CSS w Google Shopping - czym są porównywarki CSS i czy się opłacają?

Czas czytania: 16 min
Aktualizacja:

CSS (Comparison Shopping Service) to porównywarka cenowa akredytowana przez Google, która w Europejskim Obszarze Gospodarczym wyświetla reklamy produktowe w imieniu sklepów internetowych. Każda reklama produktowa emitowana w wyszukiwarce Google w EOG jest wystawiana przez jakiś CSS - domyślnie przez Google Shopping, które samo jest zarejestrowane jako porównywarka. Program CSS powstał jako środek zaradczy nałożony na Google przez Komisję Europejską, a jego praktyczną konsekwencją dla sklepu jest inny sposób rozliczenia stawki za kliknięcie w reklamę produktową.

Do skrzynek właścicieli sklepów regularnie trafiają maile z obietnicą „20% taniej w Google Shopping, bez zmian w kampaniach”. Brzmi jak darmowy pieniądz. W praktyce to oferta wejścia do programu, który Google uruchomiło pod przymusem regulatora, a rabat, o którym mowa, jest realny, ale nie ma nic wspólnego z tym, o czym myśli większość odbiorców takiego maila. W kontach Google Ads dla e-commerce spotyka się oba skrajne scenariusze: sklepy, które na migracji do zewnętrznego CSS zyskały mierzalnie, i sklepy, które przez dwa lata płaciły prowizję partnerowi, nie mając ani jednej aktywnej kampanii produktowej.

Skrót artykułu
Co warto wiedzieć

Najważniejsze ustalenia o programie CSS w Google Shopping - mechanizm rozliczenia, skala realnej oszczędności i pułapka umowna.

  • Google Shopping jest domyślnym CSS każdego sklepu reklamującego produkty w EOG

    Sklep, który nigdy nie słyszał o programie CSS, i tak z niego korzysta. Reklamy produktowe wystawia wtedy Google Shopping, zarejestrowane jako porównywarka. Wybór zewnętrznego partnera to zmiana wystawcy, nie włączenie nowej funkcji.

  • Rozliczenie przez zewnętrzny CSS obniża efektywny koszt kliknięcia w reklamach produktowych

    Google fakturuje partnera CSS kwotą niższą od stawki wylicytowanej w aukcji. Różnicę partner dzieli ze sklepem według umowy. Przy stawce 1,00 zł i prowizji partnera na poziomie 8% sklep płaci 0,88 zł zamiast 1,00 zł.

  • Program CSS powstał z decyzji antymonopolowej Komisji Europejskiej z 2017 roku

    Komisja Europejska nałożyła wtedy na Google karę 2,42 mld euro za faworyzowanie własnej porównywarki. Program CSS ruszył jako środek zaradczy pod koniec września 2017 i od tego czasu obowiązuje wyłącznie w Europie.

  • Realny spadek CPC po migracji bywa niższy niż obiecywane w ofertach dwadzieścia procent

    Policzmy na przykładzie: jeśli oferta obiecuje 20%, a reklamy produktowe odpowiadają za 55% wydatków konta, średni koszt kliknięcia całego konta spadnie najwyżej o 11% (20% × 0,55). Prowizja partnera i zmiana pozycji w aukcji zjadają dodatkowo część tej różnicy.

  • Partner CSS prowadzący kampanie na własnym koncie odcina sklep od historii danych

    W tym modelu konwersje, listy odbiorców i historia optymalizacji zostają u partnera. Zakończenie współpracy oznacza start od zera w nowym koncie Google Ads, łącznie z ponowną fazą uczenia strategii licytacji.

Czym jest CSS w Google Shopping?

CSS w Google Shopping to porównywarka cenowa zaakceptowana przez Google do programu Comparison Shopping Services, która przesyła oferty sklepu do aukcji reklam produktowych i rozlicza się z Google we własnym imieniu. Sklep nadal ma własne konto Google Merchant Center i własny asortyment - zmienia się wyłącznie podmiot, który formalnie wystawia reklamę produktową.

Najważniejsze rozróżnienie, które znika w większości ofert handlowych: CSS nie jest dodatkiem do Google Shopping. CSS jest warstwą, przez którą Google Shopping w Europie w ogóle działa. Reklama produktowa w wynikach wyszukiwania zawsze niesie na dole podpis wystawcy, a domyślnym wystawcą jest Google Shopping, czyli porównywarka należąca do samego Google.

