeniem. Rozszerzenia to pierwsza rzecz, którą sprawdzam w każdym audycie - bo są darmowe, a braki w nich znajduję na większości kont, które przejmuję. Ta lista to zapis tego, czego w nich szukam i w jakiej kolejności.

Google Partner Komplet certyfikatów Google Ads 15+ lat praktyki 700+ kampanii pod opieką

Jak korzystać z tej checklisty

Odhaczaj punkty w trakcie audytu - postęp zapisuje się w Twojej przeglądarce, więc możesz zamknąć kartę i wrócić do niej jutro. Nie ma logowania ani wysyłania czegokolwiek na serwer; dane siedzą wyłącznie na Twoim urządzeniu, a przycisk „Wyczyść postęp” kasuje je natychmiast.

Nie traktuj tego jako wyścigu do 100%. Odhaczony punkt oznacza „sprawdziłem i wiem, jak jest”, a nie „jest dobrze”. Audyt, który kończy się kompletem zielonych checkboxów i listą dwudziestu znalezisk, jest wart więcej niż taki, po którym nie zapisałeś nic.

Idź po kolei. Sekcje są ułożone tak, że wcześniejsze rozstrzygają, czy późniejsze mają w ogóle sens - nie ma po co analizować stawek, jeśli za chwilę okaże się, że konwersje liczą się podwójnie.

0%
Odhaczone punkty0 / 64
Audyt przerobiony ✓
01

Inwentaryzacja: co masz i na jakim poziomie

0/8

Zasoby żyją na trzech poziomach - konta, kampanii i grupy reklam - i ten z najniższego poziomu przykrywa te wyżej. To jedyna rzecz, którą trzeba zrozumieć przed resztą listy, bo bez niej będziesz szukał rozszerzeń, które są, i dziwił się, czemu nie widać ich w reklamie.

Gdzie:Zasoby → Podsumowanie → filtr: poziom Konto

Zasoby konta obowiązują wszędzie, gdzie nie nadpisze ich coś niżej. To Twoja siatka bezpieczeństwa: jeśli nowa kampania powstanie bez rozszerzeń, przejmie te z konta.

Gdzie:Zasoby → filtruj po kampanii

Zasób na poziomie kampanii przykrywa ten z konta - całkowicie, nie częściowo. Jeden link do podstrony ustawiony w kampanii oznacza, że cztery z konta przestają się w niej pokazywać.

Próg alarmowy:Kampania z jednym własnym linkiem, przykrywającym komplet z konta.

Najniższy poziom i najczęściej zapomniany. Rozszerzenie ustawione w grupie dwa lata temu przez kogoś innego nadal wygrywa z tym, co dziś ustawiasz na koncie - i nie zrozumiesz dlaczego, dopóki tam nie zajrzysz.

Gdzie:Zasoby → Podsumowanie → grupuj po typie

Braki są tańsze do naprawienia niż cokolwiek innego w koncie. To zwykle godzina pracy, a rozszerzenia są darmowe - płacisz za kliknięcie, nie za powierzchnię reklamy.

Gdzie:Zasoby → kolumna Status

Zasób odrzucony albo w trakcie weryfikacji nie wyświetla się wcale. Panel sygnalizuje to dyskretnie, więc problem potrafi żyć miesiącami, a Ty jesteś przekonany, że rozszerzenia działają.

Próg alarmowy:Zasoby ze statusem odrzucenia, o których nikt nie wiedział.

Rozszerzenia ustawia się raz i zapomina na lata. Link do kategorii, której już nie ma, promocja sprzed dwóch sezonów, numer telefonu po zmianie biura - to nie są rzadkie przypadki.

Ten sam link dodany na koncie i w kampanii to nie podwójna szansa, tylko bałagan - i pewność, że przy następnej zmianie poprawisz tylko jeden z nich.

Rozszerzenia realnie podnoszą CTR, ale bez zapisanej liczby sprzed zmian nie udowodnisz tego ani sobie, ani klientowi. Pięć minut pracy przed, zamiast dyskusji o wrażeniach po.

02

Linki do podstron

0/10

Najważniejszy typ zasobu i najbardziej niedoceniany. Linki nie są dekoracją - są dodatkową powierzchnią reklamy i drugą szansą na trafienie w intencję, której nie trafił nagłówek. Przy okazji: to jedyne rozszerzenie, które prowadzi ruch tam, gdzie chcesz, a nie tam, gdzie akurat wskazuje reklama.

