Skorzystaliśmy z usługi audytu konta reklamowego przez Pana Artura. Audyt został przygotowany bardzo sprawnie, bo już na następny dzień. Przekazane sugestie są jasne i zrozumiałe. Dziękujemy za pomoc i cenne sugestie optymalizacji 🙂
Google Ads dla drogerii internetowej
Jak zbudować konto na feedzie produktowym, dobrać formaty i mierzyć realny przychód oraz ROAS, a nie same kliknięcia. Cała wiedza potrzebna, żeby skutecznie sprzedawać kosmetyki i perfumy z Google - w jednym miejscu.
Google Partner
Cześć, jestem Artur Smolicki
Od 15 lat prowadzę kampanie Google Ads - od lokalnych firm po rozpoznawalne marki, w tym drogerie internetowe, sklepy z kosmetykami, perfumami i pielęgnacją. Nie działam w modelu agencyjnym: Twoim kontem zajmuję się osobiście, a rozliczam się z efektu, nie z godzin. Jestem certyfikowanym Google Partnerem i patrzę na kampanię jak na Twój biznes - liczą się realni klienci, nie same kliknięcia.
Jak dokładnie wygląda moja praca i za co odpowiadam, opisałem na stronie specjalisty Google Ads. A jeśli masz już aktywne konto, zacznij od audytu Google Ads - pokażę Ci, gdzie przepala się budżet, zanim zdecydujesz się na współpracę.
- Konto prowadzę osobiście - bez juniorów i przekazywania między działami.
- Rozliczam się z realnych efektów - zrealizowanych zamówień i przychodu ze sklepu, nie z przepracowanych godzin.
- Znam specyfikę e-commerce kosmetycznego - pracę na feedzie produktowym, wysoką powracalność klientów i walkę o widoczność obok marketplace’ów i dużych sieci drogeryjnych.
- Pełna przejrzystość - konto i dane zostają Twoje, a raporty dostajesz w zrozumiałym języku.
Reklama drogerii internetowej rządzi się własnymi prawami
Sprzedaż kosmetyków online to nie pojedyncza transakcja. Klient wraca po ulubiony krem, dokupuje perfumy i testuje nowości, a jego wartość liczy się w całym cyklu zakupów. To zmienia strukturę konta, dobór formatów i sposób mierzenia efektów.
Wartość klienta to powracalność
Kosmetyki i pielęgnacja kupuje się cyklicznie - ten sam klient wraca po uzupełnienie zapasów i nowości. Liczy się nie pierwsze zamówienie, tylko wartość klienta w całym okresie zakupów.
Feed produktowy to fundament
O widoczności w Shopping i Performance Max decyduje jakość feedu: tytuły, zdjęcia, kategorie, dostępność i ceny. Bez zadbanego pliku produktowego nawet dobry budżet się marnuje.
Ogromna konkurencja
O tego samego klienta walczą marketplace’y, wielkie sieci drogeryjne i sklepy marek. Trzeba grać marką, asortymentem premium i przewagą serwisową, a nie tylko licytacją ceny.
Marka i cena decydują o koszyku
Klient porównuje ceny konkretnych produktów, darmową dostawę i próbki. Promocje, program lojalnościowy i dostępność zapachów premium ważą tu równie mocno jak sama reklama.
Jak naprawdę wygląda droga do zakupu w drogerii online
Reklama działa, gdy trafia w moment decyzji. W drogerii internetowej ścieżkę napędza konkretna potrzeba - skończył się krem, klient szuka prezentu albo poluje na promocję ulubionej marki.
Bodziec
Kończy się ulubiony kosmetyk, zbliża się okazja prezentowa albo klient widzi nowość marki, którą lubi.
Wyszukiwanie
„krem nawilżający [marka]”, „perfumy damskie sklep online”, „szampon przeciwłupieżowy tanio”.
Porównanie
Cena produktu, darmowa dostawa, próbki, opinie, dostępność i czas wysyłki - często wobec marketplace’u i sieci.
Kontakt
Dodanie do koszyka i rejestracja lub zakup jako gość - coraz częściej z telefonu.
Zakup i powrót
Pierwsze zamówienie, a po nim uzupełnienia, nowości i zakupy z programu lojalnościowego.
Cztery warstwy kampanii, które się nie kanibalizują
Najczęstszy błąd to wrzucić cały asortyment do jednej kampanii Performance Max. W drogerii produkty mają różną marżę, rotację i intencję - perfumy premium to inny klient niż ktoś szukający najtańszej pianki do mycia. Dlatego rozdzielamy konto na warstwy o osobnych celach i budżetach.
- Feed produktowy dzielimy na grupy według marży i rotacji, a nie wrzucamy wszystkiego do jednego worka.