Z perspektywy sklepu program sprowadza się do trzech elementów:

  • Feed produktowy - pozostaje w Merchant Center sklepu i nie wymaga przebudowy przy zmianie CSS.
  • Wystawca reklamy - Google Shopping albo zewnętrzna porównywarka, której nazwa pojawia się pod reklamą produktową.
  • Sposób rozliczenia - Google wystawia fakturę wystawcy reklamy, a ten rozlicza się ze sklepem według własnej umowy.
Słownik programu CSS
Pięć pojęć, bez których oferta partnera CSS jest nieczytelna

Terminy, którymi posługują się handlowcy porównywarek - w wersji, która pozwala porównać dwie oferty na tym samym poziomie.

TerminCSS
Comparison Shopping Service, czyli porównywarka cenowa dopuszczona przez Google do wystawiania reklam produktowych w EOG. Nazwa CSS pojawia się pod każdą reklamą produktową w wynikach wyszukiwania.
TerminCSS Center
Panel Google, w którym porównywarka zarządza podpiętymi kontami Merchant Center sklepów. Sklep nie loguje się do CSS Center - widzi wyłącznie własne konto Merchant Center.
TerminPartner CSS
Firma prowadząca akredytowaną porównywarkę i oferująca sklepom przejście na jej rozliczenie. Zarabia na marży wynikającej z różnicy między stawką z aukcji a kwotą fakturowaną przez Google.
TerminGoogle Shopping jako CSS
Domyślny wystawca reklam produktowych dla sklepu, który nie zawarł umowy z zewnętrzną porównywarką. Rozlicza kliknięcia bez pośrednika i bez rabatu wynikającego z programu.
TerminEOG
Europejski Obszar Gospodarczy - jedyny obszar, na którym program CSS obowiązuje, obok Szwajcarii i Wielkiej Brytanii. Poza nim reklamy produktowe działają bez warstwy porównywarek.

Skąd wzięły się porównywarki CSS i dlaczego działają tylko w Europie?

Program CSS jest środkiem zaradczym po decyzji antymonopolowej Komisji Europejskiej, która w czerwcu 2017 roku nałożyła na Google karę 2,42 mld euro za uprzywilejowanie własnej porównywarki cenowej w wynikach wyszukiwania. Google musiało otworzyć powierzchnię reklam produktowych na konkurencyjne porównywarki i zrobiło to, tworząc program, w którym każdy zaakceptowany CSS może licytować w tej samej aukcji na tych samych zasadach.

Terytorialny zasięg programu wynika wprost z jurysdykcji decyzji. Komisja Europejska mogła nakazać zmianę w Europie i tylko tam ona obowiązuje. Sklep reklamujący produkty w Stanach Zjednoczonych czy Australii nie ma wyboru wystawcy, bo tam warstwa CSS nie istnieje.

Ta geneza tłumaczy dziwną asymetrię, która myli sprzedawców: identyczna kampania produktowa działa inaczej w Warszawie i inaczej w Nowym Jorku, mimo że feed, budżet i strategia licytacji są te same. To nie jest błąd konfiguracji, tylko konsekwencja europejskiego prawa konkurencji.

Jak działa rozliczenie przez CSS i skąd bierze się różnica w koszcie kliknięcia?

Różnica w koszcie kliknięcia bierze się z tego, że Google fakturuje porównywarkę kwotą niższą od stawki wylicytowanej w aukcji, a nie z tego, że reklamy przez CSS wygrywają taniej. Aukcja przebiega dokładnie tak samo. Zmienia się wyłącznie kwota na fakturze wystawianej wystawcy reklamy, a zewnętrzny partner tę różnicę dzieli ze sklepem według umowy.