Gdzie:Zasoby → Dodaj zasób → Linki do podstron

Cztery to minimum, żeby Google miało z czego wybierać i żeby w ogóle pojawił się układ z linkami. Poniżej tej liczby rozszerzenie często się nie wyświetla - a Ty myślisz, że je masz.

Próg alarmowy:Mniej niż cztery aktywne linki do podstron.

„Oferta”, „O nas”, „Kontakt” to nawigacja przepisana z menu, a nie propozycja. „Wycena w 24 h”, „Cennik 2026”, „Case studies” - to są powody, żeby kliknąć. Link ma sprzedawać, nie opisywać strukturę serwisu.

Dwie linijki opisu pojawiają się w rozbudowanym układzie i zwiększają powierzchnię reklamy. Linki bez opisów działają, ale rezygnujesz z darmowego miejsca na ekranie.

Cztery linki prowadzące na tę samą stronę główną to zmarnowana szansa i sygnał, że ktoś dodał je „bo trzeba”. Sens rozszerzenia polega na oferowaniu alternatywnych ścieżek.

Gdzie:Kliknij każdy link ręcznie albo przepuść przez crawler

Rozszerzenia przeżywają przebudowy stron. Po migracji potrafi zostać komplet linków prowadzących do 404 - Google rzadko za to karze, po prostu wysyła tam Twoich klientów.

Próg alarmowy:Jakikolwiek link do podstrony zwracający błąd 404 lub przekierowanie.

W kampanii brandowej ma sens link do cennika i kontaktu. W kampanii na frazy informacyjne - do poradnika i case studies. Jeden zestaw dla całego konta to uśrednianie.

Jeśli nagłówek mówi „Wycena za darmo”, a link mówi to samo, marnujesz jedno z dwóch miejsc. Rozszerzenia mają dokładać informacje, nie powtarzać.

Zbyt długie teksty zostaną ucięte albo w ogóle wykluczą link z rozbudowanego układu. Krótkie i konkretne wygrywają - nie dlatego, że tak ładniej, tylko dlatego, że się mieszczą.

Jeśli kampania dotyczy jednej usługi, dedykowany zestaw linków będzie trafniejszy niż ogólny z konta. Pamiętaj tylko, że przykryje ten z konta w całości - więc musi być kompletny.

Gdzie:Zasoby → segmentuj po zasobie → kliknięcia i konwersje

Link, który zbiera kliknięcia i nie daje konwersji, prowadzi ruch w złą stronę. Link, który zbiera dużo kliknięć i konwersji, jest podpowiedzią, o czym powinna być cała kampania.

03

Objaśnienia i fragmenty rozszerzone

0/9

Dwa typy, które ludzie mylą, i dwa zupełnie różne zadania. Objaśnienia sprzedają przewagi, fragmenty rozszerzone porządkują ofertę w kategorie. Oba są darmowe, oba zwiększają powierzchnię reklamy i oba są zwykle wypełnione czymś, co brzmi jak wypełniacz.

Gdzie:Zasoby → Dodaj zasób → Objaśnienia

Google pokazuje kilka naraz i rotuje. Mniejsza liczba oznacza mniejszą pulę do testowania - a przy dwóch objaśnieniach rozszerzenie często w ogóle się nie pojawi.

Próg alarmowy:Mniej niż cztery objaśnienia w kampanii Search.

„Profesjonalna obsługa” i „Najwyższa jakość” to szum, który każdy konkurent mógłby napisać o sobie. „Wysyłka w 24 h”, „30 dni na zwrot”, „Bez umowy lojalnościowej” - to są informacje, które zmieniają decyzję.

To ta sama zasada co przy linkach. Reklama, w której nagłówek, opis i objaśnienie mówią to samo trzema sposobami, marnuje dwa z trzech miejsc.

Krótsze objaśnienia mają większą szansę pokazać się w komplecie. Google dobiera je pod dostępne miejsce - długie wypadają jako pierwsze i to zwykle te najbardziej dopracowane.

Gdzie:Zasoby → Dodaj zasób → Fragmenty rozszerzone

Wybierasz typ (Usługi, Marki, Modele, Typy) i podajesz wartości. To rozszerzenie porządkuje ofertę i mówi użytkownikowi, że masz to, czego szuka, zanim kliknie.