- Marka broni się przed konkurencją, która licytuje nazwę Twojej drogerii i Twoje zapachy.
- Remarketing dynamiczny dogrywa porzucone koszyki i przypomina o produktach oglądanych bez zakupu.
Nie każdy format nadaje się dla drogerii internetowej
Dobór formatu to nie kwestia mody. Poniżej to, co realnie działa w e-commerce kosmetycznym - i przy których formatach trzeba szczególnie pilnować feedu i rentowności.
Search
Fundament markowyReklama tekstowa na frazy z marką, konkretnym produktem i kategorią. Najwyższa intencja i pełna kontrola nad tym, na co licytujesz i co wykluczasz.
Shopping / PMax produktowy
Silnik sprzedażyReklama na feedzie: zdjęcie, cena i nazwa produktu w wynikach i na powierzchniach Google. To główny kanał sprzedaży w drogerii, o ile feed jest zadbany.
Performance Max
OstrożnieAutomatyzacja na wszystkich powierzchniach Google w oparciu o feed. Potrafi dowozić przychód, ale bez podziału wg marży i wykluczeń łatwo o sprzedaż nierentownych, tanich produktów.
Demand Gen
Popyt planowyGrafika i wideo w Discover, Gmailu i YouTube. Dobre do budowania popytu na nowości, zapachy premium i zestawy prezentowe przed sezonem.
YouTube / wideo
Marka i nowościKrótkie wideo z prezentacją produktów, rutyn pielęgnacyjnych i nowości buduje rozpoznawalność drogerii tam, gdzie klient dopiero rozważa markę.
Display „samo z siebie”
Zwykle nieSzeroki Display bez strategii to najczęstsze źródło przepalonego budżetu w drogerii. Zostawiamy go głównie jako remarketing dynamiczny na feedzie.
Które frazy naprawdę przynoszą sprzedaż
Wartość frazy zależy od intencji i tego, czy stoi za nią gotowość do zakupu konkretnego produktu. Poniżej przykładowa mapa dla drogerii internetowej - od najgorętszych zapytań markowych po te, które trzeba wykluczać.
| Przykładowa fraza | Intencja | Kampania | Uwaga |
|---|---|---|---|
| perfumy [marka] [wariant] | komercyjna | Search markowy / Shopping | Wysoka intencja - dopnij produkt w feedzie i dostępność |
| krem nawilżający sklep online | komercyjna | Produktowe / Shopping | Kieruj na kategorię, nie na stronę główną |
| nazwa Twojej drogerii | markowa | Marka | Niski koszt, obrona przed konkurencją i marketplace |
| kosmetyki promocja darmowa dostawa | pilna | Search / Shopping | Wysoka konwersja - pokaż promocję i próg dostawy |
| jak dobrać krem do cery | informacyjna | Search + treść | Niższa intencja - kierować na poradnik, nie na koszyk |
| domowe kosmetyki przepisy diy | wykluczyć | – | Do listy wykluczających - to nie kupujący |
Liczymy przychód i wartość koszyka, nie kliknięcia
Bez poprawnego pomiaru każda optymalizacja to zgadywanie. W drogerii internetowej kluczowe jest śledzenie transakcji i wartości koszyka oraz połączenie reklamy z realnym, marżowym przychodem - a nie samą liczbą kliknięć.
Śledzenie transakcji
Bez pomiaru zakupów i przekazywania wartości koszyka nie wiesz, która fraza i który produkt realnie zarabiają. To fundament optymalizacji pod ROAS, a nie pod koszt kliknięcia.
ROAS i marża
Sprzedaż drogiego kremu i taniej gąbki to inne pieniądze. Optymalizacja pod wartość konwersji i marżę produktów chroni przed skalowaniem obrotu, który nie zarabia.
Wartość klienta w czasie
Klient drogerii wraca po uzupełnienia i nowości. Uwzględnienie powracalności i wartości klienta pozwala licytować mądrze pierwsze zamówienie, a nie tylko po najniższym koszcie.
Reklama przyprowadza ruch - konwertuje landing
Kierowanie płatnego ruchu na stronę główną to przepalanie budżetu. Klient szukający konkretnego produktu ma trafić na jego kartę, a szukający typu kosmetyku - na dobrze ułożoną kategorię z filtrami, a nie na sam spis marek.
- Karta produktu i szybki koszyk – cena, dostępność, dodanie do koszyka i płatność widoczne od razu, także na mobile.
- Dostawa, zwroty i próbki – próg darmowej dostawy, czas wysyłki i polityka zwrotów wprost - to często decyduje o koszyku.
- Dowody zaufania – opinie o produkcie, oceny, certyfikaty, informacja o oryginalności marek premium.