Mechanizm ma trzy kroki i tylko jeden z nich jest negocjowalny:

  1. Aukcja - sklep licytuje w Google Ads dokładnie tak jak wcześniej, ranking reklamy nie zmienia się z powodu wyboru CSS.
  2. Faktura Google - Google obciąża porównywarkę kwotą pomniejszoną względem stawki z aukcji, według reguł programu. Ten element jest stały i nie podlega negocjacji.
  3. Rozliczenie z partnerem - porównywarka przekazuje sklepowi część różnicy, zatrzymując prowizję. Tu leży cała przestrzeń negocjacyjna oferty.
Kaskada kosztu kliknięcia
Co dzieje się ze stawką 1,00 zł po wejściu do zewnętrznego CSS

Przykład na jednym kliknięciu przy typowej prowizji partnera na poziomie 8% stawki - liczby są przykładowe i zależą od zapisów umowy.

1,00 zł Stawka wylicytowana w aukcji reklam produktowych
-0,20 zł Różnica rozliczeniowa programu CSS po stronie Google
+0,08 zł Prowizja partnera CSS zatrzymana z tej różnicy
0,88 zł Efektywny koszt kliknięcia po stronie sklepu

Przy stawce 1,00 zł, różnicy rozliczeniowej rzędu 20% i prowizji partnera na poziomie 8% sklep płaci efektywnie 0,88 zł za kliknięcie zamiast 1,00 zł. Liczby w umowach są różne i to jedyny parametr, o który realnie warto się targować - reszta mechanizmu jest po stronie Google i identyczna dla wszystkich porównywarek.

Czy przejście na CSS obniża CPC i zwiększa liczbę kliknięć?

Przejście na zewnętrzny CSS obniża raportowany koszt kliknięcia w reklamach produktowych, ale nie zwiększa automatycznie liczby kliknięć ani nie poprawia pozycji reklamy w aukcji. Sklep płaci mniej za to samo kliknięcie - to cała zmiana. Wzrost ruchu pojawia się tylko wtedy, gdy zaoszczędzoną różnicę realnie przeznaczysz na wyższe stawki lub większy budżet.

Realny spadek średniego CPC w kampaniach produktowych bywa wyraźnie niższy niż deklarowane w ofertach dwadzieścia kilka procent. Powód jest prozaiczny: prowizja partnera, sezonowa zmiana konkurencji w aukcji i fakt, że część konta w ogóle nie korzysta z reklam produktowych.

Typowy błąd sklepu e-commerce przy przejściu na zewnętrzną porównywarkę to oczekiwanie skokowego wzrostu sprzedaży. Niższy średni CPC poprawia ROAS, ale jeśli budżet dzienny zostaje ten sam, a kampania nie była nim ograniczona, liczba kliknięć praktycznie się nie zmienia. Wzrost przychodu daje dopiero przeznaczenie zaoszczędzonej różnicy na dodatkowy ruch.

Trzy rzeczy, których zmiana CSS nie robi, a które bywają obiecywane w rozmowach handlowych:

  • Nie poprawia jakości feedu - braki w tytułach, GTIN-ach i kategoriach zostają dokładnie takie, jakie były przed migracją.
  • Nie zmienia rankingu reklamy - o pozycji nadal decyduje stawka, jakość oferty i dopasowanie do zapytania.
  • Nie dotyczy bezpłatnych list produktowych - tam nie ma kliknięć płatnych, więc nie ma czego rabatować.

Jestem przekonany, że dla sklepu ze słabym feedem produktowym CSS jest optymalizacją drugiego rzędu. Zanim zaczniesz negocjować prowizję, sprawdź, ile ofert w ogóle dociera do aukcji - moja checklista kampanii Google Shopping przechodzi ten temat punkt po punkcie.

Jakie modele rozliczeń oferują partnerzy CSS?

Partnerzy CSS rozliczają się ze sklepami w trzech modelach: prowizji liczonej od wydatków na reklamy produktowe, stałej opłaty abonamentowej oraz modelu, w którym partner zatrzymuje całą różnicę rozliczeniową w zamian za obsługę kampanii. Każdy z nich opłaca się przy innej skali wydatków i innym poziomie samodzielności sklepu.