Fragmenty z nagłówkiem „Marki” i wartościami będącymi usługami zostaną odrzucone. To najczęstszy powód odrzucenia tego typu zasobu - i najłatwiejszy do naprawienia.

Poniżej tej liczby rozszerzenie się nie pokaże. To jest twardy warunek, nie sugestia - a panel nie ostrzega o tym wprost.

Sklep z elektroniką i sklep z meblami w jednym koncie mają inne przewagi. Objaśnienia na poziomie kampanii pozwalają to rozdzielić - z tym samym zastrzeżeniem o przykrywaniu.

„Dostawa do świąt” w marcu, „Promocja do końca miesiąca” bez daty. Objaśnienia nie mają dat ważności jak promocje - to Ty musisz pamiętać, żeby je zdjąć.

Próg alarmowy:Objaśnienie odnoszące się do terminu, który minął.

04

Rozszerzenia kontaktowe

0/9

W usługach lokalnych i w części B2B telefon jest główną konwersją, a mimo to bywa obsłużony najgorzej w całym koncie. Rozszerzenie połączeń nie jest kosmetyką: to najkrótsza droga od reklamy do rozmowy, z pominięciem strony, na której klient mógłby się rozmyślić.

Gdzie:Zasoby → Dodaj zasób → Połączenia

Pozwala zadzwonić bez wchodzenia na stronę. W usługach lokalnych to często najkrótsza i najskuteczniejsza ścieżka - a brak tego rozszerzenia oznacza, że każdy dzwoniący musi najpierw znaleźć numer.

Rozszerzenie wyświetlane, gdy nikt nie odbiera, generuje frustrację i stracone leady. Harmonogram godzin pracy jest tu wyjątkiem od zasady „nie ograniczaj algorytmu” - bo dotyczy rzeczywistości, nie licytacji.

Próg alarmowy:Rozszerzenie połączeń bez harmonogramu przy obsłudze w godzinach pracy.

Bez tego nie wiesz, czy rozszerzenie cokolwiek daje - a to jest dokładnie ten kanał, o którym wszyscy mówią „u nas ludzie dzwonią”, i nikt nie ma na to danych. Zob. checklistę pomiaru konwersji.

Domyślne 60 sekund to wartość wzięta z powietrza. Jeśli obsługa umawia wizytę w 40 sekund, tracisz realne konwersje - zapytaj ich, ile trwa rozmowa kończąca się sprzedażą, zamiast zgadywać.

Próg alarmowy:Próg długości połączenia ustawiony bez rozmowy z obsługą.

Numer Google pozwala mierzyć, ale bywa problemem przy identyfikacji dzwoniącego albo gdy klienci zapisują go w kontaktach. Warto wiedzieć przed wdrożeniem, a nie po skargach obsługi.

Gdzie:Narzędzia → Połączone konta → Profil Firmy w Google

Wymaga powiązania z Profilem Firmy. Pokazuje adres i odległość, co przy usługach lokalnych bywa decydujące - ludzie wybierają blisko, zanim wybiorą dobrze.

Rozszerzenie lokalizacji pokazuje to, co jest w Profilu. Błędny adres albo stare godziny otwarcia trafiają wtedy prosto do reklamy - i to Ty za nie płacisz.

Pozwala zostawić dane bez wchodzenia na stronę. Skuteczne przy prostych usługach, ryzykowne przy złożonych - leady bywają mniej świadome, bo nie widziały oferty. Sprawdź jakość, zanim je zostawisz na stałe.

Jeśli je włączyłeś, potraktuj to jako eksperyment z hipotezą, a nie jako darmowe leady. Porównaj skuteczność sprzedaży tych leadów z tymi ze strony - to jedyna miara, która ma znaczenie.

05 0/8

Obrazy w reklamie tekstowej to stosunkowo nowy element i wciąż rzadko wykorzystany. Reklama z obrazem zajmuje więcej miejsca na ekranie telefonu niż trzy reklamy bez niego - a na telefonie rozgrywa się większość aukcji.

Gdzie:Zasoby → Dodaj zasób → Obrazy

Wyświetlają się obok reklamy w wynikach mobilnych. To darmowa powierzchnia, której konkurencja zwykle nie wykorzystuje - a różnica w widoczności na małym ekranie jest znacząca.