- Powiązane i promocje – produkty komplementarne, zestawy i program lojalnościowy podnoszące wartość koszyka.
Budżet dopasowany do drogerii internetowej, nie odwrotnie
Nie ma jednej właściwej kwoty, ale budżet reklamowy najlepiej zaczynać od około 2500 zł netto miesięcznie. Zaczynamy od tego, na co realnie możesz sobie pozwolić, i tak układamy kampanie, żeby każda złotówka pracowała na marżowy przychód, a nie na goły obrót.
Nawet mniejszy budżet ma sens, jeśli kampania jest dobrze ustawiona i skupiona na marce oraz najbardziej marżowych kategoriach asortymentu.
O stawkach decydują konkurencja z marketplace’ami i sieciami, marża produktów i sezonowość - bardziej niż cokolwiek innego.
Zamiast rozpraszać środki na cały katalog, kierujemy je na produkty i frazy, które realnie dowożą marżowe zamówienia i powracających klientów.
Nie obiecuję konkretnych wyników. Realny plan, cel ROAS i tempo skalowania ustalamy wspólnie, na podstawie Twoich marż, asortymentu i celów drogerii.
Jak wygląda wdrożenie od zera
Uporządkowany start ogranicza przepalony budżet w pierwszych tygodniach - zanim kampania na feedzie się nauczy.
Audyt i cele
Asortyment, marże, konkurencja, feed produktowy i dostępny budżet.
Pomiar
GA4 e-commerce, śledzenie transakcji i wartości koszyka - fundament pod decyzje.
Struktura
Kampanie warstwami, podział feedu wg marży, frazy, wykluczenia, landingi kategorii.
Start i testy
Kontrolowany budżet, testy reklam, kart produktów i grup produktowych.
Optymalizacja
Skalowanie tego, co dowozi marżowy przychód; cięcie nierentownych produktów.
Czym pracujemy przy kampanii drogerii internetowej
Ścieżki zakupowe, zdarzenia e-commerce i źródła ruchu klientów.
Masowa, szybka praca na strukturze konta i kampaniach produktowych.
Pomiar transakcji, wartości koszyka i przypisanie sprzedaży do kampanii.
Poprawna konfiguracja pomiaru zakupów i przekazywania wartości konwersji.
Nagrania sesji i mapy kliknięć - jak klient zachowuje się na karcie i w koszyku.
Popyt, sezonowość i widełki stawek dla kategorii kosmetycznych.
Co robić, a czego unikać
Rób tak
- Podziel feed na grupy według marży i rotacji, a nie wrzucaj całego katalogu do jednej kampanii.
- Mierz transakcje i wartość koszyka, optymalizuj pod ROAS, nie pod koszt kliknięcia.
- Uruchom remarketing dynamiczny na porzucone koszyki i oglądane produkty.
- Buduj i pielęgnuj listę słów wykluczających (DIY, praca, przepisy) od pierwszego dnia.
Unikaj
- Kierowania całego ruchu na stronę główną drogerii zamiast na karty i kategorie.
- Startu z Performance Max bez pomiaru wartości koszyka i podziału feedu.
- Optymalizowania po obrocie zamiast po marży i wartości klienta.
- Reklamowania fraz informacyjnych (poradniki, DIY) tak, jakby to byli kupujący.
Co mówią osoby, z którymi pracuję
Świetne wskazówki i bardzo szybko wykonany audyt, który pozwolił spojrzeć na prowadzone kampanie ze świeżej, nowej perspektywy. Polecam serdecznie Pana Artura!
Pan Artur wykonał bardzo rzetelny audyt mojej kampanii, czy przyczynił się do poprawy jej skuteczności. Bardzo dziękuję 🙂
Nie znam lepszego specjalisty od Google Ads w Polsce. Z całą przyjemnością polecam Artura innym osobom.
Bardzo polecam Pana Artura. Przeprowadził dla mnie analizę konta Google Ads i przekazał cenne wskazówki.
Bardzo dziękuję Panu Arturowi za audyt. To dla mnie bardzo cenne wskazówki, które mam nadzieję przełożą się na lepsze wyniki. Napisałem wczoraj, a już dziś audyt został wykonany — bardzo szczegółowo, rzetelnie i wszystko dokładnie opisane. Oby więcej takich świetnych specjalistów. Polecam z czystym sumieniem.
Najczęstsze pytania o Google Ads dla drogerii internetowej
Zbudujmy kampanię, która realnie sprzedaje kosmetyki
Napisz, jaką drogerię internetową prowadzisz i jaki masz asortyment. Odpowiem, od czego zacząć i czego realnie się spodziewać - bez ściemy i obietnic bez pokrycia.