ModelJak działaKiedy się sprawdza
Prowizja od wydatkówPartner zatrzymuje ustalony procent stawki (zwykle kilka procent), resztę różnicy zwraca sklepowiStabilne, przewidywalne wydatki na reklamy produktowe przez cały rok
Abonament miesięcznyStała kwota niezależna od skali, cała różnica rozliczeniowa zostaje po stronie sklepuDuże i rosnące wydatki produktowe, przy których procent bolałby bardziej niż ryczałt
Marża za obsługęPartner zatrzymuje całą różnicę i w zamian prowadzi kampanie produktoweSklep bez własnego specjalisty, świadomie kupujący obsługę zamiast oszczędności

W ofertach najczęściej pojawia się pierwszy model, bo jest najprostszy do zakomunikowania: „oddajemy Ci osiemdziesiąt procent rabatu”. Warto wtedy zapytać wprost o dwie rzeczy - czy prowizja liczy się od wydatków na wszystkie kampanie, czy tylko produktowe, i czy istnieje minimalna opłata miesięczna niezależnie od skali.

Na czyim koncie Google Ads działa partner CSS?

Odpowiedź na to pytanie rozstrzyga o wartości całej oferty i jest ważniejsza niż wysokość prowizji. Uczciwy partner CSS podpina swoją porównywarkę do Twojego konta Merchant Center i pozostawia kampanie w Twoim koncie Google Ads. Partner ryzykowny prowadzi kampanie na własnym koncie, na które sklep nie ma pełnego wglądu.

Uważam, że model „kampanie na koncie partnera” jest dla sklepu złym rozwiązaniem niezależnie od tego, jak dobra jest prowizja. Powód nie ma nic wspólnego z zaufaniem do konkretnej firmy - chodzi o to, co się dzieje przy rozstaniu.

  • Historia konwersji - zostaje w koncie, na którym powstała. Nowe konto oznacza ponowną fazę uczenia strategii licytacji.
  • Listy odbiorców i dane własne - segmenty remarketingowe zbudowane na koncie partnera nie przenoszą się do konta sklepu.
  • Dane historyczne do decyzji - bez dostępu do raportów wyszukiwanych haseł nie da się ocenić, czy kampanie były prowadzone dobrze.
  • Ciągłość sprzedaży - przy nagłym zakończeniu współpracy kampanie produktowe znikają z dnia na dzień.

W audytach kont e-commerce pytanie o właściciela konta Google Ads zadaję zawsze jako pierwsze. Z dwudziestu trzech audytów przeprowadzonych w ciągu ostatnich osiemnastu miesięcy w sześciu sklepach właściciel nie potrafił samodzielnie zalogować się do konta, na którym działały jego kampanie produktowe.

Czy warto korzystać z kilku CSS jednocześnie?

Korzystanie z kilku porównywarek naraz jest technicznie możliwe, ale rzadko opłacalne, bo Google dopuszcza do jednej aukcji tylko jedną ofertę danego sklepu na dane zapytanie. Zwielokrotnienie CSS nie zwielokrotnia wyświetleń - mnoży za to liczbę feedów, kont i faktur do pilnowania.

Strategia wielu CSS ma sens w wąskim scenariuszu: gdy sklep sprzedaje w kilku krajach EOG i różni partnerzy oferują wyraźnie różne warunki dla różnych rynków. Wtedy podział jest geograficzny, a nie konkurencyjny - jeden CSS obsługuje Polskę, inny rynki niemieckojęzyczne, i nie licytują przeciwko sobie na tym samym zapytaniu.

Koszt operacyjny takiej konfiguracji zjada oszczędność szybciej, niż zakłada arkusz kalkulacyjny. Każdy dodatkowy CSS to osobny feed produktowy do monitorowania i osobne miejsce, w którym mogą pojawić się odrzucone produkty.

Kiedy CSS się nie opłaca?

Program CSS nie opłaca się sklepowi, który reklamuje produkty poza EOG, opiera ruch produktowy na bezpłatnych listach produktowych albo ma na tyle niewielką skalę reklam produktowych, że oszczędność nie pokrywa kosztu obsługi umowy. W tych trzech przypadkach migracja generuje pracę, a nie zysk.

Bilans decyzji
Argumenty za zewnętrznym CSS i przeciw niemu - z realną wagą

Nie każdy argument z rozmowy handlowej waży tyle samo. Paski pokazują, które realnie przesądzają o decyzji.