Zdjęcie z banku zdjęć przedstawiające uśmiechniętego człowieka w garniturze nie niesie żadnej informacji. Zdjęcie realnego produktu albo realizacji odpowiada na pytanie „co dostanę”.

Kwadrat i prostokąt poziomy to dwa formaty, które warto mieć. Brak jednego z nich oznacza, że w części miejsc reklama nie pokaże obrazu wcale - nawet jeśli formalnie go ma.

Google ogranicza udział tekstu na obrazie. Grafika, która jest w istocie banerem z hasłem, zostanie odrzucona - to rozszerzenie ma pokazywać, nie mówić.

Próg alarmowy:Obrazy odrzucone z powodu nadmiaru tekstu.

Logo pojawia się w części układów i buduje rozpoznawalność w wynikach. To dwie minuty pracy, których efekt kumuluje się przez lata - przy okazji chroni przed sytuacją, w której konkurent wygląda solidniej.

Google przycina obrazy do formatów. Zdjęcie, na którym produkt jest z boku, po przycięciu może pokazywać tło. Podgląd istnieje po to, żeby to wychwycić przed publikacją.

Rozjazd między obrazem a obietnicą działa jak każda inna niespójność: obniża zaufanie i konwersję. To ta sama zasada co przy stronie docelowej, tylko o poziom wcześniej.

Zdjęcie modelu sprzed dwóch generacji albo opakowania po rebrandingu to reklama, która obiecuje coś, czego nie dostarczysz. Zasoby graficzne starzeją się szybciej niż teksty.

06

Rozszerzenia sprzedażowe: ceny i promocje

0/8

Dwa typy, które mówią o pieniądzach, i dwa typy, które najszybciej stają się nieaktualne. Rozszerzenie promocyjne bez daty końcowej będzie wyświetlać wyprzedaż Black Friday w marcu - i poza kompromitacją, generuje kliknięcia od ludzi szukających rabatu, którego nie dostaną.

Gdzie:Zasoby → Dodaj zasób → Ceny

Pokazuje listę usług albo produktów z cenami wprost w reklamie. Działa jak filtr: odstrasza tych, których nie stać, i przyciąga tych, którzy szukają konkretu. Jedno i drugie jest korzystne.

Przy usługach premium pokazanie ceny odsiewa ruch - i to bywa zaletą, bo płacisz mniej za kliknięcia od osób, które i tak by nie kupiły. Ale to musi być decyzja, a nie przypadek.

Rozbieżność między ceną w reklamie a ceną na stronie to złamana obietnica, kliknięcie w błoto i realne ryzyko naruszenia polityk. To jest ten typ rozszerzenia, który wymaga pilnowania.

Próg alarmowy:Cena w rozszerzeniu inna niż cena na stronie docelowej.

Gdzie:Zasoby → Dodaj zasób → Promocje → daty rozpoczęcia i zakończenia

Pole dat istnieje właśnie po to. Wypełnij je od razu przy tworzeniu - nikt nie wróci do tego po świętach, bo wtedy wszyscy odpoczywają.

Próg alarmowy:Rozszerzenie promocyjne bez ustawionej daty zakończenia.

Google ma predefiniowane okazje (Black Friday, święta, powrót do szkoły). Wybór właściwej pozwala systemowi lepiej dobrać moment wyświetlania - to darmowy sygnał, którego nie warto marnować.

„Do 70% taniej” przy jednym produkcie z takim rabatem to zaproszenie do skargi. Polityki dotyczące promocji są egzekwowane, a przy okazji - klient, który poczuje się oszukany, nie wraca.

Link do promocji, która się skończyła, prowadzi na pustą stronę. To ten sam problem co z linkami do podstron, tylko bardziej wstydliwy, bo klient przyszedł po konkretną rzecz.

Nawet z datą końcową warto mieć przypomnienie o sprzątnięciu. Data wyłączy wyświetlanie, ale zasób zostanie w koncie i za rok ktoś go włączy „bo już był”.

07

Ocena skuteczności i rotacja

0/7

Google ocenia zasoby i te oceny są jednym z niewielu miejsc, gdzie rekomendacja systemu opiera się na realnych danych o wyświetleniach, a nie na chęci sprzedania Ci większego budżetu. Warto z nich korzystać - ale rozumiejąc, co dokładnie mierzą.

Gdzie:Zasoby → kolumna Skuteczność

Niska, Dobra, Najlepsza, albo „Uczenie się”. Ocena powstaje z porównania z innymi zasobami w tej samej roli - to nie jest ocena bezwzględna, tylko ranking wewnętrzny.