Argumenty za
Niższy efektywny koszt kliknięcia produktowegowaga 5/5
Ten sam feed i te same kampanie po migracjiwaga 4/5
Model rozliczenia podlega negocjacjiwaga 2/5
Argumenty przeciw
Ryzyko utraty kontroli nad kontem Google Adswaga 5/5
Oszczędność dotyczy wyłącznie reklam produktowych w EOGwaga 4/5
Dodatkowy podmiot w łańcuchu rozliczeńwaga 2/5

Osobna kategoria to sklepy, w których reklamy produktowe stanowią margines wydatków, bo ruch idzie głównie z kampanii w sieci wyszukiwania. Rabat liczony od niewielkiej części budżetu daje kwotę, której nie widać w rachunku wyników, a umowa i tak wymaga uwagi księgowości.

Ścieżka decyzyjna
Czy przejście na zewnętrzny CSS ma sens w Twoim sklepie

Odpowiedz na dwa pytania po kolei i zejdź do rekomendacji, zamiast porównywać oferty prowizji w oderwaniu od skali.

Czy reklamy produktowe w krajach EOG stanowią istotną część wydatków Twojego konta Google Ads?
Tak
Czy partner poprowadzi kampanie na Twoim koncie Google Ads?
RekomendacjaPrzejdź na zewnętrzny CSS

Podpięcie porównywarki do Twojego Merchant Center przy zachowaniu własnego konta Google Ads daje oszczędność bez oddawania danych.

AlternatywaZostań przy Google Shopping

Jeśli partner chce prowadzić kampanie u siebie, kilka procent oszczędności nie równoważy utraty historii konta.

Nie
Czy ruch produktowy pochodzi głównie z bezpłatnych list produktowych?
RekomendacjaOdłóż CSS, popraw feed

Bez płatnych kliknięć produktowych nie ma czego rabatować. Więcej zyskasz na tytułach, atrybutach i kompletności ofert.

Jak przełączyć sklep na zewnętrzny CSS?

Migracja do zewnętrznej porównywarki sprowadza się do zmiany podmiotu podpiętego do konta Merchant Center i nie wymaga przebudowy kampanii ani zmian w sklepie. Cała operacja po stronie technicznej zajmuje zwykle jeden dzień roboczy, a odczuwalna zmiana w raportach pojawia się w ciągu kilku dni od przełączenia.

  1. Zweryfikuj obecny stan - sprawdź w Merchant Center, która porównywarka jest obecnie przypisana do konta i jaka nazwa wyświetla się pod Twoimi reklamami produktowymi.
  2. Zbierz punkt odniesienia - wyeksportuj z Google Ads średni CPC, liczbę kliknięć i ROAS kampanii produktowych za pełne cztery tygodnie przed migracją.
  3. Porównaj oferty na jednym parametrze - poproś każdego partnera o podanie, ile procent stawki zatrzymuje i czy istnieje opłata minimalna.
  4. Ustal właściciela konta - zapisz w umowie, że kampanie produktowe pozostają w koncie Google Ads sklepu, a partner otrzymuje wyłącznie dostęp.
  5. Wykonaj przełączenie - partner podpina swoją porównywarkę do Twojego konta Merchant Center, feed i kampanie zostają bez zmian.
  6. Zweryfikuj podpis pod reklamą - po kilku godzinach sprawdź w wynikach wyszukiwania, czy pod reklamą produktową widnieje nazwa nowego CSS.

Kroku drugiego nie pomijaj. Bez punktu odniesienia sprzed migracji nie udowodnisz sobie ani partnerowi, że zmiana cokolwiek dała - a to najczęstszy powód, dla którego dyskusja o skuteczności CSS kończy się wymianą opinii zamiast liczb. Przy okazji warto przejrzeć konfigurację konta produktowego według checklisty Merchant Center.

Jak zmierzyć, czy CSS naprawdę się opłacił?

Opłacalność CSS mierzy się porównaniem średniego kosztu kliknięcia w kampaniach produktowych z okresu przed i po migracji, przy stałym budżecie i tej samej strukturze kampanii. Wskaźnikiem nie jest liczba kliknięć ani przychód, bo na oba wpływa zbyt wiele czynników zewnętrznych, żeby przypisać zmianę wystawcy reklamy.

Rzetelne porównanie wymaga kilku warunków, które łatwo złamać przypadkiem:

  • Równe okresy - cztery tygodnie przed i cztery po, najlepiej bez świąt, wyprzedaży i startu nowej kolekcji w środku pomiaru.
  • Stały budżet - podniesienie budżetu w dniu migracji uniemożliwia rozdzielenie efektu CSS od efektu większych wydatków.
  • Brak zmian w strategii licytacji - przełączenie z maksymalizacji kliknięć na docelowy ROAS w tym samym tygodniu zaburza cały pomiar.
  • Ten sam zakres kampanii - porównuj wyłącznie kampanie produktowe, nie całe konto, bo rabat nie dotyczy kampanii w sieci wyszukiwania.

Jeśli w Twoim koncie działa Performance Max z feedem produktowym, wydziel w raporcie część zasobów produktowych - inaczej rabat rozpłynie się w metrykach kampanii obejmującej też sieć wyszukiwania, YouTube i Gmail. To dokładnie ten fragment analizy, który przechodzę podczas audytu konta sklepowego.

„Zmiana CSS jest jedną z niewielu decyzji w Google Ads, których efekt da się policzyć z dokładnością do grosza - pod warunkiem, że nikt w tym samym tygodniu nie dotknie budżetu ani strategii licytacji.” - własna obserwacja z migracji prowadzonych dla sklepów internetowych.

Podsumowanie

Przestań traktować CSS jak promocję na reklamy. Zacznij postrzegać go jako wybór podmiotu, który w Twoim imieniu wystawia reklamy produktowe w Europie - a przy okazji dzieli się z Tobą różnicą rozliczeniową. Ta zmiana perspektywy porządkuje całą decyzję: nie porównujesz wtedy obietnic procentowych, tylko warunki umowy i to, kto zostaje właścicielem danych.

Realna oszczędność mieści się zwykle w przedziale kilkunastu procent kosztu kliknięcia w kampaniach produktowych, a nie w obiecywanych dwudziestu kilku. To nadal dobra transakcja dla sklepu z istotnym udziałem reklam produktowych w EOG. Dla sklepu, którego oferty w połowie nie docierają do aukcji przez błędy w feedzie, jest to jednak optymalizacja podjęta nie w tej kolejności.

Jeśli rozważasz przejście na zewnętrzną porównywarkę, zacznij od trzech rzeczy: policz udział reklam produktowych w wydatkach konta, zapisz punkt odniesienia z ostatnich czterech tygodni i zażądaj zapisu o pozostawieniu kampanii na Twoim koncie Google Ads. Reszta jest negocjacją prowizji, a ta jest najmniej istotnym elementem tej układanki. Kampanie Google Ads dla sklepów prowadzę przy budżecie reklamowym od 2500 zł netto/mies., a migracja do CSS jest jednym z pierwszych punktów, które wtedy weryfikuję.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Oceń go w skali od 1 do 5. Dzięki temu wiem, które tematy rozwijać.

Brak ocen. Twoja będzie pierwsza.

Na czym opieram te wnioski

Źródła i dokumentacja

Cztery źródła, które pozwalają zweryfikować mechanizm programu CSS niezależnie od materiałów handlowych porównywarek - dokumentacja Google, oficjalny wykaz partnerów, decyzja regulatora i bieżące doniesienia branżowe.

support.google.com

About advertising with Comparison Shopping Services

Oficjalny opis programu CSS w pomocy Merchant Center: kto może być porównywarką, jak wygląda podpięcie konta i gdzie widnieje nazwa wystawcy reklamy. Podstawa dla sekcji „Czym jest CSS w Google Shopping” oraz dla kroku weryfikacji podpisu pod reklamą z instrukcji migracji.

Google Merchant Center Help Otwórz
comparisonshoppingpartners.withgoogle.com

Comparison Shopping Partner Portal

Prowadzony przez Google wykaz porównywarek dopuszczonych do programu wraz z rynkami, na których działają. Punkt kontrolny dla sekcji „Na czyim koncie Google Ads działa partner CSS” - zanim podpiszesz umowę, sprawdź, czy firma faktycznie figuruje w programie.

Google Shopping Partners Otwórz
searchengineland.com

Chronologiczne archiwum zmian w reklamach produktowych Google prowadzone przez niezależną redakcję branżową. Przydatne przy sekcji „Jak zmierzyć, czy CSS naprawdę się opłacił” - pozwala sprawdzić, czy spadek lub wzrost CPC w okresie pomiaru nie zbiegł się ze zmianą po stronie Google.