Zabierają miejsce lepszym. To jedna z niewielu rekomendacji, którą można stosować niemal automatycznie - pod warunkiem że zasób ma już dość danych, a nie jest świeżo dodany.

Próg alarmowy:Zasoby ze skutecznością „Niska” utrzymującą się ponad kwartał.

Świeżo dodany zasób nie ma danych. Wyłączanie go po tygodniu, bo „ma niską ocenę”, to ocenianie decyzji, która jeszcze nie zapadła - ta sama pułapka co przy okresie nauki strategii stawek.

Usuwanie bez dodawania kończy się kontem z trzema objaśnieniami i zerową pulą do testowania. Rotacja oznacza wymianę, nie redukcję.

Gdzie:Zasoby → segmentuj → kliknięcia, koszt, konwersje

Ocena Google mówi o CTR-ze względem innych zasobów, ale nie wie, czy dany link daje sprzedaż. Twoje dane konwersyjne wiedzą - i czasem prowadzą do odwrotnego wniosku.

Zasób z pojedynczymi wyświetleniami przez miesiąc nie jest ani dobry, ani zły - jest nieużywany. Powód siedzi zwykle wyżej: przykrycie przez inny poziom albo za mało zasobów danego typu.

Rozszerzenia to najbardziej zapominana część konta - ustawiane raz przy starcie i odkrywane dopiero przy audycie, gdy prowadzą do stron, których nie ma. Zob. checklistę audytu konta.

08

Zasoby w kampaniach automatycznych

0/5

W Performance Max zasoby przestają być dodatkiem - stają się całą kreacją. Nie ma tam reklamy w klasycznym sensie: jest grupa zasobów, z której algorytm składa reklamy do każdego miejsca docelowego. Braki w zasobach są więc brakami w kampanii.

Gdzie:PMax → Grupy zasobów → sprawdź wskaźnik siły zasobów

Google wymaga określonej liczby nagłówków, opisów, obrazów i logo. Niekompletna grupa zasobów oznacza, że kampania nie pokaże się w części miejsc - po prostu nie ma z czego złożyć reklamy.

Próg alarmowy:Grupa zasobów ze statusem „Niska” siła zasobów.

Kwadrat, poziomy, pionowy. Brak formatu oznacza brak obecności w miejscach, które go wymagają - i to jest cicha strata zasięgu, której nie widać w żadnym raporcie.

Bez własnego wideo system złoży automatyczne ze zdjęć - i będzie wyglądać dokładnie tak, jak brzmi. Nawet proste wideo zrobione samodzielnie jest lepsze niż pokaz slajdów z Twoim logo.

Jedna grupa zasobów na cały asortyment oznacza tę samą kreację dla wszystkiego, co sprzedajesz. Podział powinien iść za tym, jak różnią się produkty i komunikaty - nie za liczbą kategorii w sklepie.

Gdzie:PMax → Grupy zasobów → Wyświetl szczegóły zasobu

To jedno z niewielu okien do wnętrza czarnej skrzynki. Pokazuje, które nagłówki i obrazy realnie pracują - i jest podpowiedzią, o czym powinna być cała kampania.

Przeszedłeś całą checklistę. I co teraz?

Masz listę znalezisk. Najtrudniejsze dopiero przed Tobą: ustalić, które z nich realnie kosztuje Cię pieniądze, a które jest kosmetyką - i w jakiej kolejności to naprawiać. Jeśli chcesz drugą parę oczu do tej rozmowy, odezwij się.

Porozmawiajmy o wynikach audytu

Przejrzane. Co teraz

Zacznij od braków, nie od optymalizacji. Dodanie czterech linków tam, gdzie nie było żadnego, da więcej niż dopieszczanie tekstów w istniejących. Braki są tanie i szybkie - a to jedyna część konta, w której poprawa nie wymaga budżetu.

Sprawdź adresy, zanim cokolwiek dopiszesz. Rozszerzenie prowadzące do 404 jest gorsze niż jego brak, bo płacisz za kliknięcie w błąd. Kliknij każdy link ręcznie - to pięć minut, a wyłapuje skutki każdej przebudowy strony.