Search Engine Land Otwórz
Najczęściej zadawane pytania

Pytania i odpowiedzi (FAQ)

Sześć pytań, które wracają w rozmowach o zmianie porównywarki CSS, gdy mechanizm rabatu jest już jasny - o formalnościach, czasie migracji i drodze powrotnej.

Czy przejście na zewnętrzny CSS zmienia pozycję sklepu w bezpłatnych wynikach wyszukiwania Google?
Zmiana porównywarki CSS nie wpływa na pozycje sklepu w bezpłatnych wynikach wyszukiwania Google. Program CSS dotyczy wyłącznie rozliczenia płatnych reklam produktowych, a algorytm wyszukiwarki nie bierze wystawcy reklamy pod uwagę przy ocenie strony sklepu. Bez zmian pozostają też bezpłatne listy produktowe w karcie Zakupy.
Czy współpraca z partnerem CSS wymaga osobnej umowy i zapisów RODO w sklepie internetowym?
Współpraca z partnerem CSS wymaga odrębnej umowy handlowej, bo to partner staje się stroną rozliczenia z Google. Zapisy RODO są potrzebne wtedy, gdy partner otrzymuje dostęp do danych osobowych - na przykład do list odbiorców w koncie Google Ads. Samo przesyłanie feedu produktowego nie obejmuje danych osobowych klientów sklepu.
Ile trwa migracja sklepu do zewnętrznego CSS i czy reklamy produktowe są w tym czasie wstrzymane?
Techniczne przełączenie konta Merchant Center na inną porównywarkę CSS zajmuje zwykle jeden dzień roboczy i nie wymaga zatrzymania kampanii produktowych. Reklamy działają bez przerwy, zmienia się jedynie nazwa wystawcy widoczna pod reklamą. Formalności po stronie umowy trwają dłużej niż sama migracja i to one wyznaczają realny harmonogram.
Czy można wrócić z zewnętrznego CSS do Google Shopping jako domyślnej porównywarki?
Powrót do Google Shopping jako domyślnej porównywarki jest możliwy i technicznie odwracalny - konto Merchant Center wraca do wystawcy należącego do Google. Trudność leży gdzie indziej: jeśli kampanie produktowe działały na koncie Google Ads partnera, historia konwersji i listy odbiorców nie wracają razem z kontem. Dlatego warunek prowadzenia kampanii na własnym koncie warto zapisać w umowie od początku.
Czy program CSS działa, gdy sklep prowadzi reklamy produktowe jednocześnie w kilku krajach EOG?
Program CSS obejmuje wszystkie kraje Europejskiego Obszaru Gospodarczego, więc sklep sprzedający na kilku rynkach europejskich korzysta z niego wszędzie tam, gdzie emituje reklamy produktowe. Warto sprawdzić, czy wybrana porównywarka jest akredytowana na wszystkich Twoich rynkach, bo część partnerów działa tylko w kilku krajach. Ruch kierowany poza EOG rozlicza się bez tej warstwy.
Czy partner CSS przyjmie sklep o niewielkiej skali reklam produktowych w Google Ads?
Większość partnerów CSS przyjmuje również małe sklepy, bo obsługa kolejnego konta Merchant Center kosztuje ich niewiele. Pytanie brzmi raczej, czy to się opłaca sklepowi: przy niewielkich wydatkach na reklamy produktowe oszczędność bywa mniejsza niż czas poświęcony na umowę i kontrolę rozliczeń. W takiej sytuacji lepszym pierwszym krokiem jest poprawa jakości feedu produktowego.
Artur Smolicki
Samodzielny Specjalista Google Ads

Artur Smolicki

Od ponad 15 lat specjalizuję się w przygotowaniu, wdrożeniu i optymalizacji kampanii Google Ads. W 2024 roku uzyskałem status Google Premier Partner dla 3% najlepszych specjalistów i agencji w Polsce. Prowadzę kampanie reklamowe na 29 rynkach zagranicznych, tak dla segmentu e-commerce jak i B2B.


Potrzebujesz audytu oraz pomocy w prowadzeniu kampanii
Google Ads?

Działajmy