Nie oceniaj świeżych zasobów. Zasób w statusie uczenia się nie ma danych, a wyłączanie go po tygodniu to ta sama pułapka co ocenianie strategii stawek w trzecim dniu. Daj mu czas, a potem rotuj - wymieniaj, nie tylko usuwaj.

Wpisz przegląd do kalendarza. Raz na kwartał i po każdej zmianie na stronie. Rozszerzenia nie zgłaszają się same, gdy przestają być prawdziwe - a starzeją się szybciej niż cokolwiek innego w koncie.

Jeśli chcesz, żeby ktoś przeszedł to za Ciebie i przy okazji sprawdził resztę konta - zobacz, jak wygląda audyt Google Ads u mnie, albo po prostu napisz.

FAQ

Pytania o zasoby i rozszerzenia

Ile ich mieć, czy kosztują i dlaczego się nie wyświetlają - najczęstsze pytania o rozszerzenia reklam.

Nie znalazłeś odpowiedzi?

ZADAJ WŁASNE PYTANIE →

Trzy najczęstsze powody. Po pierwsze - przykrycie przez niższy poziom: jeden link ustawiony w kampanii wyłącza komplet z konta. Po drugie - za mała liczba: przy mniej niż czterech linkach albo trzech wartościach we fragmencie rozszerzenie często nie pojawi się wcale. Po trzecie - status odrzucenia, który panel sygnalizuje bardzo dyskretnie.

Minimum, poniżej którego oddajesz przewagę konkurencji: cztery linki do podstron, sześć objaśnień, komplet obrazów i logo, plus telefon, jeśli odbierasz telefony. To nie jest lista życzeń - poniżej tych liczb Google często nie ma z czego złożyć rozbudowanego układu, więc rozszerzenia po prostu nie zadziałają.

Nie. Płacisz za kliknięcie, niezależnie od tego, w co użytkownik kliknął - w nagłówek czy w link do podstrony. To jest dokładnie powód, dla którego braki w rozszerzeniach są najgłupszą stratą w koncie: dostajesz większą powierzchnię reklamy i wyższy CTR za darmo, a wystarczy godzina pracy.

Objaśnienia sprzedają przewagi („Wysyłka w 24 h”, „30 dni na zwrot”), fragmenty rozszerzone porządkują ofertę w kategorie (typ „Usługi” i lista usług). To dwa różne zadania i warto mieć oba. Fragmenty wymagają minimum trzech wartości i zgodności wartości z wybranym nagłówkiem - to najczęstszy powód ich odrzucenia.

To decyzja, nie ustawienie. Cena działa jak filtr: odstrasza tych, których nie stać, i przyciąga tych, którzy szukają konkretu. Przy usługach premium to zaleta, bo płacisz mniej za kliknięcia od osób, które i tak by nie kupiły. Warunek: cena w rozszerzeniu musi zgadzać się z ceną na stronie, inaczej to złamana obietnica i ryzyko naruszenia polityk.

Nie domyślne 60 sekund - to liczba wzięta z powietrza. Zapytaj obsługę, ile realnie trwa rozmowa, która kończy się sprzedażą. Jeśli umawiają wizytę w 40 sekund, domyślny próg wycina Ci realne konwersje. Jeśli próg jest za niski, liczysz pomyłki i telefony od handlowców z ofertą.

Tak, ale nie te w statusie uczenia się. Ocena powstaje z porównania z innymi zasobami w tej samej roli, więc świeżo dodany zasób nie ma jeszcze danych - wyłączanie go po tygodniu to ocenianie decyzji, która nie zapadła. I pamiętaj: rotacja to wymiana, nie redukcja. Usuwanie bez dodawania kończy się kontem z trzema objaśnieniami.

Nie - tam przestają być dodatkiem i stają się całą kreacją. Nie ma reklamy w klasycznym sensie: jest grupa zasobów, z której algorytm składa reklamy do każdego miejsca docelowego. Niekompletna grupa oznacza, że kampania nie pokaże się w części miejsc, bo nie ma z czego złożyć reklamy. Brak własnego wideo oznacza automatyczny pokaz slajdów.

Chcesz wiedzieć, co jeszcze zostawiasz na stole?

Rozszerzenia to pierwsza rzecz, którą sprawdzam w audycie - i rzadko zdarza się konto, na którym niczego nie brakuje. Sprawdzę, ile darmowej powierzchni oddajesz konkurencji i co jeszcze siedzi głębiej.

Porozmawiajmy o Twoim koncie